Morawiecki: W USA ostrzegają przed zapaścią gospodarczą jak za czasów wielkiego kryzysu

Mateusz Morawiecki razem z ministrem zdrowia Łukaszem Szumowskim ogłosili nowe obostrzenia związane z epidemią koronawirusa w Polsce. Premier zaznaczył, że w Polsce spodziewany jest wzrost bezrobocia oraz niższy wzrost PKB. - Spełniają się wszystkie negatywne scenariusze - dodał Mateusz Morawiecki.
Zobacz wideo Mateusz Morawiecki: Musimy dalej ograniczać dystans społeczny

Podczas konferencji prasowej premier odniósł się do sytuacji gospodarczej w Polsce, ale też innych krajach, które wprowadziły bardzo restrykcyjne zakazy. Mateusz Morawiecki podkreślał, że wszyscy będą musieli ponieść cenę kryzysu, jaki wywoła epidemia koronawirusa na całym świecie.

Mateusz Morawiecki: To może być największy kryzys od czasów II wojny światowej

- Chyba jeszcze nie do wszystkich dotarło to, w jak innej sytuacji Polska znalazła się niż była miesiąc temu. Dziś wszyscy będziemy musieli zapłacić pewną cenę, ponieść pewne ofiary - mówił podczas konferencji premier Mateusz Morawiecki. Polityk przyznał, że sytuacja wygląda gorzej, niż przedstawiały to pierwsze modele statystyczne:

Spełniają się wszystkie negatywne scenariusze, które jeszcze dwa tygodnie temu przez analityków były określane jako mało prawdopodobne. Dzisiaj te same scenariusze sprzed tygodnia, sprzed dwóch tygodni, są określane jako wysoce prawdopodobne. Wzrost PKB nie będzie taki, jak planowaliśmy wcześniej, niewykluczone, że poniżej zera. Spodziewamy się wzrostu bezrobocia. 80 proc. polskiego eksportu jest kierowane do Unii Europejskiej. W związku z tym, że w Europie zachodniej nastąpił paraliż gospodarczy, ten eksport ulega również zamrożeniu. Przerywane są linie dostaw.

- Wielu przywódców mówi, że to największy kryzys od czasów II wojny światowej. Wiele osób w Stanach Zjednoczonych mówi, że jest to kryzys większy niż wszystko, co spotkało USA od czasów wielkiej depresji 1929-1933. W USA pojawiają się nawet prognozy bezrobocia na poziomie 30 proc. - mówił premier, odnosząc się do wielkiego kryzysu, który uznawany jest za największy upadek gospodarczy w historii kapitalizmu.

W 1929 roku na amerykańskiej giełdzie spadły ceny praktycznie wszystkich akcji, co wiązało się z bankructwem i zadłużeniem firm. Kryzys dotknął prawie wszystkie kraje na świecie, a zwłaszcza Stany Zjednoczone, gdzie bezrobocie sięgnęło 1/3 pracowników. Już w pierwszych latach Wielkiego Kryzysu aż 600 tysięcy osób w Stanach Zjednoczonych straciło dach nad głową. W samym Nowym Jorku liczba bezrobotnych wzrosła do 800 tysięcy. Brak pracy zmusił 700 tysięcy osób do przemieszczania się w poszukiwaniu zarobku. Wędrownymi pracownikami (tzw. hobo) byli także nieletni czyli dzieci w wieku od 14 do 18 lat, które w tamtych czasach mogły podejmować pracę. Według badaczy aż 200 tysięcy nieletnich opuściło wtedy domy, ponieważ rodzice nie byli w stanie zapewnić im utrzymania. 30-procentowe bezrobocie przekroczone zostało też m.in. w Niemczech, co wg. historyków było jedną z przyczyn dojścia Hitlera do władzy.