Koronawirus w Polsce. Pracownicy Amazona chcą zamknięcia magazynów

- Firma mówi, że wysyłamy produkty pierwszej potrzeby. To nieprawda, wysyłamy wszystko. Drogie kosmetyki, zabawki. Czy warto dla tych rzeczy narażać życie tysięcy osób? - mówił w rozmowie z portalem Onet jeden z pracowników Amazona w Polsce. Pracownicy skarżą się, że gigant e-commerce nie chce zamknąć swoich magazynów mimo pandemii koronawirusa.

- Przed wejściem do zakładu codziennie gromadzą się tłumy, ponieważ odbywa się ono przez tzw. kołowrotek. Później wszyscy idą do szatni, która jest dwoma ogromnymi boksami. W tym czasie mamy ze sobą kontakt, tworzą się duże skupiska ludzi - mówił w rozmowie z Onetem pracownik Amazona. Zdaniem zatrudnionych, takie zachowanie firmy wpływa na zwiększenie zagrożenia epidemicznego koronawirusem Sars-CoV-2.

Zobacz wideo Ile osób zakażonych koronawirusem może być obecnie w Polsce?

"Codziennie w jednym momencie 2.5 tysiąca osób wchodzi do pracy, a 2.5 tysiąca wychodzi. Wszyscy ci ludzie mijają się w szatniach. Na jedną szatnię przypada więc 1 250 osób, a szatnia ma mniej niż 400 m2. Nie ma możliwości, by ludzie stali metr od siebie, ludzie się o siebie ocierają. Aby wyjść z pracy, pracownicy muszą odbić się na bramkach, stoją więc tam w kolejkach, nie ma między nimi nawet pół metra" - mówił Krzysztof Dombrowski, pracownik magazynu Amazon Poznań cytowany przez na fanpage OZZ Inicjatywa Pracownicza.

Epidemia koronawirusa. Amazon nie odpowiada na pytania Onetu

Portal Onet przesłał pytania do do biura prasowego Amazon Polska, by dowiedzieć się, jak wygląda sytuacja pracowników. Jak podaje portal, na żadne z postawionych pytań firma nie udzieliła bezpośredniej odpowiedzi. 

"Dowiedzieliśmy się za to, jak Amazon zamierza zabezpieczać swoich pracowników przed koronawirusem. Rzeczniczka Amazona Magdalena Węglewska podkreśla, że w trosce o pracowników firma zwiększyła częstotliwość i intensywność sprzątania oraz dezynfekcji we wszystkich obiektach Amazona" - poinformował Onet.