Koronawirus. Niemcy obawiają się o swoje zbiory szparagów, bo Polacy nie przyjadą do pracy

Niemieccy plantatorzy mają problem. Polscy pracownicy najprawdopodobniej w ogóle nie przyjadą pomagać w zbiorach szparagów. Wśród Niemców chętnych do ciężkiej pracy tymczasem nie ma.

Koronawirus może mocno utrudnić zbiory szparagów w Niemczech. Jak donosi "Bild" w regionach, w których uprawa warzywa jest szczególnie popularna, już w zeszłym roku sytuacja była trudna. Z uwagi na program "500 plus" zainteresowanie zarabianiem w Niemczech wyraźnie spadło.

Zobacz wideo Praca zdalna z powodu koronawirusa? Sejm przegłosował nowe przepisy, które objaśniają goście programu 'Studio Biznes'

- Polacy przyjeżdżają do pracy od 15 lat. Dla nas są jak rodzina. Kiedyś próbowaliśmy zatrudniać niemieckich robotników, ale bez powodzenia - chętnych nigdy nie było dostatecznie dużo - wyjaśniła w rozmowie z gazetą jedna z plantatorek.

Koronawirus zatrzymał Polaków w ojczyźnie. Niemcom brakuje pracowników

W samym tylko rejonie Nadrenii Północnej-Westfalii gospodarstw, którym brakuje rąk do pracy, jest 360. We wcześniejszych latach korzystały z pomocy nawet 5 tys. robotników zza wschodniej granicy.

Problemy plantatorów są znane niemieckim władzom. By pozyskać pracowników sezonowych Niemiecka Agencja Pracy utrzymuje stały kontakt z krajami spoza UE. Jak zapewniła rzeczniczka agencji "na początku 2019 r. doszło już do konkretnych bilateralnych rozmów z zagranicznymi agencjami pracy i podjęte zostały pierwsze ustalenia". Jednak jest jeszcze wiele kwestii do wyjaśnienia, a na to potrzeba czasu.

Czytaj też: Koronawirus. Orlen zachęca do większych środków ostrożności. Używajmy rękawiczek i płaćmy aplikacją

Według danych Federalnego Urzędu Statystycznego w 2018 r. zebrano w Niemczech 129,6 ton szparagów, najwięcej w Dolnej Saksonii, Brandenburgii, Bawarii i w Nadrenii Północnej - Westfalii. Przeciętny Niemiec zjada około półtora kilograma szparagów w roku.

Więcej o: