Ełk. Przy szpitalu stanęła tymczasowa kostnica dla zmarłych na COVID-19. W chłodniczej naczepie tira

Szpital Pro-Medica w Ełku musiał poradzić sobie z przechowywaniem zwłok osób zmarłych na COVID-19. Z powodu niewielkiej liczby miejsc w prosektorium tymczasową kostnicę przygotowano w naczepie tira.

- Prezes szpitala uzgodniła z prezesem zarządu Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych, że w przypadku braku miejsca w prosektorium szpital będzie korzystał z miejsc w chłodniach będących w dyspozycji Zakładu Usług Pogrzebowych - poinformował w rozmowie z portalem Money.pl Krzysztof Guzek, rzecznik wojewody warmińsko-mazurskiego.

Zobacz wideo Krzysztof Śmiszek gościem Porannej rozmowy Gazeta.pl (2.12)

Czy zmarli będą przechowywani w chłodniczej naczepie?

Guzek podkreślił również, że w przypadku, kiedy w Zakładzie Usług Pogrzebowych zabraknie miejsc dla zmarłych, ich ciała będą przenoszone do tymczasowej chłodni w naczepie tira. Jak przyznał rzecznik, spełnia ona wymagania pomieszczenia do przechowywania zwłok.

Informację o możliwości wykorzystania tymczasowej chłodni w roli prosektorium potwierdziła również  Bożena Szelągowska, prezes spółki "Pro-Medica" w Ełku. - Chłodnia w naczepie nie była jeszcze wykorzystywana. Uważam, że jest to jednak temat bardzo wrażliwy ze względu na uczucia osób bliskich zmarłych, którzy w okresie żałoby często pozostają w odosobnieniu ze względu na panującą sytuacje epidemiologiczną - poinformowała prezes.

W szpitalu w Ełku brakuje miejsc w prosektorium

Zarząd szpitala sam zdecydował się na przygotowanie dodatkowej chłodni. Z prośbą o jej zorganizowanie nie zwracano się ani do władz miasta, ani do Wojewody, Ministerstwa Zdrowia lub wojska. Powiatowy Inspektor Sanitarny Mariusz Oszmian w rozmowie z Money.pl przyznał natomiast, że organizacja pracy szpitali nie leży w gestii sanepidu. -  Pro-medica ma tylko 4 miejsca w prosektorium. Tymczasem od początku pandemii zmarło w Ełku 37 osób, ale gros podczas drugiej fali. Do końca sierpnia były tylko dwa zgony z tego powodu - dodał. Z tego powodu utworzenie tymczasowej chłodni w naczepie było konieczne.

Co ciekawe, w czasie montażu tymczasowej chłodni, na naczepie był jeszcze logotyp producenta wędlin. Z momentem uruchomienia tymczasowej kostnicy oznaczenie zostało jednak zakryte.