WhatsApp rusza do walki z fake newsami na temat koronawirusa. Aplikacja zablokuje ich rozsiewanie

Daniel Maikowski
Pandemia koronawirusa i związany z nią niepokój społeczny sprzyjają niestety tworzeniu i rozpowszechnianiu fałszywych informacji, czyli tzw. fake newsów. Tego typu treści zalewają portale społecznościowe oraz takie komunikatory, jak WhatsApp.
Zobacz wideo

Należąca do Facebooka aplikacja pozwala w bardzo łatwy sposób dzielić się wiadomościami czy też multimediami, które otrzymaliśmy od innej osoby. W tym celu wystarczy skorzystać z funkcji "forward". Początkowo mogliśmy podzielić się taką wiadomością z aż 256 użytkownikami.

Później twórcy stopniowo zmniejszali tę liczbę. Miało to związek z kolportowaniem fake newsów, co w skrajnych przypadkach prowadziło nawet do tragedii. Można tu wspomnieć choćby przykład Indii, gdzie udostępnianie fałszywych wiadomości kilkakrotnie skutkowało publicznymi linczami.

WhatsApp walczy z fake newsami

W ubiegłym roku WhatsApp wprowadził ograniczenie, które sprawiło, że otrzymaną wiadomość możemy przekazać jedynie do pięciu wybranych znajomych. Twórcy aplikacji postanowili jednak pójść o krok dalej. Powód? Fake newsy mają się dobrze i wciąż hulają po platformie.

W ostatnich tygodniach WhatsApp był wykorzystywany m.in. do rozsyłania wiadomości na temat "lekarstw" na COVID-19, a nawet rzekomego wpływu wojska na wywołanie pandemii koronawirusa. O zdrowy rozsądek do użytkowników WhatsApp apelował m.in. irlandzki premier.

Wzywam wszystkich do zaprzestania udostępniania niezweryfikowanych informacji na WhatsAppie. Te wiadomości straszą i dezorientują ludzi. Powodują też prawdziwe szkody. Korzystajcie jedynie z oficjalnych, zaufanych źródeł

- pisał na Twitterze Leo Varadkar.

WhatsApp postanowił działać. Aplikacja będzie oznacząć wiadomości, które zostały przekazane przez łańcuch co najmniej pięciu osób, jako "często przekazywane" (ang. highly forwarded). Jeśli otrzymamy od kogoś taką wiadomość, to będziemy mogli ją przekazać, ale tylko jednej osobie.

"Wiemy, że wielu użytkowników przekazuje sobie pomocne informacje, a także śmieszne filmiki, memy oraz refleksje i modlitwy, które uważają za istotne. W ostatnich tygodniach, ludzie używali również WhatsAppa, aby wesprzeć pracowników służby zdrowia" - piszą twórcy aplikacji.

Zauważyliśmy jednak wzrost liczby przekazywanych wiadomości, co jest nie tylko uciążliwe dla naszych użytkowników, ale może prowadzić również do rozpowszechniania dezinformacji. Uważamy, że ważne jest, by spowolnić rozprzestrzenianie się tego typu wiadomości, aby WhatsApp pozostał miejscem osobistej rozmowy.

Fake newsy kwitną w dobie pandemii

Kolejne mity na temat koronawirusa pojawiają się niemal codziennie, a niektóre stają się na tyle popularne, że wierzy w nie coraz większa liczba osób. W ostatnich dniach fake newsowym "hitem" stały się doniesienia o rzekomym związku pandemii koronawirusa z siecią 5G.

Problem jest się na tyle poważny, że - jak wynika z relacji mediów - w Wielkiej Brytanii doszło do co najmniej trzech podpaleń masztów telekomunikacyjnych z nadajnikami 5G: w Birmingham, Liverpoolu, a także w Melling w hrabstwie Merseyside. Ataki na maszty telekomunikacyjne potwierdziła także UK Mobile, grupa reprezentująca brytyjskich operatorów sieci komórkowej.

Do sprawy na konferencji prasowej odniósł się nawet Micheal Gove, minister bez teki w rządzie premiera Borisa Johnsona. Stwierdził on, że teorie spiskowe sugerujące, że koronawirus rozprzestrzenia się przez sieć 5G to "szkodliwy i fałszywy nonsens".