8 lat więzienia dla zbuntowanych przedsiębiorców? Kontrowersyjne pismo skarbówki

Rząd poszukuje sposobów na zdyscyplinowanie przedsiębiorców, którzy otwierają swoje biznesy mimo obowiązujących zakazów. Krajowa Administracja Skarbowa wysłała do lokalnych oddziałów pismo, w którym czytamy, że jeśli pracodawca chcący dostać wsparcie od państwa, złoży fałszywe oświadczenie w sprawie otwierania biznesu, może zostać pozbawiony wolności nawet na osiem lat.

"Przedsiębiorca ubiegający się o udzielenie pomocy publicznej, w tym pomocy de miniminis w związku z prowadzeniem działalności gospodarczej na obszarze, na którym ogłoszono stan zagrożenia epidemicznego lub stan epidemii, obowiązany jest złożyć oświadczenie, ze nie naruszył ograniczeń, nakazów i zakazów. Oświadczenie jest składane pod rygorem odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń. Składający oświadczenie jest obowiązany do zawarcia w nim klauzuli następującej treści: 'Jestem świadomy odpowiedzialności karnej za złożenie fałszywego oświadczenia'. Klauzula ta zastępuje pouczenie o odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych oświadczeń" - cytuje treść pisma KAS "Business Insider"

Zobacz wideo Czy Polska ma przewidywalny plan odmrażania biznesu?

Warto zaznaczyć, że odpowiedzialność karna za składanie fałszywych oświadczeń, zgodnie z art. 233 §1 oraz §6 Kodeksu karnego, to pozbawienie wolności od sześciu miesięcy do ośmiu lat.

Rząd szuka bata na zbuntowanych przedsiębiorców

"Magda Rzeczkowska, szefowa Krajowej Administracji Skarbowej tłumaczy, że pomoc od państwa musi odbywać się na uczciwych zasadach. Prawnicy, z którymi rozmawiamy, zgadzają się z takim postawieniem sprawy, choć wskazują na pewien wybieg rządu, który musiał ratować się w ten, a nie inny sposób" - pisze "BI".

Pandemia koronawirusa. Zamknięty (w lockdownie) hotel Kasprowy. Zakopane, 30 stycznia 2020Restrykcje. Hotele nie mogą pogodzić się z niezrozumiałą decyzją rządu

Jak poinformował w rozmowie z portalem prawnik, który wolał pozostać anonimowy, rząd musiał znaleźć furtkę - "bat" na niepokornych przedsiębiorców. - Z jednej strony sądy coraz częściej odrzucają kary nałożone na pracodawców, którzy otwierają swoje biznesy, ponieważ rozporządzeniem nie można ograniczyć wolności obrotu gospodarczego. Jedynie ustawą, ale rząd nie chce tego zrobić w obawie przed masowymi pozwami firm - wskazał.

Więcej o: