Przebranżowienie uchroniło ich od zwolnień. Firma z Wrocławia zaczęła produkować przyłbice ochronne

Jak podaje "Puls Biznesu", wrocławska firma CleverFrame dotychczas zajmująca się produkcją stoisk wystawienniczych, w dobie epidemii koronawirusa przestawiła się na wytwarzanie przyłbic ochronnych. To uchroniło spółkę przed masowymi zwolnieniami.

Przestawienie się na produkcję przyłbic ochronnych nie dość, że uchroniło CleverFrame przed negatywnymi skutkami kryzysu, to dodatkowo pozwoliło firmie na podwojenie zatrudnienia. Pod koniec lutego spółka przygotowała prototyp przyłbicy. Ten moment stał się początkiem nowego biznesu.

Zobacz wideo Jak trzymiesięczny lockdown wpłynie na gospodarkę?

- Chodziło o to, żebyśmy mieli nowy, najwyższej jakości, potrzebny na rynku produkt, do którego wyrobu możemy zdobyć surowce w miarę możliwości od ręki. Wykorzystaliśmy park maszynowy, na którym pracowaliśmy dotychczas, i 13 marca pierwsze nasze przyłbice ochronne trafiły na rynek - mówiła w rozmowie z "Pulsem Biznesu" Aleksandra Klimek, która prowadzi firmę CleverFrame wspólnie z mężem.

Przebranżowienie się pozwoliło na podwojenie zatrudnienia

Wrocławska firma sprzedaje przyłbice pod marką CoverOne. Zaczynali od produkcji 3 tys. sztuk dziennie, lecz popyt szybko przekroczył oczekiwania właścicieli. W ostatnich dniach spółce udało się przekroczyć liczbę 35 tys. sztuk dziennie. Zapotrzebowanie na sprzęt ochronny w dobie epidemii koronawirusa jest naprawdę ogromne.

Przestawienie produkcji pozwoliło CleverFrame na zatrudnienie nowych pracowników, którzy są potrzebni głównie do konfekcjonowania przyłbic. 

- W ostatnich tygodniach zatrudniliśmy 50 osób — również studentów i emerytów, którzy w domach wykonują zlecenia, żeby dorobić. Pracujemy zmianowo, od godziny 8 do 22, w zespołach, które nie mają ze sobą styczności, by ograniczyć ryzyko kwarantanny wśród pracowników. Bezpieczeństwo i higiena pracy są naszym priorytetem. Przynajmniej do końca kwietnia będziemy działać w takim trybie - poinformowała Klimek.