Międzynarodowa Stacja Kosmiczna może zostać porzucona. Rosjanie się zastanawiają

Rosjanie przeprowadzą przegląd techniczny Międzynarodowej Stacji Kosmicznej i rozważą swoje dalsze wsparcie dla tego obiektu. Wedle obecnego stanowiska Roskosmos ISS ma działać do 2024 roku. Co dalej? Nie wiadomo.
Zobacz wideo Spacer kosmiczny z 1 lutego 2021. Astronauci zakończyli modernizację baterii i zainstalowali kamery na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

Budowę Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) rozpoczęto w 1998 roku poprzez połączenie ze sobą pierwszych modułów, a stała załoga zamieszkuje ją nieprzerwanie od 2000 roku. To unikatowy przykład współpracy międzynarodowej (m.in. USA, Rosji, krajów Europejskich i nie tylko) i jedyne miejsce poza Ziemią, gdzie obecnie może zamieszkiwać człowiek.

To może być koniec Międzynarodowej Stacji Kosmicznej

Niestety wedle nieoficjalnych informacji żywot ISS może dobiegać końca. Jak informuje TASS (państwowa rosyjska agencja prasowa), Roskosmos (rosyjska agencja kosmiczna) zamierza wspierać ISS tylko do 2024 roku. Co dalej? Tego na razie nie wiadomo.

Zdaniem TASS, żadna konkretna decyzja nie została dotąd podjęta. 12 kwietnia sprawa ISS była omawiana na spotkaniu z Władimirem Putinem, jednak żadne decyzje nie zapadły. Rosjanie zdecydowali się jedynie przeprowadzić dokładną kontrolę stanu technicznego stacji i zdecydować o porzuceniu lub przedłużeniu wsparcia dla ISS.

Ale to właśnie stan techniczny jest - przynajmniej oficjalnie - powodem, dla którego Rosja rozważa jej porzucenie. Roskosmos tłumaczy, że stacja już od dłuższego czasu zmaga się z rosnącą liczbą awarii, a ta - po 2025 roku - ma zwiększać się lawinowo. To oczywiście będzie powodować zagrożenie dla astronautów i znacznie zwiększy koszty utrzymywania ich w kosmosie. Jak dodaje TASS, takie zdanie podziela administracja wicepremiera Jurija Borisowa.

Warto przypomnieć, że w przeszłości plany opuszczenia ISS mieli też Amerykanie, jednak finansowanie dla stacji zostało ostatecznie przedłużone. Jaka przyszłość czeka teraz ISS? Być może w jej miejscu pojawią się inne (krajowe lub międzynarodowe) stacje. Na więcej informacji na razie trzeba będzie jednak poczekać.