Zamieszanie ze szczepionką AstraZeneca. Powodem "nieprzewidywalność dostaw"

W informacji przekazanej "Gazecie Wyborczej", polski rząd poinformował o priorytetowym szczepieniu drugą dawką preparatu firmy AstraZeneca. Powód to "nieprzewidywalność dostaw". - To nadinterpretacja - skomentował te doniesienia prezes RARS Michał Kuczmierowski.

"Z powodu nieprzewidywalności i nieregularności dostaw do Polski preparatu firmy AstraZeneca szczepienia pierwszą dawką wyżej wymienionym preparatem zostały wstrzymane. Obecnie wszystkie dostawy tego preparatu są przeznaczane na zabezpieczenie drugiej dawki" - poinformowała "Gazetę Wyborczą" w e-mailu Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych.

Zobacz wideo Ile czasu utrzymuje się efekt ochrony po zaszczepieniu?

Oznacza to, że Polska dołącza do innych krajów Unii Europejskiej, które wstrzymały szczepienia preparatem firmy AstraZeneca, stwierdza dziennik. Przypomnijmy, że nasze państwo zakontraktowało jeszcze w zeszłym roku 16 mln dawek szczepionki AstraZeneki. Od początku szczepień są jednak z nią problemy. Firma co chwila odwołuje dostawy albo przysyła mniejszą liczbę dawek, niż zapowiedziała. Z podobnymi problemami borykały się także inne kraje Unii Europejskiej.

Szczepionki AstraZeneca. Zamiast 300 mln dawek w pierwszym kwartale 2021 r. dostarczono 30 mln 

Jak pisaliśmy w Next.gazeta.pl, umowa KE z koncernem AstraZeneca, podpisana w imieniu państw członkowskich UE, przewidywała dostawę 300 milionów dawek z opcją na kolejne 100 milionów. Oczekiwano, że dawki będą dostarczane przez cały 2021 rok. W pierwszym kwartale firma dostarczyła jednak tylko 30 mln. W drugim kwartale dostawy nieznacznie wzrosły, ale według KE nie osiągną poziomu przewidywanego przez umowę.

AstraZenecaAstraZeneca znów pozwana przez KE. "Celem zapewnienie dostaw szczepionek"

AstraZeneca twierdzi, że dołożyła wszelkich starań, aby dostarczyć preparat na czas, ale produkcja szczepionek jest skomplikowanym procesem, który napotkał na nieprzewidziane trudności. Wyrok ma zapaść w tym miesiącu.

Prezes RARS: To nadinterpretacja

W rozmowie z Radiem ZET Michał Kuczmierowski stwierdził, że doniesienia te to "kompletna bzdura". - Informacja o wstrzymaniu szczepień szczepionką firmy AstraZeneca to nadinterpretacja - podkreślił z kolei w rozmowie z polsatnews.pl.

Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych opublikowała również oficjalne oświadczenie na Twitterze. "Takie pomysły nie są nawet rozważane" - podkreślono w komunikacie.

Więcej o: