Tajemnicze trzęsienia Księżyca spędzały sen z powiek naukowców. Zagadka została właśnie rozwiązana

Naukowcy rozwiązali zagadkę tajemniczych trzęsień Księżyca, które pojawiały się w bardzo regularny sposób. Ku zaskoczeniu badaczy rejestrowane fale dobiegały z miejsca lądowania misji Apollo 17.

Sejsmometry pozostawione na Księżycu przez astronautów misji Apollo z 1972 r. pokazały, że we wnętrzu skorupy naszego satelity - podobnie jak w ziemskiej - również rozchodzą się fale sejsmiczne. Trzęsienia Księżyca mają jednak zupełnie inną przyczynę niż trzęsienia na naszej planecie.

Zobacz wideo Lądowanie na asteroidzie, obserwacje początków Wszechświata. Oto najważniejsze misje kosmiczne [TOPtech]

Zagadka tajemniczych trzęsień Księżyca rozwiązana. Winny sprzęt Apollo

Późniejsze badania pokazały, że przyczyn wstrząsów na Księżycu jest kilka. Zazwyczaj odpowiada za nie przyciąganie grawitacyjne Ziemi (powodujące naprężenia), uderzenia meteoroidów o powierzchnię Srebrnego Globu oraz cykliczne rozgrzewanie przez Słońce i schładzanie powierzchni Księżyca (które również powoduje naprężenia w strukturze Księżyca). W ciągu dnia (który trwa prawie dwa tygodnie ziemskie) temperatura oświetlonej powierzchni Księżyca nagrzewa się bowiem nawet do 130 stopni Celsjusza. Nocą spada zaś do ok. -130 stopni Celsjusza.

Dane z księżycowych sejsmografów przestały spływać na Ziemię jeszcze w 1977 roku, ale naukowcy z NASA (Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej USA) i California Institute of Technology postanowili ponownie przyjrzeć się zebranym kilka dekad temu przekazom i odkryli nowy, zupełnie niespodziewany typ trzęsień Księżyca. Badacze uważali, że jego źródło nie ma związku z pozostałymi wstrząsami. Dodatkowo stwierdzono wstrząsy, które pojawiają się w danych w bardzo regularny sposób i tylko wtedy, gdy na widocznej stronie Księżyca zaczynał się dzień.

Tajemnicę udało się odkryć dopiero teraz. Naukowcy wyśledzili źródło, z którego dochodzą zarejestrowane wstrząsy. Okazuje się, że pojawiają się one w miejscu, gdzie w 1972 roku wylądowała amerykańska misja Apollo 17. Badacze uważają, że odpowiada za nie sprzęt pozostawiony przez USA na Srebrnym Globie - rozgrzewając się w świetle Słońca - wywołujący drobne wibracje, które wychwyciły sejsmometry dekady temu.

Okazuje się więc, że nowy, tajemniczy typ trzęsienia Księżyca w rzeczywistości nie był powodowany przez sam Księżyc. Autorzy badania wskazują jednak, że praca może przynieść wiele innych ciekawych wniosków. Zwłaszcza że Amerykanie przymierzają się właśnie do ponownego lądowania na Srebrnym Globie. I nie są jedyni, bo swoje plany, co do załogowych misji mają też Chiny

Więcej o: