Hubble zadziwiał i zachwycał. Teleskop Webba będzie jeszcze potężniejszy. Najlepsze zdjęcia

Bartłomiej Pawlak
Kosmiczny Teleskop Hubble wyniósł badania kosmosu na zupełnie nowy poziom i zachwycał nas zapierającymi dech w piersiach zdjęciami Wszechświata. Teraz - przy okazji startu Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba - wspominamy najlepsze zdjęcia, jakie zrobił jego poprzednik.
Zobacz wideo Skąd się wzięliśmy? Czy jesteśmy sami? Webb rusza szukać odpowiedzi

Gdy w kwietniu 1990 roku w kosmos wynoszono teleskop Hubble'a, nic nie wskazywało na to, że stanie się on naszym najważniejszym okiem na świat na aż trzy kolejne dekady. Ba! W pierwszych miesiącach po wystrzeleniu naukowcy byli załamani. Zdjęcia z Hubble'a były bowiem nieostre. Niewiele brakowało, a Hubble'a okazałby się kosmiczną katastrofą i gigantyczną wizerunkową wpadką NASA.

Pomogła dopiero misja serwisowa nr 1 wysłana w 1993 roku, w ramach której astronauci NASA zainstalowali wewnątrz teleskopu moduł COSTAR korygujący wadę optyczną Hubble'a. Dopiero wtedy, po trzech lata od wystrzelenia, udało się uzyskać pierwsze imponujące (idealnie ostre) zdjęcia Wszechświata.

Teraz w kosmos poleciał teleskop kolejnej generacji i nieformalny następna Hubble'a - Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba. Jest jeszcze potężniejszy, jeszcze bardziej zaawansowany i kosztował jeszcze więcej niż Hubble, ale ma pozwolić zajrzeć zdecydowanie dalej w przestrzeń kosmiczną.

Z tej okazji wspominamy najpiękniejsze (i najsłynniejsze) zdjęcia nieba, które udało się uzyskać przy pomocy Hubble'a. Już niedługo Webb powinien pozwolić uzyskać jeszcze bardziej imponujące obrazki.

Mgławica Kraba

Mgławica Kraba sfotografowana Kosmicznym Teleskopem Hubble'aMgławica Kraba sfotografowana Kosmicznym Teleskopem Hubble'a fot. NASA, ESA, J. Hester, A. Loll (ASU)

Nie mogło być inaczej. Na pierwszy ogień dajemy słynną Mgławicę Kraba, czyli pierwszy obiekt, który francuski astronom Charles Messier umieścił w swoim katalogu (Katalogu Messiera) - stąd zresztą dzisiejsze oznaczenie mgławicy (M1). To pozostałość po wybuchu supernowej (zaobserwowanej na Ziemi w 1054 roku), czyli obłok gazu odrzucony przez gwiazdę.

Zdjęcie mgławicy wykonane przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a jest najpiękniejszą jej fotografią tego obiektu w świetle widzialnym. Do dziś czytając o M1, zazwyczaj widzimy właśnie to zdjęcie z Hubble'a.

Galaktyka Sombrero

Galaktyka Sombrero (Messier 104, M104, NGC 4594)Galaktyka Sombrero (Messier 104, M104, NGC 4594) fot. NASA/Hubble Heritage Team

Numer 2 i kolejny obraz, który z pewnością widział już nieraz każdy miłośnik astronomii. Galaktyka Sombrero (M104) to jedna z najbardziej symetrycznych i niemal idealnie "okrągłych" galaktyk, jakie do tej pory udało się odkryć. Jej położenie względem Ziemi sprawia, że jej bardzo jasne jądro zasłonięte jest częściowo pasem nieemitującej światła materii, przez co niektórym M104 przypomina właśnie sombrero. Powyższe zdjęcie - wykonane oczywiście przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a - jest jednym z najlepszych ujęć tej galaktyki, jakie udało się kiedykolwiek uzyskać.

"Filary Stworzenia" w Mgławicy Orła

'Filary Stworzenia' w Mgławicy Orła'Filary Stworzenia' w Mgławicy Orła fot. NASA, ESA/Hubble and the Hubble Heritage Team

Kolejne zdjęcie to ponownie jedna z najsłynniejszych fotografii kosmosu, jakie powstały. Tak zwane "Filary Stworzenia" to gigantyczne obłoki materii (głównie tlenu, wodoru i siarki) znajdujące się wewnątrz Mgławicy Orła, w których powstają dziś nowe gwiazdy. Pierwszą wersję tej fotografii Kosmiczny Teleskop Hubble'a wykonał w 1995 roku. Po zainstalowaniu w maju 2009 roku nowoczesnej kamery CCD (Wide Field Camera 3), naukowcy zdecydowali się wykonać kolejną, tym razem znacznie lepszą fotografię, którą opublikowano w 2015 roku. Do dziś żaden z teleskopów nie zrobił lepszej.

Galaktyki UGC 1810 i UGC 1813

Galaktyki UGC 1810 i UGC 1813Galaktyki UGC 1810 i UGC 1813 fot. NASA, ESA, and the Hubble Heritage Team (STScI/AURA)

Kolejna fotografia wykonana przy pomocy Kosmicznego Teleskopu Hubble'a pokazuje nam, jak zaskakujący bywa czasem kosmos. Na zdjęciu widzimy UGC 1813 i UGC 1810, czyli dwie galaktyki, które przeleciały zbyt blisko siebie podczas podróży przez czasoprzestrzeń. 

