Chiny. Parlament zbierze się w maju, kluczowe cele PKB. "Naprawianie prestiżu partii i państwa"

Druga największa gospodarka świata chce pokazać, że uporała się z koronawirusem. Pytanie, jak zmieni to oczekiwania co do kondycji ekonomicznej kraju. W pierwszym kwartale Chiny zanotowały spadek PKB o 6,8 proc. rok do roku - pierwszy raz od kilkudziesięciu lat. Ale doroczny zjazd 3000 delegatów parlamentu ma też inny wymiar. "Ta sesja została odwołana wcześniej, co było poważną utratą twarzy przez reżim" - zauważa Michał Bogusz, ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich.

Chiński parlament - Ogólnochińskie Zgromadzenie Przedstawicieli Ludowych - zbiera się tylko raz w roku, zwykle w marcu. Tegoroczną sesję, zaplanowaną na 5 marca, z powodu koronawiusa odwołano, pierwszy raz od kilkudziesięciu lat. Teraz oficjalna chińska agencja prasowa Xinhua podała, że zjazd jednak się odbędzie - 22 maja. 

Chiny. Jest data dorocznej sesji parlamentu 

W czasie sesji w Pekinie pojawia się około 3000 delegatów z kraju. Zwykle trwa to około 10 dni, nie wiadomo, czy tak będzie i tym razem, nie jest też zupełnie jasne, czy będzie to spotkanie fizyczne, czy może telekonferencja. Parlament Chin to ciało w zasadzie fasadowe, ceremonialne, ale ten ceremoniał także ma znaczenie - podkreślał w niedawnej rozmowie z Next.gazeta.pl prof. Bogdan Góralczyk. 

Chiny po raz pierwszy od rewolucji kulturalnej, od ponad pół wieku, odwołały doroczną sesję parlamentu. My się śmiejemy, że to jest takie tylko przypieczętowywanie decyzji podjętych gdzie indziej, tym niemniej to są Chiny, to jest tamtejsza cywilizacja, która opiera się na znaku, symbolu i ceremoniale, to już od Konfucjusza. I jeżeli ceremoniał doroczny się odwołuje, to znaczy, że coś jest nie tak

- mówił ekspert. 

Zobacz wideo
Jeżeli reżim nie był w stanie doprowadzić do tego, żeby ta sesja się odbyła raz w roku, tak jak powinna się odbyć, to było dla niego poważną utratą twarzy. To jest bardziej teraz naprawianie prestiżu partii i państwa i przywracanie normalności

- tak mówił z kolei w środę rano w rozmowie w programie 2 Polskiego Radia dr Michał Bogusz

Przywracanie normalności w Chinach, co z gospodarką? 

Ten ceremoniał zaczyna się od dorocznego raportu premiera o pracach rządu. Zwykle ogłasza też wtedy roczny cel dotyczący wzrostu gospodarczego, wydatki na obronę i inne ważne decyzje polityczne. Jeśli chodzi o wspomniany wzrost, to sytuacja mocno się skomplikowała. W pierwszym kwartale chińska gospodarka tąpnęła - PKB spadł o 6,8 proc. To była pierwsza taka sytuacja od przynajmniej kilkudziesięciu lat. 

To jest zupełnie nowa jakość, i ona musi powodować ferment w chińskich elitach biznesu, ekonomii, akademii

- uważa prof. Bogdan Góralczyk. Według ankiety przeprowadzonej przez portal Bloomberg, w całym 2020 roku PKB Chin ma wzrosnąć o zaledwie 1,8 proc. - byłby to najsłabszy wzrost od 1976 roku. Stąd cel gospodarczy, który na zjeździe parlamentu przedstawi rząd, będzie uważnie śledzony przez ekspertów, ekonomistów i decydentów politycznych na świecie. 

W Chinach, gdzie pandemia koronawirusa się zaczęła pod koniec ubiegłego roku, według oficjalnych danych, wykryto ponad 82 tysiące przypadków zakażeń, ponad 4630 osób zmarło.