Dni były krótsze, gdy na Ziemi żyły dinozaury. Naukowcy dokonali niezwykłych wyliczeń

Naukowcy już od dawna wiedzą, że każdy dzień i noc na Ziemi wydłuża się. Teraz udało im się obliczyć, że 70 mln lat temu, za panowania dinozaurów każda doba trwała 23 i pół godziny. Cały rok miał z kolei niespełna 7 dni więcej niż obecnie.
Zobacz wideo Sonda Parker Solar

Ziemia nie tylko obiega Słońce, ale i obraca się wokół własnej osi (z prędkością 1667 km/h mierzoną na równiku). Jeden taki obrót trwa dokładnie 23 godziny, 56 minut i 4 sekundy, czyli niemal tyle, co doba, którą posługujemy się na co dzień (doba cywilna). Nie zawsze jednak tak było. Naukowcy już od dawna wiedzą o tym, że prędkość obrotu naszej planety maleje, dlatego dzień i noc kiedyś trwały krócej.

Za dinozaurów doba była krótsza

Teraz naukowcy poddali analizie skamieliny będące pozostałością po muszlach nieistniejącego już gatunku małż sprzed 70 mln lat. To czasy, gdy życie na Ziemi wyglądało inaczej, a naszą planetą rządziły dinozaury. Naukowcy sprawdzili przekrój muszli badając wpływ światła słonecznego na jej wzrost.

Jak udało im się ustalić, przyrost materiału w dzień był minimalnie większy od tego w nocy, dzięki bakteriom zmieniającym energię świetlną w cukry. Dzięki temu wyszczególnili dobowe okresy, których w ciągu roku naliczyli 372 (długość obiegu Ziemi wokół Słońca nie zmieniła się).

Wiedząc, że Ziemia obiega Słońce w 8766 godzin, 9 minut i niespełna 10 sekund udało im się ustalić, że 70 mln lat temu jeden dzień trwał 23 i 30 minut. Dla zwierząt zamieszkujących wtedy Błękitną Planetę każdy dzień i każda noc była nieco krótsza niż obecnie.

Księżyc ucieka od Ziemi

Ze spowalniającym ruchem obrotowym Ziemi wiąże się jeszcze jedna poważna konsekwencja - Księżyc stale oddala się od naszej planety. Jak przypomina serwis Space.com, dzięki pozostawionym na Srebrnym Globie przez astronautów misji Apollo reflektorom udało się zmierzyć tempo oddalania na 3,8 cm rocznie.

Nie zawsze było ono jednak takie samo. Gdyby tak było, 1,5 mld lat temu Ziemia i Księżyc byłaby w tym samym miejscu, a nasza planeta powstała przecież 4,5 mld lat temu. Tempo oddalania się naszego satelity musiało być zatem kiedyś mniejsze, ale naukowcy wciąż nie potrafią go wyliczyć. Twierdzą jednak, że przebadanie kolejnych skamielin pomoże rozszyfrować również tę zagadkę.