Tak bliskie spotkanie zaburzyło ich pola grawitacyjne, co sprawiło, że mniejsza i pięciokrotnie mniej masywna UGC 1813 (na dole kadru) została zdeformowana i zaczęła łączyć się z większym sąsiadem charakterystycznym mostem. W efekcie UGC 1810 powoli "zasysa" materię z młodszego towarzysza. Taki proces - podobnie jak zderzenia galaktyk - powoduje intensywne powstawanie nowych gwiazd.

"Pole Dziedzictwa Hubble'a"

Hubble Legacy Field - największe tak szczegółowe zdjęcie wszechświataHubble Legacy Field - największe tak szczegółowe zdjęcie wszechświata fot. NASA, ESA, G. Illingworth and D. Magee (University of California, Santa Cruz), K. Whitaker (University of Connecticut), R. Bouwens (Leiden University), P. Oesch (University of Geneva) and the Hubble Legacy Field team

Powyższa fotografia została opublikowana przez NASA i ESA stosunkowo niedawno, bo w 2019 roku. Na pierwszy rzut oka wydaje się nijaka i nieciekawa. Ot przypadkowe zdjęcie gwiazd na niebie. To jednym mylne wrażenie. Białe punkty widoczne w kadrze to nie gwiazdy, ale galaktyki. Fotografia dopiero po pobraniu na dysk komputera i powiększeniu pokazuje, jak wiele galaktyk znajduje się na jednym zdjęciu (możecie pobrać ją w tym miejscu).

Ile dokładnie? Kilkaset? Nie. Znacznie więcej. Naukowcy policzyli - jest ich dokładnie... 265 tysięcy. Tak, setki tysięcy galaktyk, takich jak nasza Droga Mleczna, w których znajdować się mogą miliardy gwiazd i miliardy planet na jednym zdjęciu. Każda galaktyka jest inna i każda wyjątkowa. Jeszcze większe wrażenie robi jednak fakt, że fotografia obejmuje jedynie niewielki skrawek nieba, porównywalny z wielkością obserwowalnego przez nas z Ziemi Księżyca.

Porównanie wielkości Hubble Legacy Field i KsiężycaPorównanie wielkości Hubble Legacy Field i Księżyca fot. Hubble Legacy Field Image: NASA, ESA, and G. Illingworth and D. Magee (University of California, Santa Cruz); Moon Image: NASA, Goddard Space Flight Center and Arizona State University

"Pole Dziedzictwa Hubble'a" powstawało przez bagatela 16 lat i jest dziś najbardziej szczegółową fotografią nieba w historii. Jest też najbardziej szczegółowym obrazem, jaki można uzyskać przy wykorzystaniu Kosmicznego Teleskopu Hubble'a. Naukowcy są przekonani, że to już wszystko, co można "wycisnąć" z eksploatowanego od trzech dekad urządzenia. Dopiero Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba ma pozwolić na wykonanie jeszcze lepszych fotografii. Wtedy zapewne okaże się, że galaktyk na tym samym wycinku nieba można dopatrzyć się jeszcze więcej. Niektóre mogą być zbyt ciemne, by dostrzegły je instrumenty obserwacyjne mniejszego Hubble'a.

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba będzie obserwował w podczerwieni

Na koniec należy zaznaczyć, że choć Webb pozwoli nam otworzyć oczy na Wszechświat jeszcze szerzej i często nazywany jest następcą Teleskopu Hubble'a, tak naprawdę nim nie jest. Formalnie bezpośrednim następcą będzie planowany dopiero teleskop ATLAST (o ile powstanie). James Webb obserwacje będzie prowadzić głównie w zakresie promieniowania podczerwonego (a nie widzialnego), dlatego przejmie jedynie część zadań Hubble'a.

embed

Między innymi jednak, dzięki obserwacjom w podczerwieni teleskop Webba pozwoli zajrzeć nam znacznie dalej w głąb kosmosu. Pozwoli zobaczyć galaktyki bardziej odległe, a zatem znajdujące się na znacznie wcześniejszym stadium ewolucji. O ile w przypadku Hubble'a takim limitem był okres powstawania współczesnych galaktyk, Webb zobaczy nawet powstawanie najbardziej pierwotnych galaktyk, jakie istniały, czyli okres, gdy skupiska gwiazd zaczęły formować się w bardziej regularne formy.

Na dodatek obserwacje w podczerwieni sprawiają, że Webb zarejestruje światło, które przebiło się przez kosmiczne obłoki pyłu, które w obserwacjach w świetle widzialnym są bariera nie do przeskoczenia. Webb zobaczy też więcej, bo będzie miał znacznie większe zwierciadło główne (6,5 metra w teleskopie Webba i 2,4 metra w Hubble'a). Zbierze dzięki temu znacznie więcej światła, dostrzeże ciemniejsze obiekty i będzie miał znacznie lepszą zdolność rozdzielczą.

Space Telescope-ExplainerSpace Telescope-Explainer fot. NASA via AP

Najbliższe lata obserwacji Wszechświata przy pomocy Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba zapowiadają się więc niezwykle fascynująco. Więcej o wystrzeleniu nowego przyrządu badawczego i samym teleskopie przeczytacie na stronie głównej Gazeta.pl.

Więcej o: