Polujecie na drożdże? Brakuje ich nie tylko w Polsce. Wygląda na to, że świat w czasie pandemii piecze

W czasie pandemii koronawirusa i izolacji społecznej wiele osób postanowiło zająć się wypiekami. Drożdże znikają ze sklepowych półek, a rosnące zainteresowanie nową aktywnością widać dobrze w internecie. Nie tylko w Polsce.
Zobacz wideo Jak robić zakupy w czasie pandemii?

Najpierw był papier toaletowy, ale szybko okazało się, że wcale nie on stał się produktem, który najtrudniej zdobyć w sklepach (oczywiście poza środkami do dezynfekcji i środkami ochrony jak maseczki i rękawiczki). Polacy polują na drożdże. W sklepach wciąż błyskawicznie się wyprzedają, w mediach społecznościowych pojawiają się pytania i ogłoszenia o dostępności.

Drożdże poszukiwane

To nie tylko polski problem, o czym przypomniał właśnie "The Economist", pokazując globalne wyniki wyszukiwań w internecie. Popularność hasła "drożdże" (w języku angielskim i tłumaczeniach lokalnych) na początku kwietnia wzrosła o 300 proc. w porównaniu z pierwszym tygodniem marca. 

Wiąże się to z innymi trendami. Jak opisuje portal, izolacja społeczna nie uniemożliwiła dumnym kucharzom dzielenia się swoimi umiejętnościami ze światem. Na Instragramie liczba zdjęć oznaczonych #homebake - domowe wypieki - wzrosła w drugiej połowie marca o prawie 40 proc., a liczba polajkowań i przesłań zdjęć dalej prawie się podwoiła. Z doniesień medialnych wynika, że problem z dostępnością drożdży (a czasem i mąki chlebowej) jest we Francji, Niemczech, Włoszech, Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych. 

A jak to wygląda w Polsce? Z danych zbieranych przez Google'a widać wyraźny wzrost wyszukiwań słowa "drożdże", który zaczął się w okolicach 11-12 marca (kiedy rząd ogłosił pierwsze restrykcje, czyli zamknięcie szkół), a szczególny wystrzał widać w sobotę 14 marca. Szczyt wyszukiwań przypadł na sobotę 4 kwietnia. Być może dlatego, że to na sobotę wiele osób planuje większe zakupy, a kilka dni przed wcześniej ogłoszono kolejne restrykcje. 

To, że zainteresowanie drożdżami rośnie, potwierdzają producenci, w tym firma Dr. Oetker. "Zapotrzebowanie na ten produkt rośnie we wszystkich krajach. Znaczny wzrost sprzedaży, zarówno Drożdży suszonych instant, jak i Zakwasu chlebowego żytniego Dr. Oetkera odnotowujemy już od lutego br. Produkcja firmy Dr. Oetker pracuje w ruchu ciągłym, a dostawy są na bieżąco realizowane. Jednak już teraz popyt na drożdże przewyższa ich podaż. Staramy się uzupełniać braki zarówno Drożdży suszonych instant, jak i Zakwasu chlebowego żytniego Dr. Oetkera, ale produkty te rotują bardzo szybko" - czytamy w przesłanym Next.gazeta.pl komunikacie firmy. 

Wielkie wypiekanie

Zyskujące ostatnio na popularności frazy wyszukiwań to: "czy drożdże można zamrozić" oraz "czym zastąpić drożdże". W wyszukiwaniach drożdże pod koniec marca przebił zakwas chlebowy, który można zrobić w domu. Tutaj trzeba jednak mieć na uwadze to, w jakim momencie roku jesteśmy. Tuż przed świętami wielkanocnymi rośnie popularność hasła "zakwas na żurek" - tradycyjną świąteczną potrawę. 

Jeszcze bardziej popularnym wyszukiwanym hasłem był w ostatnim czasie "chleb" i fraza "przepis na chleb". Widać, że wielu z nas albo postanowiło czas spędzony w domu wykorzystać do robienia wypieków, albo też może nauczyć się go robić na wszelki wypadek, choć wiemy, że początkowy lęk o dostępność żywności nie ma potwierdzenia w zaopatrzeniu sklepów. 

Co kupujemy w czasie pandemii?

Z danych firmy badawczej Nielsen wynika, że na samym początku epidemii w Polsce, a dokładnie w tygodniu 9-15 marca, kiedy pojawiły się pierwsze obostrzenia, wartość koszyka zakupów FMCG (podstawowych dóbr konsumpcyjnych, które kupujemy na co dzień, jak żywność czy środki czystości) wzrosła o 57 proc. rok do roku i zbliżyła się wartością do typowej sprzedaży przedświątecznej. Kupowaliśmy głównie, co nie jest zapewne zaskoczeniem, suche produkty spożywcze (podwojenie sprzedaży) oraz środki higieny (wzrost o 70 proc.). Z kolei Frisco.pl podaje, że marcu tego roku najmocniej wzrosła sprzedaż konserw mięsnych, rybnych i dań gotowych, a także suchych sypkich produktów, jak kasze, makarony, mąka i ryż. 

Więcej o: