Początek końca śmieciówek? ZUS zażąda od firm informacji o zatrudnionych na umowach o dzieło

Firmy będą musiały poinformować ZUS o wszystkich zawartych umowach o dzieło. Taki zapis znajduje się w ustawie związanej z koronawirusem. Z jednej strony ma to pomóc w uzyskaniu pomocy pracującym na umowie śmieciowej. Z drugiej może być powodem do skłaniania pracodawców, by śmieciówki zastąpili etatami.

Głosy o znaczącym ograniczeniu umów cywilnoprawnych pojawiały się w obozie rządowym od dawna. Ministerstwo Finansów dawało sygnały, że chciałoby rynku pracy, w którym umowa o pracę i ZUS w pełnej wysokości są stosowane szerzej niż dziś. Bliski realizacji był nawet pomysł na "test przedsiębiorcy".

Samozatrudnieni wystawiający fakturę na rzecz jednego podmiotu mieli zostać uznani za "pseudoprzedsiębiorców" i zmuszeni do przejścia na tradycyjne zatrudnienie. Ostatecznie jednak w obawie o wyborczy wynik rząd wycofał się z planu rakiem.

Zobacz wideo Gospodarcze konsekwencje koronawirusa. Rozmowa Łukasza Kijka z Pawłem Borysem

Zastępowanie umów cywilnoprawnych umowami o pracę miało z jednej strony zapewnić większe prawa zatrudnionym, z drugiej mogłoby być źródłem zwiększonych wpływów do budżetu.

Stanisław Szwed, ówczesny wiceminister rodziny, jesienią zeszłego roku zapowiadał nie tylko zmiany dotyczące umów cywilnoprawny. Wyjaśniał, że jego resort chce kompletnego przemodelowania kodeksu pracy.

Czy to śmierć śmieciówek? Tarcza antykryzysowa może nałożyć nowy obowiązek na firmy

W projekcie ustawy dotyczącej zwalczania koronawiursa znalazł się zapis, który nakłada na firmy nowy obowiązek. Będą one musiały zgłosić wszystkie zawierane umowy o dzieło - czytamy w "Dzienniku Gazecie Prawnej"

Z jednej strony jest to uzasadnione, bo pracujący na umowie o dzieło (formalnie nie można ich nawet nazwać zatrudnionymi) również mogą liczyć na pomoc. Przysługiwać ma im zasiłek w wysokości ok. 2 tys. zł.

Czytaj też: Szefowa ZUS ujawnia, ile będzie kosztowało zwolnienie firm ze składek. Tak ma wyglądać tarcza antykryzysowa

Efekt tej spowiedzi może być jednak inny. Informacje złożone na potrzeby zwalczania skutków koronawirusa mogłyby bowiem stać się podstawą do zmuszenia danego pracodawcy, by pracownika, z którym zawarł umowę o dzieło, jednak zatrudnił. Może się bowiem okazać, że taka umowa to obejście przepisów.

ZUS wiedzy o ilości umów o dzieło nie ma - tylko umowy zlecenia, które są oskładkowane, są uwzględniane w statystykach zakładu. Rozwiązania prawne związane z tarczą antykryzysową mogą być jednym z pierwszych kroków, by zawieranie umów "śmieciowych" było mniej częste. O tym jak głębokie będą zmiany w sposobie rozliczania pracowników, zdecyduje zapewne skala gospodarczego kryzysu, jaką wywoła koronawirus.

Więcej o:
Komentarze (127)
Początek końca śmieciówek? ZUS zażąda od firm informacji o zatrudnionych na umowach o dzieło
Zaloguj się
  • luki.wawa

    Oceniono 25 razy 19

    Przy klad z wczoraj duża firma dealer samochodów 50 osób zostali wymówienie reszta dostała nowe etaty a dokładnie pół etatu - jeżeli Państwo oczekuje ze biznes w dłuższym okresie będzie finansował pomoc Państwa to jest w błędzie. Jeżeli nic się nie zmieni to za miesiąc będą miliony bezrobotnych. Rządzący będą mieli dwa problemy pandemia i wkur..... ludzi nie wiadomo co gorsze. Dzisiaj w ciszy upada tysiące firm - w ciszy

  • gosiar

    Oceniono 23 razy 17

    Niestety , kryzys gospodarczy z powodu koronowirusa znowu pokaże że " wygrani" są Ci którzy nie mają zatrudnionych pracowników na umowy o prace. Ominą ich wszystkie olbrzymie koszty: urlopów, postojowych, rozwiązywania umów, braku możliwości rozwiązania umów ( ciążą, zwolnienia chorobowe, okres ochronny) a tym samym brak możliwości zawieszenia działalności. Przegrają pozostali

  • shane00

    Oceniono 22 razy 16

    Łaskawie weźcie może pod uwagę, że umowa o dzieło to jest umowa o DZIEŁO, a nie żadna "śmieciówka". Czyli produkuję dzieło, np. piszę artykuł, robię tłumaczenie książki, przygotowuję grafikę, logo, itd. I robię to dla kilku podmiotów, nieregularnie, od czasu do czasu, bo mam normalną umowę o pracę gdzieś indziej. Ozusowanie takich umów to czysty skok na kasę.

  • wicipinski

    Oceniono 17 razy 15

    Może zacząć od prześwietlenia zatrudnienia w strukturach samorządów. Polikwidować synekury, które potworzyły partie. Tam gdzie upychają sowich aparatczyków, żeby przeczekali zimę. Są starostwa w Polsce, gdzie ludzie siedzą przy parapetach. Są nowe stanowiska w spółkach skarbu państwa, są rozliczne agencje rządowe. To jest tabun darmozjadów, kompletnie bezproduktywnych ludzi, którzy nie zadowolą się byle średnią krajową.

  • wicipinski

    Oceniono 26 razy 14

    Tylko, że część pracodawców zatrudnia na umowę o dzieło, bo inaczej nie zatrudniłaby wcale. Taki model zatrudnienia jest wynikiem rachunku ekonomicznego, a nie jakiegoś widzimisię. Jak zwykle rządzący zamiast pomagać w kryzysie rzucają kłody.

  • indan

    Oceniono 14 razy 12

    Jak ratownicy medyczni będą na etatach zamiast na umowach cywilno-prawnych to uwierzę.

  • acu52

    Oceniono 12 razy 12

    >>>Samozatrudnieni wystawiający fakturę na rzecz jednego podmiotu mieli zostać uznani za "pseudoprzedsiębiorców" i z m u s z e n i do przejścia na tradycyjne zatrudnienie.<<< Już widzę, jak firma zostaje z m u s z o n a do zatrudnienia kogoś na etacie.

  • maurice_bachelu

    Oceniono 10 razy 10

    Tak, już widzę, jak zatrudniają na etat. Gdyby jeszcze uchował się jakiś naiwny przedsiębiorca, to właśnie przechodzi intensywne leczenie: on wszystko płacić musi, pracownikowi pensja i inne świadczenia należą się jak psu micha, a że nie ma przychodu? A co to pracownika obchodzi. Co cwańszy zniknie zaraz na zwolnieniu, mniej cwany nie zgodzi się na wypowiedzenie i tyle.

  • stefffon

    Oceniono 14 razy 8

    kryzys nie może się zmarnować, trzeba dowalić obywatelowi, ograniczyć jego wolność i prywatność... tak samo jak ameryka podczas 9/11

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX