Koronawirus. KE daje 80 mln euro firmie pracującej nad szczepionką. Według mediów podkupić chciał ją Trump

Prace niemieckiej firmy biotechnologicznej wywołały polityczno-gospodarczą burzę - w każdym razie w zachodnich mediach. Doniesieniom niemieckiej prasy, jakoby Donald Trump miał oferować duże pieniądze niemieckiej firmie CureVac za wyłączność na szczepionkę na nowego koronawirusa firma oficjalnie zaprzecza, ale Unia Europejska postanowiła wesprzeć ją finansowo.
Zobacz wideo Koronawirus uderza w gospodarkę. Jak odpowie rząd?

Prace niemieckiej firmy biotechnologicznej wywołały polityczno-gospodarczą burzę - w każdym razie w zachodnich mediach. Doniesieniom niemieckiej prasy, jakoby Donald Trump miał oferować duże pieniądze niemieckiej firmie CureVac za wyłączność na szczepionkę na nowego koronawirusa firma oficjalnie zaprzecza, ale Unia Europejska postanowiła wczoraj zasilić ją solidną kwotą. 

Koronawirus i walka o niemiecką firmę. KE daje 80 mln euro

"W tym kryzysie zdrowia publicznego niezwykle ważne jest, abyśmy wspierali naszych wiodących naukowców i firmy technologiczne. Jesteśmy zdeterminowani, aby zapewnić CureVac środki finansowe potrzebne do przyspieszenia prac i produkcji szczepionki przeciwko koronawirusowi. Jestem dumna, że mamy w Unii Europejskiej firmy takie jak CureVac. Jej dom jest tutaj. Ale szczepionki przyniosą korzyści wszystkim, w Europie i poza nią" - powiedziała, cytowana w komunikacie przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen. 

Komisja oferuje więc do 80 mln euro wsparcia dla CureVac. Miałoby ono formę gwarancji pożyczki z Europejskiego Banku Inwestycyjnego. CureVac potwierdza, że przeprowadziła "bardzo wspierającą rozmowę" z Ursulą von der Leyen oraz unijną komisarz ds. innowacji, badań naukowych, kultury, edukacji i młodzieży Mariyą Gabriel. 

Doniesienia, zaprzeczenia

Firma po raz kolejny zaprzeczyła też doniesieniom medialnym i podkreśliła, że nie otrzymała od rządu USA czy powiązanych z nim podmiotów żadnej oferty. Niemiecka gazeta "Welt am Sonntag" napisała, że Donald Trump próbował zachęcić firmę badawczą z Niemiec, by przeniosła swoje prace nad szczepionką na koronawirusa za ocean. Miał proponować duże sumy pieniędzy także za to, by szczepionka była dostępna tylko dla Amerykanów. Oficjalnie Biały Dom nie komentował sprawy, ale odniósł się do niej - zaprzeczając oczywiście - amerykański ambasador w Berlinie. 

Firma CureVac prace nad szczepionką już rozpoczęła, testy kliniczne mogą ruszyć już w czerwcu tego roku. Co ciekawe, pracami kieruje Polka, Mariola Fotin-Mleczek.

Nie tylko Niemcy pracują nad szczepionką. Robią to także Chińczycy, w poniedziałek w amerykańskim Instytucie Kaisera w Seattle rozpoczęły się testy - pierwsi ochotnicy dostali dawki eksperymentalne (pozbawione wirusa, mają tylko sprawdzić, czy rozwijana szczepionka nie będzie powodować skutków ubocznych) w ramach pierwszego etapu badań.

Więcej o: