Wielka Brytania. Boris Johnson ogłasza restrykcje w związku z koronawirusem. "Musicie zostać w domu"

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson ogłosił w orędziu, jakie działania podjęło państwo w związku z koronawirusem. Johnson opisywał pandemię jako "największe wyzwanie od dekad". Tłumaczył też, że jeśli w tym samym czasie wiele osób będzie zakażonych koronawirusem, to system zdrowotny na Wyspach nie będzie w stanie działać na 100 proc. - Dlatego prosimy, musicie zostać w domu - zaapelował.

- Tego wieczoru chcę dać Brytyjczykom prostą instrukcję. Musicie zostać w domach, by powstrzymać chorobę. Dlatego, będzie można opuszczać domy tylko w konkretnych przypadkach: zakupy, jeden rodzaj ćwiczeń, jak bieg, spacer czy przejażdżka rowerem, powody medyczne i podróże z i do pracy, ale tylko wtedy, gdy nie da się inaczej. Nie spotykajcie się z rodzinami, znajomymi - mówił w orędziu do narodu Johnson. 

Czytaj więcej: Dobre wieści z Włoch, Merkel z negatywnym wynikiem [PONIEDZIAŁEK 23 MARCA - NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE]

- Jeśli nie będziecie przestrzegać zasad, policja będzie mieć możliwość egzekwowania prawa, w tym karać grzywną - dodał premier Wielkiej Brytanii. 

Na Wyspach już został wprowadzony zakaz zgromadzeń powyżej dwóch osób (podobny niedawno wprowadziły Niemcy). Johnson zaapelował też, by kupować przez internet. - W ten sposób wspieramy gospodarkę - mówi. 

Restrykcje będą obowiązywać co najmniej trzy tygodnie. W Zjednoczonym Królestwie w wyniku koronawirusa zmarło do tej pory 335 osób. 

Niepokój rządu wywołał fakt, że w weekend część Brytyjczyków pojechała nad morze lub do parków miejskich, często nie stosując się do zasady zachowania odległości przynajmniej dwóch metrów w stosunku do innych osób. 

Zobacz wideo Jak bardzo koronawirus może uderzyć w polską gospodarkę w drugim kwartale i całym 2020 roku?

Koronawirus w Wielkiej Brytanii. MSZ: "Wracajcie do kraju"

W poniedziałek Ministerstwo Spraw Zagranicznych Wielkiej Brytanii zaapelowało do obywateli, by wracali do kraju. Dominic Raab, szef dyplomacji, ostrzegł wszystkich turystów i tych, którzy planowali być poza granicami Królestwa, nawet przez krótki czas, by wrócili na Wyspy. Powodem jest oczywiście pandemia koronawirusa i związane z nią coraz to nowe ograniczenia w ruchu międzynarodowym: zamknięte granice czy odwołane loty.

Rząd radzi, by obywatele działali szybko i dopóki istnieją jeszcze możliwości, wracali do kraju dzięki komercyjnym połączeniom lotniczym czy autobusowym.