Awantura na orbicie. Chińczycy wściekli na Elona Muska i USA. Satelity miały minąć się o włos

Chińskie władze zarzucają USA łamanie międzynarodowych standardów w kosmosie. Jak twierdzą, w tym roku dwukrotnie musiały korygować kurs własnej stacji kosmicznej, bo satelity prywatnej firmy SpaceX mogły w nią uderzyć.
Zobacz wideo

Coraz więcej krajów i coraz więcej firm wynosi swoje pojazdy kosmiczne lub urządzenia w przestrzeń. Spora część z nich zostaje na orbicie, która jest już wyjątkowo mocno zatłoczona. Nic dziwnego, że co jakiś czas słyszymy o ryzyku kolizji różnych satelitów w kosmosie.

Chiny: o włos o katastrofy na orbicie

Teraz Chiny poinformowały, że niewiele brakowało, a doszłoby do katastrofy z udziałem budowanej od maja 2021 roku Chińskiej Stacji Kosmicznej. Ujawniono dwa incydenty - z lipca i października 2021 roku. W drugim z wymienionych przypadków stację zamieszkiwała już trzyosobowa załoga, która zdaniem chińskich władz miała znaleźć się w sporym niebezpieczeństwie.

Chińczycy są oburzeni, bo - jak podają - satelity Starlink należące do prywatnej firmy SpaceX należącej do Elona Muska dwukrotnie były na kursie kolizyjnym z chińską stacją kosmiczną. Konieczne było odpalenie silników korekcyjnych stacji i chwilowe "przesunięcie" jej tak, aby do zderzenia nie doszło.

Chiny złożyły w tym miesiącu skargę do Organizacji Narodów Zjednoczonych na USA. Zarzucają Stanom Zjednoczonym naruszenie Traktatu o przestrzeni kosmicznej, czyli podpisanego w 1967 roku dokumentu regulującego wspólne korzystanie z przestrzeni kosmicznej. Domagają się, aby OZN przypomniało wszystkim krajom, które są stronami traktatu, zasady, na których korzystać mogą z orbity okołoziemskiej.

Więcej o kosmosie znajdziesz na Gazeta.pl

Nie takie Chiny święte

SpaceX faktycznie w ostatnich latach wynosi na orbitę coraz to nowe "porcje" satelitów systemu Starlink, który w przyszłości ma zapewniać względnie tani i szybki internet "z kosmosu" w każdym możliwym miejscu na Ziemi. Obecnie Ziemię obiega ok. 1,8 tys. satelitów systemu, a docelowo może ich być nawet kilkanaście tysięcy.

Problem w tym, że niemal identyczne oskarżenia w stronę Chin co jakiś czas kierują również Amerykanie. W 2007 roku w ramach testu broni antysatelitarnej Chiny zestrzeliły swojego satelitę, zasypując orbitę tysiącami odpadków. Międzynarodowa Stacja Kosmiczna musiała wielokrotnie uruchamiać silniki korekcyjne, aby uniknąć z nimi zderzenia.

Co więcej, w maju 2021 roku, Chiny straciły kontrolę nad swoją rakietą nośną Long March 5B, która w sposób niekontrolowany spadła na Ziemię. USA mówiły wtedy o skandalu i zarzucały Chinom nieodpowiedzialne eksplorowanie kosmosu. Co ciekawe, to właśnie ten egzemplarz rakiety wyniósł na orbitę pierwszy moduł chińskiej stacji kosmicznej, która teraz miała unikać zderzenia ze Starlinkami.

Więcej o: