Lokale gastronomiczne zapłacą za czynsz złotówkę za metr kwadratowy. Koszalin reaguje na koronakryzys

Od soboty, zgodnie z rozporządzeniem premiera, zamknięte pozostają w Polsce lokale gastronomiczne. W odpowiedzi na kryzys w gastronomii prezydent Koszalina obniżył lokalom czynsz do złotówki za metr kwadratowy powierzchni.

- Mam nadzieję, że nasza pomoc przyczyni się do zmniejszenia strat koszalińskiej gastronomii. Wszyscy chcielibyśmy w przyszłości czasami zjeść dobre potrawy w jednej z naszych ulubionych restauracji - mówi Piotr Jedliński. - Zwracam się zatem z apelem do koszalinian: jeśli tylko możecie, zamawiajcie u naszych lokalnych restauratorów jedzenie na wynos lub z dowozem - powiedział prezydent Koszalina Piotr Jedliński, cytowany przez portal koszalininfo.pl.

Zobacz wideo Nowe obostrzenia. Jak zareaguje młodzież?

Koszalin obniża czynsz lokalom gastronomicznym 

Jak czytamy w mediach społecznościowych koszalińskiego magistratu, obniżka czynszu to odpowiedź miasta na pogarszającą się sytuację w gastronomii. "Prezydent Miasta Piotr Jedliński podjął decyzję o obniżeniu czynszu lokalom funkcjonującym w zasobach ZBMu do 1 zł netto za mkw. Obniżka będzie liczona od 24 października i pozostanie w mocy do końca listopada z możliwością jej przedłużenia w zależności od sytuacji" - napisano na fanpage'u Urzędu Miasta.

Nowe obostrzenia w gastronomii 

Cała Polska od soboty stała się strefą czerwoną. Od 24 października w życie wszedł również zakaz prowadzenia działalności stacjonarnej lokali gastronomicznych. Restauracje, puby i kawiarnie mogą jedynie przygotowywać dania na zamówienia. Obostrzenie zostały wprowadzone na dwa tygodnie z możliwością przedłużenia go w przypadku niezmniejszającej się liczby zakażeń koronawirusem.

- Pomieszczenia gastronomiczne to miejsca, gdzie spotyka się dużo osób na małej powierzchni. Są słabo wietrzone, a wewnątrz klienci nie noszą maseczek - przyznał Morawiecki.

Szef rządu podał także konkretne formy wsparcia dla pogrążonej w kryzysie branży gastronomicznej. - Z jednej strony będą to zwolnienia ze składek ZUS albo postojowe. A z drugiej strony na wniosek przedsiębiorców będziemy proponowali długoterminowe środki finansowe, fundusze na restrukturyzacje w firmach, wspierające prowadzenie działalności gospodarczej - wyliczał premier.