Finlandia. Bezrobocie rośnie tak szybko, że na zasiłek trzeba będzie poczekać nawet kilka miesięcy

W Finlandii, podobnie jak na całym świecie, z powodu uderzenia pandemii koronawirusa w gospodarkę bardzo szybko rośnie liczba bezrobotnych. Zaczęło brakować ludzi, którzy mogliby zajmować się przetwarzeniem tysięcy wniosków o zasiłek dla bezrobotnych.

Finlandia, podobnie jak inne państwa skandynawskie, ma bardzo rozbudowany system ubezpieczeń społecznych. W jego ramach bezrobotni mogą liczyć na przyzwoite świadczenie z dodatkowym zasiłkiem na dzieci. By je jednak otrzymać, trzeba złożyć stosowny wniosek do jednego ze specjalnych funduszy ubezpieczeń społecznych.

Koronawirus uderza w fiński rynek pracy

No i właśnie po raz pierwszy w historii dotknął je niezwykły problem. Wniosków o zasiłek jest tak dużo, że fundusze nie są w stanie ich szybko przetworzyć.

Szacuje się, że z powodu epidemii koronawirusa pracę straciło już ponad 300 tys. pracowników. Ta liczba robi wrażenie, biorąc pod uwagę, że wszystkich Finów jest 5,5 mln, a w lutym - tuż przed koszmarem COVID-19 - było zarejestrowanych 187 tys. bezrobotnych.

Czytaj też: Norwegia zanotowała właśnie ogromny wzrost bezrobocia. Z 2,3 do 10,7 proc. A to niejedyny problem

YTK, największy w Finlandii fundusz zajmujący się obsługą wypłaty zasiłków dla bezrobotnych, poinformował właśnie, że niektórzy z jego członków otrzymują świadczenie dopiero w przyszłym roku, chociaż już złożyli stosowny wniosek.

Problemem nie są pieniądze - jak napisała w liście do członków funduszu - Sanna Alamaki, jego szefowa, ale brak wystarczającej liczby pracowników i zasobów do przetworzenia morza złożonych dokumentów.

YTK spodziewa się, że w kwietniu przyjmie ponad 100 tys. wniosków o zasiłek - to dwa razy więcej niż zwykle przetwarzał w ciągu roku.

Nawet, gdyby YTK potroił liczbę zajmujących się odpowiedzią na wnioski o zasiłek dla bezrobotnych, to i tak bezrobotni musieliby czekać około trzech miesięcy na pieniądze. Jest to też problem prawny - fińskie prawo nakazuje tutaj, by podanie o świadczenie dla bezrobotnych rozpatrzyć maksymalnie w 30 dni.

Dlatego YTK wzywa rządzących, by pomogli rozwiązać ten problem - między innymi uruchamiając na wielką skalę pomoc dla firm. Po to, by nie musiały one masowo zwalniać pracowników.

Więcej o:
Komentarze (90)
Finlandia. Bezrobocie rośnie tak szybko, że na zasiłek trzeba będzie poczekać nawet kilka miesięcy
Zaloguj się
  • lukasz_patrykus

    Oceniono 33 razy 21

    wystarczy choć 150 tysięcy tych bezrobotnych zatrudnić w urzędach dla bezrobotnych a bezrobocie zmniejszy się natychmiast o polowe... skoro pieniądze to nie problem wiec o co chodzi?
    a tak na marginesie, to raczej nie martwiłbym się gospodarka Finlandii, jestem pewien że sobie doskonale i sprawnie poradzą... fajnie by było gdybyście zajęli się tym co za miesiąc, dwa będzie się działo z gospodarka naszego pięknego kraju, bo czarno to widzę

  • prokuraturarejonowa

    Oceniono 25 razy 13

    Jak w Norwegii bezrobocie skoczyło nagle z 2,3% do 10,7% to w Polsce musi być conajmniej tak samo.

    Myślę że już w tym momencie na prowincji głosującej dotąd na PiS bezrobocie wynosi 20%.

  • soap2

    Oceniono 13 razy 9

    W Polsce tego problemu nie będzie, bo po prostu nie będzie żadnych zasiłków...

  • expert325

    Oceniono 17 razy 9

    nie rozumiem, niby bezrobocie a nie ma kto pracować w urzędach pracy ("brak wystarczającej liczby pracowników")

  • facio60

    Oceniono 16 razy 8

    U nas kryzysu nie będzie. Specjaliści z banków jeszcze tydzień temu wieścili minimalny wzrost PKB. O bezrobociu nawet się nie zająknęli.

  • ltte

    Oceniono 9 razy 7

    Mają 300 tys. zwolnionych z pracy i nie potrafią wyłuskać z nich dodatkowych pracowników biurowych do rozpatrywania wniosków? Urzędasy we wszystkich krajach chyba są takie same jak w Polsce.

  • weredyk_pl

    Oceniono 17 razy 7

    "Finlandia, podobnie jak inne państwa skandynawskie,"
    Finlandia nie jest państwem skandynawskim tylko nordyckim.

  • marcinmarcin12

    Oceniono 8 razy 4

    Jak to jest?. W krajach o nowoczesnej gospodarce to pracownik jest kapitalem. To wychodzi szydlo z worka. Tydzien problemow i wszyscy na bruk. Jak sprzataczke czy instruktora Yogi, ktorego mozna zatrudnic z dnia na dzien.
    Jak oni zamierzaja wznowic aktywnosc jesli firmy skladaja sie dzisiaj z prezesa i sekretarki?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX