NASA sprowadzi skały z Marsa. Będzie to pierwszy start rakiety z innej planety niż Ziemia

NASA planuje sprowadzać w celach badawczych skały z Marsa. Realizacja misji ma być możliwa dzięki powiększeniu budżetu agencji do 25 ml. dolarów rocznie.
Zobacz wideo

NASA przedstawiła nową propozycję budżetu, która uwzględnia program lądowania na Księżycu oraz Marsie, donosi NBC News. Administrator NASA Jim Bridenstine ujawnił, że według nowego planu NASA miałaby od przyszłego roku przeznaczyć na swoje badania 25,2 mld dolarów, a suma ta rokrocznie powinna rosnąć o około miliard dolarów. Większe wydatki w przemyśle kosmicznym przewiduje w swojej propozycji budżetu również Donald Trump. Ważnym punktem tego planu jest program Artemis, który zakłada lądowanie na Księżycu do 2024 roku. Sam system lądowania na naszym naturalnym satelicie ma kosztować 3,3 mld dol. Projekt ma być przygotowaniem do wysłania w przyszłości załogowej misji na Marsa. Do tego jednak należy się dobrze przygotować.

NASA ściągnie z Marsa skały

Nowy budżet przewiduje 2,7 mld dolarów na nauki planetarne, w tym 233 mln dol. na rozwój misji Mars Sample Return, podaje LA Times. NASA długo czekała na zielone światło, by móc sprowadzić z Czerwonej Planety na Ziemię próbki skał i gleby. Tego lata agencja wyśle misję Mars 2020 rover, w skład której wejdą narzędzia do zamknięcia próbek w wąskich tubkach. Następnie zostaną one zostawione w kraterze Jezero, skąd weźmie je kolejny, mniejszy łazik z misji Mars Sample Return. Po tym próbki trafią do rakiety, która sprowadzi je na naszą planetę. 

>>> Zobacz też: Einstein znów miał rację. Po 100 latach potwierdzono efekt "wleczenia czasoprzestrzeni"

Jeśli misja się powiedzie, będzie to pierwszy start rakiety z innej planety niż Ziemia. Naukowcy z NASA z radością przyjęli wiadomości o tej misji i twierdzą, że próbki są kluczowe w pierwszej fazie lądowania na innych planetach. 

Oprócz NASA swoje plany podboju Marsa realizuje również Elon Musk. Miliarder postępami prac i swoimi przemyśleniami na kolonizację Czerwonej Planety pochwalił się ostatnio na Twitterze. 

Więcej o: