"Kosmonauta Andriej Fiedjajew został mianowany głównym członkiem załogi misji Crew-12, zastępując Olega Artiemjewa. Decyzja została podjęta ze względu na przeniesienie Artiemjewa na inne stanowisko" - wyjaśniła na Telegramie rosyjska agencja kosmiczna Roskosmos. Dodała, że start misji Crew-12 zaplanowano na pierwszą połowę 2026 r.
Z kolei jak podaje portal Meduza, według niepotwierdzonych doniesień w mediach społecznościowych Oleg Artiemjew miał bez pozwolenia fotografować silniki SpaceX i inne materiały objęte prawami własności. Kosmonauta miał też zostać wydalony z USA.
Jak powiedział analityk ds. startów rakietowych Gieorgij Triszkin, jego źródła potwierdziły, że trwa dochodzenie międzyagencyjne. - Usunięcie kogoś z lotu dwa i pół miesiąca przed misją bez jasnego wyjaśnienia jest raczej pośrednim, ale wymownym sygnałem. Trudno sobie wyobrazić, aby doświadczony kosmonauta nieumyślnie dopuścił się tak rażącego naruszenia - ocenił w rozmowie z "The Insider". Triszkin twierdzi również, że NASA nie chce, aby skandal z Artiemjewem ujrzał światło dzienne. Amerykańska agencja kosmiczna oficjalnie nie skomentowała żadnych nieprawidłowości.
Misja Crew-12 to dwunasty załogowy lot statku kosmicznego Crew Dragon firmy SpaceX w ramach programu NASA. Statek ma przewieźć czterech członków załogi na Międzynarodową Stację Kosmiczną w lutym 2026 r. Misja jest realizowana w ramach programu wymiany między NASA a Roskosmosem. W ramach tego porozumienia amerykańscy astronauci podróżują na ISS na pokładzie rosyjskiego statku kosmicznego Sojuz, a rosyjscy kosmonauci latają amerykańskimi statkami Crew Dragon.