Polski przemysł w marcu jeszcze się trzymał. Ale w branży moto już załamanie

W marcu produkcja przemysłowa spadła o 2,3 proc. rok do roku - poinformował Główny Urząd Statystyczny. Ogółem dane nie wyglądają więc na razie źle, chociaż w poszczególnych branżach - m.in. motoryzacyjnej - widać już poważne załamanie.

Należy przy tym pamiętać, że w marcu epidemia koronawirusa w Polsce i Europie dopiero się rozwijała. W trakcie tego miesiąca wprowadzane były rządowe restrykcje, zakłady produkcyjne rozpoczynały przestoje, zrywały się łańcuchy dostaw. Przynajmniej przez kilkanaście pierwszych dni sytuacja w wielu branżach wyglądała w miarę "normalnie". Co za tym idzie - dane za marzec nie oddają jeszcze w pełni skali kryzysu w przemyśle.

Spadek produkcji przemysłowej o 2,3 proc. rok do roku to oczywiście negatywny odczyt, ale też nie tak dramatyczny, jak obawiali się niektórzy ekonomiści (najgorszy "tylko" od czerwca 2019 r.). Nawet, jeśli wyeliminujemy czynniki sezonowe - wówczas dane są słabsze, wskazują na spadek produkcji o 4,8 proc. rok do roku i o 7,2 proc. w porównaniu z lutym br.

Z drugiej strony, może i ten spadek o 2,3 proc. dla całego polskiego przemysłu nie wygląda fatalnie, ale gdyby spojrzeć w sytuację w niektórych konkretnych branżach, to skala kryzysu jest znacznie większa. Przykładowo, w produkcji pojazdów samochodowych, przyczep i naczep odnotowano spadek rok do roku o ponad 28 proc., w produkcji odzieży o ponad 25 proc., w produkcji mebli o blisko 15 proc. Co ciekawe, mocno urosła z kolei produkcja wyrobów farmaceutycznych - o blisko 40 proc. Nadal w 18 z 34 gałęzi przemysłu w marcu produkcja była wyższa niż rok wcześniej.

Jak zwraca uwagę Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego, spadki produkcji w marcu silnie dotknęły branże mocno ukierunkowane na eksport, co miało związek z zamknięciem gospodarek polskich partnerów handlowych (chodzi m.in. o branżę motoryzacyjną, meblarską czy elektroniczną). Mocne wzrosty dotyczyły natomiast tych branż, na których towary rósł popyt w kraju, czyli np. na produkty spożywcze czy farmaceutyczne. 

Analitycy rynkowi nie mają jednak żadnych wątpliwości, że dane za kwiecień będą wyglądać gorzej. Zapewne - dużo gorzej. Przykładowo, ekonomiści z PKO Banku Polskiego prognozują, że dane wskażą na spadek produkcji przemysłowej rok do roku aż o ok. 10 proc.

Także uznawany za barometr koniunktury wskaźnik PMI dla polskiego sektora przemysłowego jest obecnie na najniższym poziomie od 2009 r. Indeks PMI spadł w marcu 2020 r. do 42,4 pkt. Wynik poniżej 50 pkt oznacza niższą aktywność przemysłu. W marcu produkcja, nowe zamówienia oraz eksport spadły najmocniej od grudnia 2008 r., czyli od najczarniejszych dni światowego kryzysu finansowego.

Zobacz wideo Kiedy będziemy normalnie funkcjonować?