Związki krytykują LOT i rząd. "Wszyscy mają siedzieć w domach, a nas wciskają do pełnych samolotów"

Rządowy program "Lot do domu" ma zapewnić powrót do kraju Polakom, którzy utknęli na zagranicznych wyjazdach. Związkowcy pytają, dlaczego zwalczanie skutków epidemii koronawirusa oznacza dla nich zwiększone ryzyko.

W weekend premier Mateusz Morawieckiogłosił uruchomienie nowego programu. "Lot do domu" skierowany jest do Polaków chcących wrócić do kraju z powodu epidemii koronawirusa i decyzji o zamknięciu połączeń lotniczych. Połączenia zostały przygotowane przez PLL LOT. Przypomnijmy - ceny za czarterowe loty nie pokrywają wszystkich kosztów podróży - za część płaci państwo.

Zobacz wideo Koronawirus uderza w gospodarkę. Jak odpowie rząd? Tłumaczy Adam Bielan

Związkowcy boją się skutków programu "Lot do domu"

Swoją opinię na temat programu wyrazili przedstawiciele Związku Zawodowego Personelu Pokładowego i Lotniczego.

- Kraj jest w zawieszeniu, wszyscy mają siedzieć w domach, a nas wciskają do pełnych samolotów i każą robić regularny serwis - napisali na Twitterze. - To chyba jakiś żart! Są już u nas osoby, które miały kontakt z zarażonymi i nikt im nie robi testów. To po co to zamknięcie granic? Żebyśmy my poroznosili? - dodają.

Związkowcy przyznają też, że nie rozumieją sensu zamknięcia granic. Twierdzą, że powoduje to "chaos i problem dla ludzi" -  Czy nie można było po prostu wprowadzić zakazu wjazdu dla cudzoziemców? Parę krajów tak zrobiło - pytają.

Przedstawiciele związków przyznają, że są już pierwsze sygnały o członkach personelu pokładowego, którzy mają problemu ze zdrowiem. - Właśnie dzwoniła koleżanka. Wróciła z Singapuru. Ma podwyższoną temperaturę i lekki kaszel. Konsultantka sanepidu powiedziała, że skoro nie ma zaświadczenia o kontakcie z kimś zakażonym, to nie musi iść na kwarantannę - relacjonują na Twitterze związkowcy.

Kilkadziesiąt tysięcy Polaków chce wrócić do domu. Przez koronawirus

Z programu "Lot do domu" mogą skorzystać Polacy. Cudzoziemcy są wpuszczani gdy są: małżonkami obywateli polskich, dziećmi obywateli polskich, osobami posiadającymi Kartę Polaka, osobami posiadającymi prawo stałego lub czasowego pobytu na terenie RP, lub pozwolenie na pracę.

Aby skorzystać z programu, należy wejść na strony lotdodomu.pl lub lotdodomu.com. Loty odbywają się po zebraniu odpowiedniej liczby chętnych.

Czytaj też: We wtorek Morawiecki przedstawi "gospodarczą bazookę". Paweł Borys o planach rządu

LOT podał z kolei, że wysokość zryczałtowanej stawki za powrót do Polski będzie zależała od kierunku, z którego realizowany będzie przelot. I tak: za przelot w granicach Europy kwota ta będzie wynosić od 400 do 800 zł, a za przelot dalekiego zasięg będzie to 1600 – 2400 zł. - Pozostałą kwotę dopłaci polski rząd - dodaje PLL LOT.