Titanic mógł zatonąć przez burzę magnetyczną. Na nawigację miał wpłynąć rozbłysk słoneczny

Titanic zatonął w wyniku zderzenia z górą lodową. Okazuje się, że do katastrofy mogła przyczynić się burza magnetyczna. Rozbłyski słoneczne miały zakłócić działanie urządzeń nawigacyjnych. Potwierdza to kilka faktów.

Od katastrofy Titanica minęło ponad 100 lat, a wciąż nie do końca jasne jest, jak dokładnie do niej doszło. Pojawiła się publikacja, która daje ciekawe wytłumaczenie. 

Titanic zatonął przez burzę magnetyczną

Taką teorię wysunęła Mila Zinkova, donosi portal Yahoo! Finance. Badaczka od dłuższego czasu zajmuje się wyjaśnieniem katastrofy Titanica i to już jej piąta publikacja w tym temacie. Nosi tytuł "Możliwa rola pogody w kosmosie w wydarzeniach towarzyszących katastrofie Titanica" i można przeczytać ją pod TYM adresem. Zinkova uważa, że statek zszedł ze swojego kursu ze względu na burzę magnetyczną, która wpłynęła na odczyty urządzeń nawigacyjnych.

Burzę magnetyczne wywołują rozbłyski słoneczne. Wybuchy wielkości Ziemi na powierzchni Słońca wyzwalają olbrzymia ilość rozgrzanej do milionów stopni materii, która generuje równie dużą ilość energii. W ten sposób następuje zaburzenie pola magnetycznego na naszej planecie, a nawigacja wariuje. Współcześnie problem ten cały czas istnieje, ale cyfrowa nawigacja zdaje sobie z niego sprawę, dzięki czemu kurs jest korygowany. W 1912 roku nie dysponowano taką technologią, przez co Titanic płynął w złym kierunku, co ostatecznie doprowadziło do kolizji z górą lodową. 

Zobacz wideo Sonda Parker Solar "dotknęła" Słońca. Misja pozwoliła na 5 nowych odkryć

Teoria ta zgadza się z faktami

Oprócz tego, że jest to eleganckie wytłumaczenie katastrofalnej w skutkach pomyłki i niejako rozgrzeszenie dla kapitana statku i załogi, to znajduje ono potwierdzenie w rzeczywistości. Liczne doniesienia ocalałych mówią o widocznej na nocnym niebie Zorzy Polarnej. Jej obecność oznacza, że najpewniej nastąpił tego dnia rozbłysk słoneczny, który wywołał nie tylko efektowne zjawisko wizualne, ale także problemy nawigacyjne. 

Drugim ważnym argumentem, który przemawia za taką teorią jest to, że do Titanica zdołał dotrzeć statek ratunkowy. Titanic zboczył około 24 km od swojego kursu, a jednak Carpathia, która wyruszyła na pomoc zdołała go odnaleźć bez trudu. Zdaniem Zinkovej burza magnetyczna przez pięć i pół godziny wpływała także na odczyty statku ratunkowego. Statki mogły płynąć w to samo miejsce na mapie, tylko jeśli ich odczyty były takie same. Jeśli więc Titanic zboczył z kursu przez burzę magnetyczną, to Carpathia musiała także mieć problemy nawigacyjne spowodowane rozbłyskami słonecznymi.