Komisarz UE: kraje europejskie powinny chronić swoje firmy przed chińskimi przejęciami

Margrethe Vestager w rozmowie z "Financial Times" ostrzega przed ryzykiem przejmowania europejskich firm, które znajdują się w trudnym położeniu. - Obecna sytuacja naprawdę pokazuje potrzebę, dlatego pracujemy bardzo intensywnie. To jeden z naszych priorytetów - mówi unijna komisarz.
Zobacz wideo Jak trzymiesięczny lockdown wpłynie na gospodarkę? „Odbicie w kształcie „kulfona V” jest możliwe”

"Vestager zachęca do budowania udziałów, by blokować chińskie przejęcia" - tak tytułuje swój internetowy artykuł "Financial Times". Margrethe Vestager, komisarz UE ds. konkurencji (i jedna z wiceprzewodniczących wykonawczych KE) ostrzega w nim, że osłabione w wyniku pandemii koronawirusa europejskie firmy mogą stawać się łatwiejszym celem zagranicznych przejęć. 

Komisarz UE ostrzega przed wrogimi przejęciami

Według komisarz, by uniknąć takich przejęć, państwa europejskie powinny kupować udziały w firmach. Chodzi o to, by silne, wspierane przez pozaeuropejskie kraje przedsiębiorstwa, nie zyskiwały niesprawiedliwej przewagi nad tymi z Europy na naszym kontynencie. 

- Wszyscy są bardziej niż mile widziani, by przyjeżdżać do Europy i prowadzić tu działalność gospodarczą, ale nie w nieuczciwej konkurencji - powiedziała "Financial Times" Vestager.

Jak przypomina "FT", Bruksela pracuje nad odpowiednimi regulacjami od pewnego czasu, ale w świetle pandemii potrzeba ich wdrożenia może okazać się bardziej wyraźna. Naciski w tej sprawie miały pochodzić m.in. z Niemiec i Francji, a w grudniu pojawiła się holenderska propozycja zmian w prawie, zakładająca, że powstrzymane zostanie podkupowanie przez pozaunijne firmy konkurentów ze Wspólnoty po zawyżonych cenach

Koronawirus. Firmy w tarapatach, nadchodzi globalna recesja 

Pandemia koronawirusa i środki jej zapobiegające związane z izolacją społeczną, wprowadziły gospodarkę - nie tylko europejską zresztą - w stan hibernacji. Wiele firm musiało wstrzymać działalność i decyduje się na zwolnienia pracowników, tymczasowe lub stałe. Cierpi szczególnie branża turystyczna, lotnicza, motoryzacyjna oraz biznesy związane z usługami, z których pozostający w domach klienci nie mogą korzystać.

>>> Czytaj też: Firmy będą upadać? Dyrektor S&P w Polsce: Dla Stanów Zjednoczonych szacujemy poziom niewypłacalności dla sektora niefinansowego na poziomie 10-12 proc. W Europie może to być 8-9 proc. 

Według jednej z ostatnich prognoz, przygotowanej przez bank Goldman Sachs, PKB strefy euro w tym roku skurczy się o 9 proc. (w tym Niemiec, największej europejskiej gospodarki, o 8,9 proc., to ponad dwa razy głębszy spadek od tego, który prognozują niemieccy ekonomiści). Goldman Sachs zaznacza tutaj wyraźnie, że ogromna niepewność co do rozwoju pandemii powoduje, że trudno z pewnością postawić na jeden scenariusz, pozytywna opcja zakłada spadek PKB o 6 proc. W wersji bazowej prognozy, w przyszłym roku gospodarka strefy euro ma odbić i wzrosnąć o 7,8 proc. Przed koronawirsem Goldman Sachs prognozował, że gospodarka strefy euro wzrośnie o 1 proc. w tym roku. Dla Polski Goldman Sachs spodziewa się skurczenia PKB w tym roku o 3,5 proc. i wzrostu o 6,6 proc. w przyszłym.