Mars był jak gazowe olbrzymy i też miał pierścienie. Wyjaśnia to dziwne "zachowanie" księżyców

Zdaniem badaczy Mars miał w przeszłości pierścienie na kształt tych, które otaczają dziś Saturna. Naukowcy twierdzą, że wskazuje na to nachylenie jednego z księżyców.
Zobacz wideo Niezwykłe odkrycie NASA. „Trzęsienie Marsa”

Najbardziej znaną planetą w Układzie Słonecznym otoczoną pierścieniami jest oczywiście Saturn. Mało kto jednak wie, że pozostałe gazowe olbrzymy (Jowisz, Uran i Neptun) również mają własne, ale znacznie słabiej widoczne pierścienie. Teraz naukowcy dowiedzieli się, że w przeszłości mogła je mieć również jedna z planet skalistych - Mars.

Mars miał pierścienie. To przez księżyce

Planeta - pomimo swoich niewielkich rozmiarów - ma dwa maleńkie księżyce - bliższy Fobos i bardziej oddalony Deimos. Naukowcy nie byli pewni pochodzenia tych kosmicznych skał. Według jednej z teorii mogą to być asteroidy przechwycone przez pole grawitacyjne Marsa. Nowe badania pokazują jednak, że to nieprawda.

Naukowcy z SETI Institute i Purdue University postanowili przeanalizować bardzo niewielkie (1,8 stopnia) nachylenie orbity Deimosa, czyli mniejszego i jednocześnie dalszego z księżyców w stosunku do równika marsjańskiego. Ta anomalia była już wcześniej znana, jednak nie została przebadana. Teraz uczonym udało się ustalić, że nachylenie orbity Deimosa skrywa wielką tajemnicę.

Fakt, że orbita Deimosa nie jest dokładnie w płaszczyźnie z równikiem Marsa, został uznany za nieistotny i nikt nie miał ochoty próbować tego wyjaśnić. Kiedy jednak wpadliśmy na nowy pomysł i spojrzeliśmy na niego jeszcze raz, nachylenie orbitalne Deimosa ujawniło jego wielką tajemnicę

- mówi główna autorka badań, Matija Ćuk z Instytutu SETI.

Zdaniem badaczy nachylenie orbity Deimosa sugeruje, że księżyc ten na początku swojego istnienia znajdował się znacznie bliżej Marsa. Został jednak wypchnięty na zdecydowanie dalszą orbitę wokół macierzystej planety z powodu tzw. rezonansu orbitalnego z drugim (ok. 20 razy większym) obiektem znajdującym się w pobliżu Marsa. Dziś taki obiekt w ogóle nie istnieje.

To potwierdza wcześniejszą teorię

Badacze istnienie pierścienia obiegającego Marsa zaczęli podejrzewać już w 2017 roku. Zmierzono wtedy bowiem, że wewnętrzny księżyc Marsa, Fobos stosunku szybko zawęża swoją orbitę (zbliża się z prędkością 1,8 m na wiek) i za kilkadziesiąt mln lat ostatecznie przekroczy granicę Roche’a. Zostanie wtedy rozerwany na strzępy przez znacznie silniejsze pole grawitacyjne Marsa. Część materiału, z którego zbudowany jest Fobos, spadnie na powierzchnię planety, część wyleci w przestrzeń kosmiczną, a część zostanie wtedy na orbicie Marsa tworząc charakterystyczny pierścień. Z nich w przyszłości uformuje się kolejny, mniejszy księżyc.

Nowe pomiary są kolejnym dowodem na to, że Mars faktycznie posiadał kiedyś własne pierścienie. Zdaniem badaczy zjawisko takie miało już miejsce w przyszłości. Fobos już kilkukrotnie w swojej historii rozpadł się na kawałki i z powrotem uformował. I to właśnie on (gdy był jeszcze większy niż obecnie) spowodował wypchnięcie Deimosa na daleką orbitę.

Teoria wyjaśnia też zaskakujący wiek obu księżyców Marsa. Szacuje się, że choć Deimos ma już miliardy lat, Fobos istnieje zaledwie 200 milionów lat. Jeszcze za życia dinozaurów Mars otoczony był zatem pierścieniem, który dziś tworzy Fobosa.