Koronawirus. Czarny czwartek na rynkach. Na Wall Street najgorsza sesja od krachu z 1987 r., na GPW - w historii

To była absolutna panika. Giełdy w Stanach Zjednocznych runęły najmocniej od 19 października 1987 roku - czyli od tak zwanego "czarnego poniedziałku". Także wiele innych giełd zaliczyło najgorszy dzień od lat, w tym warszawska, dla której sesja z 12 marca 2020 r. była najgorszą w historii.
Zobacz wideo Koronawirus uderza w gospodarki i topi giełdy. Kryzys?

Koronawirus poważnie wystraszył inwestorów kilka dni temu, a dziś zrobił to tak naprawdę Donald Trump. Po tym, jak w środę 11 marca wieczorem ogłosił, że USA nie będą przyjmować samolotów z UE przez 30 dni (choć już z Wielkiej Brytanii tak), giełdy zaczęły czwartek od solidnej przeceny. Potem było w zasadzie tylko gorzej.

Koronawirus i paniczna przecena na giełdach

Na Wall Street indeks Dow Jones stracił prawie 10 proc. i była to dla niego najgorsza sesja od krachu z "czarnego poniedziałku" z 1987 roku. Podobnie jak w przypadku S&P 500, który stracił 9,5 proc. Technologiczny Nasdaq spadł o 9,4 proc.

Inwestorom, poza sprawą lotów, nie spodobało się to, jak w sprawie zapobiegania negatywnym gospodarczym skutkom pandemii działają banki centralne i politycy. Fed ogłosił wprawdzie, że zwiększy operacje, które mają na celu pompowanie pieniędzy w rynek, ale to tylko na chwilę nieco uspokoiło nastroje. Także prezydent USA rozczarował - spodziewano się konkretnych pomysłów wsparcia gospodarki, a zapowiedział on tylko wakacje podatkowe.

"To, co się dzieje, to podejście w stylu 'nadchodzi tsunami'. Wiemy, że może uderzyć każdego dnia, ale nikt nie wie, jaki będzie tego efekt" - powiedziała, cytowana przez CNBC Kathy Entwistle z banku UBS. 

Koronawirus. Panika na giełdach 12 marca 2020 r.Koronawirus. Panika na giełdach 12 marca 2020 r. Źródło: investing.com

Wcześniej Europejski Bank Centralny nie spełnił oczekiwań, nie obniżając stóp procentowych. Niższe stopy postrzegane są jako pobudzanie gospodarki - oznaczają tańsze kredyty. Na giełdach w Europie spadki były dwucyfrowe, w tym na GPW, gdzie główny indeks - WIG20 - stracił 13,28 proc. Eksperci podkreślają, że widać ucieczkę inwestorów z rynków wschodzących, do których zalicza się też Polska. Pieniądze lokowane są w aktywach uważanych za "bezpieczną przystań" na czas zawirowań i niepewności. Taką przystanią jest na przykład frank szwajcarski, który dziś drożał, także do polskiego złotego. 

Czytaj więcej na ten temat: Koronawirus. Frank niemal najdroższy w historii. Raty kredytów szybują w górę

O poziomie niepewności świadczy zachowanie indeksu VIX (Cboe Volatility Index), zwanego "indeksem strachu" - im jest wyżej, tym większy niepokój na rynkach odzwierciedla. W czwartek VIX gwałtownie podskoczył, do najwyższego poziomu od listopada 2008 roku, czyli szczytu ostatniego kryzysu finansowego.

Notowania indeksu VIX, zwanego 'indeksem strachu', 12 marca 2020 r.Notowania indeksu VIX, zwanego 'indeksem strachu', 12 marca 2020 r. Źródło: investing.com

Rynki czekają na zdecydowane działania - nie tylko ze strony banków centralnych - które pokażą, że rządy mają plan na walkę z recesją. A ta w wielu krajach może być nieunikniona.

Czytaj też: 

Koronawirus. 51 zakażonych, jedna ofiara śmiertelna [CZWARTEK 12 MARCA - NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE]

Koronawirus. Kościół w czasie pandemii. "Ksiądz jest trochę na linii frontu" 

Masz objawy przypominające koronawirusa? GIS radzi, co robić w takich sytuacjach

Koronawirus. Co ze sklepami i towarem? "Sieci handlowe są przygotowane na najgorszy scenariusz

Koronawirus. Rząd zachęca do płacenia kartami. "Pieniędzy w bankomatach nie zabraknie"