Polski lek na COVID-19. Biomed poinformował o zakończeniu pierwszego etapu produkcji

- Z sukcesem zakończył się pierwszy etap produkcji polskiego leku na COVID-19 - poinformowała spółka Biomed Lublin. Teraz trafi do badań klinicznych. Realnie zapewne pierwsi pacjenci skorzystają z niego w 2021 r.
Mamy polski lek na COVID-19! Lek, który działa. Lek, który zabija COVID-19

- poinformowała na Twitterze spółka Biomed Lublin.

Jako pierwsi na świecie mamy lek na COVID-19. Lek zawiera przeciwciała neutralizujące, czyli zabijające koronawirusa

- mówił na specjalnie zwołanej konferencji prasowej dr Grzegorz Czelej, senator PiS, jeden z inicjatorów projektu dotyczącego stworzenia polskiego leku na COVID-19.

Spółka Biomed Lublin zakończyła produkcję pierwszej serii leku. Preparat jest wytwarzany z osocza ozdrowieńców, tj. osób po przebytej infekcji wirusowej SARS-CoV-2.

Żeby nie było wątpliwości - zakończenie pierwszego etapu produkcji to żadne przełomowe wydarzenie, a raczej kolejny "odhaczony" punkt w procesie wytwarzania leku przez Biomed. Co więcej, niektórzy obserwatorzy zastanawiają się, czy mówienie o leku, który działa, na podstawie wstępnych badań, a jeszcze przed rozpoczęciem badań klinicznych, jest zasadne.

Niemniej - zakończenie produkcji jest sygnałem dla rynku, że prace idą zgodnie z harmonogramem. Inwestorzy przyjęli tę informację z entuzjazmem, akcje Biomedu rosną w środę na GPW o ponad 25 proc.

Polski lek na COVID-19. Co dalej?

Teraz lek - immunoglobulina anty SARS-CoV-2 - poddana będzie badaniom jakościowym. Jak informuje Biomed Lublin, preparat zostanie przekazany do badań klinicznych w czterech ośrodkach: w Lublinie, Bytomiu, Białymstoku i Warszawie, według zatwierdzonego protokołu badań. Badania będą prowadzone na grupie około 400 pacjentów. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, mają one ruszyć pod koniec października.

Zwolnienie leku, którego spółka jest dostawcą, do niekomercyjnych badań klinicznych, planowane jest w IV kwartale 2020 r.

- czytamy w komunikacie spółki.

Co potem? Według szacunków spółki, w kolejnych czterech miesiącach będzie można mówić o pierwszych wnioskach z badań klinicznych. Później, po przejściu procesu rejestracyjnego, będzie można dopuścić ten lek do sprzedaży.

W sierpniu Czelej mówił w rozmowie z "Rzeczpospolitą", że zakłada, iż skuteczność leku może wynosić 50-80 proc. - Czyli o tyle może zmniejszyć liczbę zgonów wśród osób, które dzisiaj umierają - komentował senator.

Zobacz wideo Polska w ogonie Europy pod względem leczenia alergii – z 12 mln osób chorych odczula się tylko 20 proc. Brak leczenia zwiększa ryzyko zachorowania na COVID-19