Odkryto najbliższą Ziemi niemowlęcą egzoplanetę. Jej orbita jest dla naukowców zagadką

Bartłomiej Pawlak
Naukowcy odkryli najbliższą znaną nam niemowlęcą egzoplanetę. Jest tysiąc razy młodsza od naszego Słońca i znajduje się zaledwie 330 lat świetlnych od Ziemi. Naukowców zastanawia jej nietypowa orbita.

Naukowcy z amerykańskiej uczelni Rochester Institute of Technology (RIT) odkryli bardzo nietypową egzoplanetę. Obiekt nazywa się 2MASS 1155-7919 b i znajduje się w odległości zaledwie 330 lat świetlnych od naszej Ziemi.

Najbliższa nam dziecięca egzoplaneta

2MASS 1155-7919 b wraz ze swoją gwiazdą tworzy system o parametrach zupełnie sprzecznych z tymi, które znamy z Układu Słonecznego. Uwagę naukowców zwrócił przede wszystkim młody wiek obiektów. Odkryta egzoplaneta powstała zaledwie 5 mln lat.

I choć może wydawać się to dużo, to w skali kosmicznej czas ten jest, jak mrugnięcie okiem. Dość powiedzieć, że 2MASS 1155-7919 b jest prawie tysiąc razy młodsza niż nasze Słońce (które ma niespełna 4,6 mld lat) i prawdopodobnie nie zakończyła jeszcze procesu formowania się. Dlatego też naukowcy nazywają ją planetą dziecięcą lub niemowlęcą ("baby planet"). Jest to najbliższa Ziemi egzoplaneta tego typu.

Naukowcy skonsternowani. Młoda planeta ma zadziwiającą orbitę

Młody wiek to jednak niejedyne, co zadziwiło naukowców z RIT. Badacze wyliczyli, że planeta jest gazowym olbrzymem o masie aż 10-krotnie większej od Jowisza (zdecydowanie najbardziej masywnej planety Układu Słonecznego).

Najdziwniejsza wydaje się jednak orbita młodej planety. 2MASS 1155-7919 b znajduje się bowiem 600 razy dalej od swojej gwiazdy niż Ziemia od Słońca (niespełna 150 mln km). Po przeliczeniu daje prawie 90 mld km, a więc prawie 20 razy więcej niż wynosi odległość Neptuna (najbardziej oddalonej planety naszego Układu) od Słońca.

I choć znamy wiele egzoplanet obiegających swoje gwiazdy po bardzo odległych orbitach to wszystkie są dość starymi obiektami. Planety powstają bowiem z dysku protoplanetarnego i przynajmniej początkowo znajdują się stosunkowo blisko centrum układu. W przypadku 2MASS 1155-7919 b sytuacja wygląda inaczej, a naukowcy nie mają pojęcia, co wymusiło tak odległą orbitę.

Mroczny, zimny obiekt, który znaleźliśmy jest bardzo młody i ma tylko 10 mas Jowisza, co oznacza, że najprawdopodobniej patrzymy na niemowlęcą planetę, być może wciąż w trakcie procesu formowania. Chociaż wiele innych planet zostało odkrytych podczas misji Kepler i innych podobnych misji, prawie wszystkie są planetami "starymi". To dopiero czwarty lub piąty przykład gigantycznej planety tak daleko od jej gwiazdy "macierzystej". Teoretycy próbują właśnie ustalić, w jaki sposób (planeta) tam powstała lub jak się tam znalazła

- tłumaczy Annie Dickson-Vandervelde z West Columbia, S.C., główna autorka badania cytowana na stronie RIT.

Teraz badacze mają zebrać dodatkowe dane dotyczące 2MASS 1155-7919 b. Chcą dzięki temu ustalić, jaki proces powoduje tak odległe orbity bardzo młodych planet. Badanie zostało zrealizowane dzięki danym z obserwatorium kosmicznego Gaia wystrzelonego przez ESA w 2013 roku. Wyniki opublikowano na stronie American Astronomical Society.

Czytaj też: TESS zaobserwował planetę, która obiega dwie gwiazdy. Odkrył ją stażysta trzeciego dnia w NASA