Wiceminister finansów Piotr Patkowski: Wielkie zamykanie gospodarki jesienią może powrócić

Piotr Patkowski w rozmowie z RMF FM przyznał, że nie można wykluczyć drugiego lockdownu nad Wisłą. Miałby on jednak wyglądać inaczej niż wiosną.

- Nie możemy w 100 proc. wykluczyć drugiego lockdownu, na takim samym poziomie jak wiosną - przyznał w rozmowie z RMF FM Piotr Patkowski. Wiceminister finansów podkreślał, że bardziej prawdopodobny jest inny scenariusz. Jak tłumaczył Patkowski, miałoby to być punktowe wyłączanie sektorów gospodarki.  W praktyce oznaczałoby to zatem zamykanie - i to tylko w określonych regionach - kin, restauracji, barów i teatrów. Wszystko zależy jednak od rozwoju epidemii koronawirusa w Polsce. 

Zobacz wideo Koronakryzys może zapoczątkować nową zimną wojnę? Borys: Po pandemii mamy niebezpieczną mieszankę [Studio Biznes odc. 40]

Koronakryzys. Co czeka nas jesienią?

Andrzej Kubisiak, Zastępca Dyrektora Polskiego Instytutu Ekonomicznego w rozmowie z Next.gazeta.pl mówił o trzech prawdopodobnych scenariuszach epidemicznych

Pierwszy - optymistyczny - jest taki, że epidemia na jesieni i w zimie będzie przebiegała podobnie jak w okresie wakacyjnym, czyli zachorowania będą, ale nie w takiej ilości, aby wymagały zaostrzenia obecnego rygoru sanitarnego. Drugi - bardziej umiarkowany - zakłada, że liczba zachorowań podnosi się, ale dochodzi do zaostrzenia reżimu sanitarnego bardziej punktowo w poszczególnych miastach czy powiatach lub branżowo, czyli w niektórych sektorach, w których pojawiłyby się silniejsze ogniska.

Trzeci, najczarniejszy scenariusz to taki, w którym jesień przyniesie radykalny wzrost zachorowań. W nim trzeba zapewne kalkulować ponowny lockdown i zamrażanie gospodarki.

Dwa scenariusze są trudne do prognozowania

- Każdy z tych trzech scenariuszy ma różne implikacje. Od każdego będzie zależało to, co będzie się działo w gospodarce. W pierwszym możemy zakładać, że III i IV kwartał br. to będzie czas, w którym gospodarka będzie się odradzać. Pewnie nie w tak dynamicznym tempie, jak byśmy sobie to wszyscy życzyli, ale jednak z głębokiego tąpnięcia jeśli chodzi o PKB będzie wychodzić. Chociaż plusy jeśli chodzi o wzrost gospodarczy raczej będziemy notować dopiero w przyszłym roku - mówił ekspert.

Andrzej Kubisiak dodał również, że dwa kolejne scenariusze są dużo trudniejsze do prognozowania. Umiarkowany zakładałby, że powrót gospodarki do dawnych torów byłby możliwy, ale rozciągnąłby się w czasie. Czarny scenariusz z silnym uderzeniem drugiej fali zakażeń i ponownym lockdownem oznaczałby głęboką rewizję prognoz.