Naukowcy odkryli niezwykłą pozostałość po gazowej planecie. To pierwszy znany obiekt tego typu

Naukowcy odkryli osobliwą pozostałość po gazowej planecie w bardzo niewielkiej odległości od swojej gwiazdy. Znajduje się na tzw. Pustyni Neptunowej, czyli w miejscu, w którym planety wielkości Neptuna przeważnie nie występują. To pierwszy obiekt tego typu, jaki znaleziono.
Zobacz wideo Sonda Parker Solar "dotknęła" Słońca. Misja pozwoliła na 5 nowych odkryć

Planeta TOI-849b została odkryta przy pomocy teleskopu TESS (Transiting Exoplanet Survey Satellite), który - pomimo że został wystrzelony w 2018 roku - dokonał już bardzo wielu zaskakujących odkryć. Tym razem zaobserwowana planeta okazała się wyjątkowo niecodzienna.

Zbyt masywna na planetę skalistą, zbyt gęsta na gazową

Planeta TOI-849b ma masę obliczoną na dwa do trzech razy większą od Neptuna (34-50 razy większą od Ziemi) i znajduje się w obszarze, który badacze nazywają "Pustynią Neptunową". To miejsce na orbicie wokół gwiazdy, gdzie obiekty wielkości Neptuna występują wyjątkowo rzadko. 

TOI-849b obiega swoją gwiazdę po bardzo ciasnej orbicie, a pełne okrążenie zajmuje zaledwie 18 godzin. Oznacza to, że temperatura na powierzchni planety musi być bardzo wysoka i wynosić ok. 1500 stopni Celsjusza. W tak bliskiej odległości od gwiazdy planet gazowych się nie spotyka, bo zniszczyłby je wyjątkowo silny wiatr gwiazdowy.

Nie to jednak najbardziej zaintrygowało naukowców (takie planety są znajdowane, ale są wyjątkowo rzadkie). Badaczy zastanawia wyjątkowo wysoka gęstość obiektu. Nie jest charakterystyczna dla gazowych olbrzymów (takich, jak Neptun), ale planet skalistych. Wyliczenia pokazują, że jest podobna do ziemskiej.

Pozostałość po gazowym olbrzymie?

Tak wysoka gęstość sugeruje, że TOI-849b nie jest już gazowym olbrzymem, a obiektem o stałej powierzchni. Z drugiej jednak strony, do tej pory nie odkryto ani jednej planety skalistej o choćby porównywalnie wielkiej masie. Badacze podejrzewają dlatego, że mamy tu do czynienia z dość intrygującą pozostałością po planecie gazowej - odsłoniętym rdzeniem planetarnym.

Spodziewalibyśmy się, że planeta tak masywna zgromadziłaby duże ilości wodoru i helu podczas procesu swojego formowania, zmieniając się w coś zbliżonego do Jowisza. Fakt, że nie widzimy tych gazów, świadczy o tym, że jest to odsłonięte jądro planetarne. To pierwszy raz, gdy odkrywamy nienaruszony, odsłonięty rdzeń gazowego giganta obiegający swoją gwiazdę

- powiedział David Armstrong, główny autor badania w komentarzu dla portalu Space.com.

Niestety naukowcy nie mają pewności, jak w ogóle mogła powstać taka planeta. Jednym ze sposobów mogła być zmiana orbity przez gazowego olbrzyma, obiegającego gwiazdę w dużej odległości. Po zbliżeniu się do Pustyni Neptunowej stracił on swoją gazową otoczkę, odsłaniając stałe jądro.

Obserwacje TOI-849b będą jednak kontynuowane. Badacze chcą bowiem dowiedzieć się więcej na tego, niezwykle intrygującego etapu ewolucji niektórych gazowych planet. Bo choć TOI-849b jest pierwszym znalezionym obiektem tego typu, możemy spodziewać się, że jest ich we Wszechświecie więcej.

Wyniki badania zostały opublikowane w lipcu w czasopiśmie naukowym "Nature".

Czytaj też: Dwa lata i dwie zimy w zaledwie 36 godzin. Naukowcy zbadali wyjątkowo intrygującą planetę