Nie wszystkie biurowce znajdą najemców. Koronawirus zmieni rynek. "Największy w historii test pracy zdalnej"

Eksperci rynku nieruchomości już wiedzą, że nie będzie łatwego powrotu do przeszłości. Masowa zdalna praca stała się faktem i z pewnością znajdą się tacy, którzy będą ją chcieli kontynuować nawet, gdy pandemia wygaśnie.
Zobacz wideo

Do niedawna praca zdalna stanowiła margines w korporacjach. Oczywiście wielu mogło czasem popracować z domu, ale nie była to norma i zdecydowanie preferowano pracę przy biurkach w wielkim klimatyzowanym biurowcu.

Wynikało to głównie z obaw menedżerów. Po pierwsze, nie do końca wierzyli w to, że rozwiązania technologiczne spełnią wszystkie oczekiwania - na przykład dotyczące pracy konsultanta call center, który musi nie tylko odebrać połączenie z miasta, lecz także równocześnie mieć szybki dostęp do dużej firmowej bazy danych. Po drugie, wielu z nich uważało, że praca zdalna może obniżyć wydajność pracowników - myśleli, że dom to miejsce, gdzie o skupienie zdecydowanie trudniej niż w biurze.

Powyższe obawy w czasie ogromnego testu pracy zdalnej - pandemii - okazały się w znakomitej większości fałszywym lękiem.

800 serwisantów pracuje z domu

Jednym z najlepszych przykładów udanego home office było to, co w połowie marca zrobił Diebold Nixdorf Polska. Dostawca rozwiązań sprzętowych i oprogramowania dla sektora bankowego oraz handlowego wysłał zespół service desku (centrum obsługi) do domu.

Ponad 800 konsultantów zza swojego prywatnego biurka, a nie jak wcześniej z biur w Warszawie i w Szczecinie, zaczęło odpowiadać na pytania międzynarodowych klientów. 

Przejście na tryb zdalny zajęło Diebold Nixdorf kilka dni. W tym czasie firma wyposażyła pracowników w kilkaset dodatkowych narzędzi i systemów, m.in. laptopy, urządzenia peryferyjne, licencje na niezbędne oprogramowanie czy technologię VoIP do rozmów głosowych. 

- System oparty na chmurze, z którego korzystamy, pozwala sprawnie zarządzać zespołem i zapewnia klientom nieprzerwane wsparcie. Jedynym elementem koniecznym jest dostęp do internetu. Jeśli pracownik jest podpięty do sieci, może wykonywać swoje obowiązki z taką samą efektywnością jak w biurze i nic, od strony technologicznej, nie jest w stanie zaburzyć tego procesu - twierdzi Emilian Mleczak, szef service desku Diebold Nixdorf Polska. 

Pracę zdalną wysoko ocenił też ostatnio między innymi Adam Góral, twórca i prezes Asseco Poland. Kilka dni temu powiedział, że 95 proc. pracowników największego polskiego producenta oprogramowania pracuje zdalnie i ich wydajność ani trochę nie spadła.

To wszystko to dużo więcej niż pionierskie przecieranie nieznanych szlaków.

Eksperci już widzą nowy trend

Eksperci rynku nieruchomości już wiedzą, że na rynku biurowym nie będzie tak pięknie jak do tej pory - w Warszawie i w innych największych polskich miastach od kilku lat w zasadzie mieliśmy nieustający boom.

- Można przypuszczać, że sytuacja przyczyni się do zmiany trendów na rynku - w kolejnych latach będziemy mogli zaobserwować większy udział renegocjacji umów. Moim zdaniem również mobilizacja firm do pracy zdalnej może mieć przełożenie na liczbę wynajmowanych metrów - twierdzi Paweł Skałba, senior partner, dyrektor Działu Powierzchni Biurowych w Colliers International, jednej z największych firm doradczych na rynku nieruchomości.

Ciekawe spostrzeżenia znalazły się też w raporcie o wpływie epidemii koronawirusa na rynek nieruchomości w Europie holenderskiej firmy MVGM zajmującej się zarządzaniem nieruchomościami. Część tego raportu zawiera opinie ekspertów JLL, dużej międzynarodowej firmy doradczej działającej na rynku nieruchomości.

- Jesteśmy w środku największego w historii testowania pracy zdalnej - czytamy w raporcie. Korporacje masowo testują przydatne w niej narzędzia i procedury. Autorzy opracowania uważają, że popyt na rozwiązania do pracy zdalnej będzie rósł. Nie wygaśnie z końcem epidemii. I to wpłynie na rynek nieruchomości biurowych.

Jak? Inwestorzy będą mniej zarabiać na biurowcach, co JLL opisało słowami, że wskaźniki wykorzystania biura zmniejszą się, jeżeli praca zdalna będzie częściej wykorzystywana. Najwięcej mogą stracić biura specjalizujące się w wynajmie powierzchni na krótkie terminy.

A skoro tak, czego już w raporcie nie przeczytamy, nowych biur może powstawać mniej, a spora część znajdujących się w budowie lub jeszcze do końca niewynajętych może mieć problemy ze znalezieniem najemców. Jest więc i prawdopodobne, że w polskim krajobrazie pojawią się wyludnione lub niedokończone biurowce. Rzecz jeszcze całkiem niedawno absolutnie niewyobrażalna.