"Dyplomacja maseczkowa" nie zadziałała, ale wewnątrz Chin też zaczyna się ferment. Co się kryje za Wielkim Murem?

Stany Zjednoczone Donalda Trumpa od kilku lat zamiast strategicznego zaangażowania w relacjach z Chinami uskuteczniają strategiczną rywalizację. Teraz dodatkowo pandemia koronawirusa sprawiła, że załamało się zaufanie Europy wobec Pekinu. Ale Xi Jinping, "nowy cesarz" może mieć też poważny problem i u siebie.

Tuż przed wybuchem pandemią mogło się wydawać, że to będzie rok nasilonej współpracy i rozmów na linii Europa - Chiny, tymczasem jak donoszą dyplomaci, rośnie gniew wobec odpowiedzi Pekinu na koronawirusa - podaje Bloomberg.

Chiny straciły zaufanie Europy

Chodzić ma nie tylko o ukrywanie problemu na początku, ale też o agresywną propagandę i nadmiernie podnoszenie cen wyrobów medycznych. "W ciągu tych miesięcy Chiny straciły Europę" - mówi, cytowany przez portal, Reinhard Buetikofer, przewodniczący delegacji Parlamentu Europejskiego do kontaktów z Chinami. 

Pandemia koronawirusa i ferment w Chinach 

Xi Jinping, złośliwie określany "przewodniczącym od wszystkiego", który od 2012 roku skupia władzę w Chinach we własnych rękach, traci też zaufanie w swoim kraju. 

- Wielu członkom chińskich elit, głównie intelektualnych, ale częściowo również biznesowych, nie podoba się ten proces. Nawet niektórzy podwiązani pod sam szczyt władzy zaczęli kontestować rządy Xi Jinpinga - mówi prof. Bogdan Góralczyk, politolog i sinolog. A to nie wszystkie zaskakujące informacje zza Wielkiego Muru. Więcej na ten temat w najnowszym odcinku programu "Oko na świat".

Polecane dla Ciebie