W piątek półcieniowe zaćmienie Księżyca. Zobaczymy je gołym okiem i to o dogodnej porze

Bartłomiej Pawlak
W piątek 10 stycznia będziemy mieli świetną okazję, by zobaczyć półcieniowe zaćmienie Księżyca. Nasz naturalny satelita schowa się wtedy niemal w całości w półcieniu Ziemi, co będzie można dostrzec gołym okiem. Zjawisko rozpocznie się o bardzo dogodnej godzinie.

Natura ostatnio rozpieszcza fanów astronomii w Polsce. 11 listopada mogliśmy obserwować ostatni do 2032 roku tranzyt Merkurego, w przeddzień sylwestra świetnie widoczne były na niebie satelity Starlink Elona Muska, a 2020 rok otworzył superbolid nad zachodnią Polską, czyli zjawisko występujące tylko raz na kilka lat.

>>> Historia lotów na Księżyc, czyli od radzieckiej Łuny po Apollo 17:

Zobacz wideo

Półcieniowe zaćmienie Księżyca w piątek

To jednak nie koniec ciekawych zjawisk na niebie w najbliższym czasie, bo już w piątek wieczorem będziemy mogli zaobserwować półcieniowe zaćmienie Księżyca. Jak donosi Karol Wójcicki na fanpage'u "Z głową w gwiazdach", zaćmienie będzie widoczne 10 stycznia od godziny 18:07 do 22:12, a swoje maksimum osiągnie o 20:10.

Zważywszy na to, że Słońce zajdzie za horyzont już o 15:45 (dla Warszawy), będziemy mogli obserwować całość zjawiska. I to - o ile oczywiście pozwoli pogoda - z każdego miejsca w Polsce.

Dodatkowo 10 stycznia na niebie będzie tzw. "wilczy księżyc", czyli pierwsza pełnia roku. Wydarzy się ona dokładnie o godzinie 20:23 (czasu polskiego). Później nasz naturalny satelita zacznie już zbliżać się do ostatniej kwarty, która nastanie 17 stycznia.

Czym jest zaćmienie półcieniowe?

To moment, w którym nasza planeta znajduje się dokładnie pomiędzy Słońcem i Księżycem, zasłaniając światło słoneczne. Gdy my widzimy zaćmienie Księżyca, astronauci na powierzchni naszego naturalnego satelity mogliby zobaczyć zaćmienie (a właściwie okultację) naszej gwiazdy.

Ze względu na ogromne rozmiary Słońca Ziemia nie rzuca równomiernego cienia. Wyróżniamy zatem strefę cienia całkowitego i strefę półcienia. Gdyby Księżyc wszedł w strefę cienia całkowitego (cały lub tylko częściowo), mówilibyśmy o zaćmieniu całkowitym lub częściowym. 10 stycznia nasz satelita zanurzy się jednak wyłącznie w strefie półcienia.

I to nie w całości. Jak podaje "Z głową w gwiazdach", tarcza Księżyca zostanie zasłonięta w 89,5 proc. Dzięki temu będziemy mogli wyraźnie zauważyć różnice w blasku naszego satelity. Zdecydowanie najciemniejszy będzie on w okolicach swojego południowego bieguna, podczas gdy na równiku będzie nieco jaśniejszy. Północny biegun przez cały czas trwania zjawiska będzie odbijał światło słoneczne tak jak zwykle.

Oto, jak dochodzi do zaćmienia KsiężycaOto, jak dochodzi do zaćmienia Księżyca fot. Sagredo / wikimedia / domena publiczna

Jeśli jednak chcielibyście zobaczyć Księżyc w charakterystycznym "rdzawym" kolorze, to nie mamy dobrych wieści. Taka barwa pojawia się podczas całkowitego zaćmienia, kiedy niewielka ilość światła słonecznego dociera do Księżyca po przejściu przez atmosferę Ziemi.

Jak obserwować zaćmienie półcieniowe?

Obserwacja półcieniowego zaćmienia Księżyca nie powinna sprawić nikomu żadnych problemów. Jego tarcza będzie zdecydowanie mocniej oświetlona przez Słońce niż podczas całkowitego zaćmienia, a zjawisko będzie widoczne gołym okiem. Rozmiary kątowe Księżyca na niebie będą jednak niewielkie, dlatego pomocna okaże się lornetka lub nawet najprostszy teleskop.

Zaćmienie półcieniowe jest także bardzo wdzięcznym obiektem astrofotograficznym. Różnice w jasności tarczy Księżyca na zdjęciach powinny być widoczne lepiej niż gołym okiem, a fotografowanie Księżyca jest możliwe nawet przy stosunkowo krótkich czasach naświetlania. Oczywiście konieczne jest podpięcie do aparatu obiektywu o dużej ogniskowej, choć najlepsze efekty uzyskamy, korzystając z teleskopu.

W marcu i kwietniu zobaczymy Superksiężyc

Co ciekawe, już w marcu i kwietniu będziemy mogli obserwować zjawisko Superksiężyca. To nazwa Księżyca w pełni, który jest jednocześnie najbliżej perygeum swojej orbity, czyli w najmniejszej możliwej odległości od Ziemi. Tarcza naszego satelity wydaje się wtedy nawet o 14 proc. większa i 30 proc. jaśniejsza niż w apogeum.

Superksiężyc będziemy mogli obserwować 9 marca, a perygeum nastąpi dzień później, gdy Księżyc będzie najbliżej Ziemi od sierpnia 2019 roku. Kolejny Superksiężyc zobaczymy 8 kwietnia. Podczas perygeum (dzień wcześniej) Księżyc będzie najbliżej nas od lutego 2019. 

Więcej o: