Szóste wymieranie. Gołębia wędrownego już wyeliminowaliśmy, a przez zmiany klimatu zniknąć może nawet gawron

Zimowiskami rodzimych ptaków, zwanymi "ciepłymi krajami", bywają już Niemcy i Holandia. Zwierzęta te przez naukę traktowane są jako bioindykatory, a zjawisko "szóstego wymierania" w spektakularny sposób zauważalne jest właśnie w ich świecie. Wymieranie ptaków to przejaw negatywnych, antropogenicznych zmian przestrzeni ich występowania, w konsekwencji - także środowiska życia ludzi - pisze dla Gazeta.pl prof. dr hab. Aleksander Winiecki z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Gazeta.pl rozpoczęła współpracę z naukowcami z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Korzystając z wiedzy ekspertów, chcemy pokazywać, jak zmiany klimatu wyglądają z bliska, z perspektywy tych, którzy ich badaniom poświęcili swoją karierę zawodową. Na stronie Zielona.gazeta.pl powstała dedykowana sekcja, w której publikowane będą autorskie materiały w ramach akcji "Klimat z bliska".

Przed kilkoma dniami Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (IPCC) sfinalizował pierwszą część Szóstego Raportu Oceniającego "Climate Change 2021: The Physical Science Basis". Stwierdzono w nim, iż istnieją niepodważalne dowody na to, iż emisje gazów cieplarnianych pochodzących ze spalania paliw kopalnych i wylesiania niszczą naszą planetę i narażają miliardy ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Globalne ocieplenie dotyka każdego regionu Ziemi, a wiele zmian staje się nieodwracalnych. Wskutek działalności człowieka klimat ogrzewa się w tempie niespotykanym od co najmniej ostatnich 2000 lat. Efektem tego są coraz dotkliwsze susze, pożary, powodzie i huragany. Niespotykane jest tempo wzrostu zaludnienia Ziemi, coraz większy konsumpcjonizm i szybkie pogarszanie się stanu środowiska - przestrzeni życia ludzi, zwierząt, grzybów i roślin.

Zmiany klimatu bez precedensu i szóste wymieranie

W roku 2000 laureat Nagrody Nobla z dziedziny chemii Paul Crutzen nazwał trwającą od 200 lat, bezwzględnie zdominowaną przez ludzi epokę geologiczną "antropocenem". Ten czas określany bywa również szóstym okresem wielkiego wymierania organizmów. Pięć wcześniejszych, powodowanych naturalnymi, globalnymi katastrofami geologicznymi i klimatycznymi miało miejsce między ordowikiem (438 mln lat temu) a kredą (ok. 66 mln lat temu). Katastrofy te uprzedziły zatem znacząco powstanie człowieka rozumnego (Homo sapiens), istniejemy bowiem dopiero od około 40 tys. lat.

Zobacz wideo Nowa tama na Wiśle. „Nie możemy mówić, że robimy to dla ratowania przyrody"

Jako biolog, całe świadomie życie związany naukowo i dydaktycznie z ptakami, przekazuję na macierzystej uczelni studentom (poza nią - także dzieciom i młodzieży, również seniorom) wiedzę o przyrodzie, o prawnych i praktycznych aspektach ochrony środowiska. Jako członek rad kilku instytucji naukowych, rządowych i samorządowych od dawna uczestniczę w rozlicznych, często trudnych dyskusjach z decydentami o zgoła innym niż biologiczne, często technicznym wykształceniu. Owocnie współpracowałem z planistami przestrzennymi, hydrotechnikami i meliorantami, inwestorami kopalni odkrywkowych węgla brunatnego, budowniczymi autostrad, instalacji energetyki wiatrowej, podziemnych gazociągów, wykonawcami termoizolacji budynków. Także z przedstawicielami Lasów Państwowych i Polskiego Związku Łowieckiego. Początkom takich interdyscyplinarnych debat towarzyszyło częstokroć zdziwienie, że przyroda ożywiona, w tym ptaki, są aż tak ważne, by ich obecność mogła zmieniać, a nawet blokować plany inwestycji o niekiedy gospodarczo ważnym znaczeniu.

Czajka - zagrożona wyginięciem w Polsce.Czajka - zagrożona wyginięciem w Polsce. Prof. dr hab. Aleksander Winiecki, UAM

Czy ptaki są ważne, a jeśli tak, to dlaczego?

Ornitologia, podobnie jak inne dziedziny biologii i analogicznie jak geografia, chemia, fizyka i matematyka, należy do nauk ścisłych. Zajmuje się konkretnymi obiektami - ptakami. Umiejętność sprawnego wykrywania gatunków w terenie, identyfikowania ich i obiektywnego oceniania liczebności na konkretnej przestrzeni i w określonym czasie to niezbędny warsztat naukowy biologa. Mając taką wiedzę i umiejętności można rozwijać bez względu na wykształcenie swoje pasje, np. "zaliczać" coraz to nowe dla siebie gatunki ptaków (birdwatching), specjalizować się w ich fotografowaniu ("bezkrwawe łowy"), uczestniczyć w pracach terenowych zorganizowanych przez liderów grup badawczych. Jako nauka ornitologia rozpoczyna się jednak nie od pytania "jak", lecz od próby odpowiedzi na pytanie: "dlaczego". Pytamy na przykład, dlaczego na danym obszarze występują takie a nie inne gatunki, jak szybko i dlaczego spada bądź rośnie ich liczebność, dlaczego zimowiskami rodzimych ptaków, zwanymi "ciepłymi krajami", bywają już Niemcy i Holandia, a dla innych gatunków południowa Afryka.

Obserwując ptaki można się na chwilę 'wylogować'Psychiatra obserwuje ptaki. "Ich śpiew pomaga nam przestawić mózg na wyższe piętra"

Na czym polega naukowy fenomen ptaków?

Po pierwsze, są one na Ziemi wszędzie, we wszystkich typach środowisk. Od skrajnie suchych pustyń po bezmiar oceanów, w pierwotnych lasach i najsilniej zurbanizowanych centrach miast, na nizinnych bagnach i nad szczytami Himalajów. Różne gatunki preferują odmienne siedliska. Czasem wąsko określone, np. dojrzałe, pierwotne lasy liściaste lub natorfowe mszyste turzycowiska (to stenobionty, tutaj odpowiednio dzięcioł białogrzbiety i wodniczka), a inne szerokie spektrum różnorodnych siedlisk, np. wszelkie typy lasów, zadrzewień, a nawet pojedyncze drzewa, także w centrach miast (eurybionty: np. zięba, sikora bogatka).

Po drugie, w konkretnym miejscu ptaki, choć w odmiennym składzie gatunkowym, widywane bywają o każdej porze roku, podczas rozrodu, migracji lub zimowania. Nie ma większej przestrzeni "bez ptaków".

Po trzecie, występowanie konkretnego gatunku może być ograniczone wyłącznie do małej, geograficznie ściśle określonej "wyspowej" enklawy (endemity, np. kowalik korsykański, świstunka kanaryjska, gołąb maderski) bądź gatunek zasiedla olbrzymi obszar kilku kontynentów (gatunek kosmopolityczny, np. sokół wędrowny, gniazdujący na wszystkich kontynentach poza Antarktydą). Te pierwsze, zgodnie z logiką i prawami przyrody, są na czele listy gatunków potencjalnie najbardziej zagrożonych wymarciem.

Te i inne atrybuty biologii i ekologii ptaków stanowią o ich wskaźnikowej roli wobec zajmowanych siedlisk (przez naukę traktowane są jako bioindykatory). Indywidualny charakter związków każdego gatunku ze środowiskiem jest istotny dla jego przetrwania w zmieniającej się przestrzeni. Szczególnego znaczenia nabiera zatem wiedza o trendach populacyjnych konkretnych gatunków i ich grup. W kontekście "szóstego wymierania", zauważalnego w spektakularny sposób zwłaszcza w świecie ptaków, interesujące są zjawiska obserwowane w skali całego naszego globu. Równie istotna jest wiedza o stanie i zmianach awifauny na niższym, regionalnym poziomie, na obszarze Europy i w granicach Polski.

Zmiany klimatu w Afryce Subsaharyjskiej odczuwa już każdyZmiany klimatu w Afryce Subsaharyjskiej odczuwa już każdy

Stan i zmiany świata ptaków w skali globalnej

Wiedza o bogactwie gatunkowym ptaków jest nieustannie poszerzana. To nie tylko wykrywanie w terenie nowych dla wiedzy gatunków (co jest współcześnie dość rzadkie). To głównie żmudne odtwarzanie pokrewieństw gatunków i podgatunków będących odzwierciedleniem ich ewolucji, a możliwych do zbadania metodami biologii molekularnej. Wyniki takich badań niekiedy skutkują wyróżnieniem nowych gatunków rozdzielnych. Solidnym źródłem informacji na ten temat jest stale aktualizowana strona internetowa zarządzana przez ornitologów z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, dostępna pod hasłem "Kompletna lista ptaków świata". Najnowsza jej wersja, z 19 lipca 2021 roku, informuje, że na naszym globie odnotowano 10 448 gatunków ptaków, w tym 150 wymarłych w czasach nowożytnych.

Konkretne gatunki występują na określonych, zróżnicowanych powierzchniowo obszarach (areałach), przy czym liczba osobników reprezentujących gatunek może liczyć wiele milionów, a w innych przypadków kilkaset, a niekiedy tylko kilka sztuk.

W dobie współczesnych zmian w środowisku, status ptaków i ich dalsze losy są gatunkowo zróżnicowane. Poczynając od gatunków o ustabilizowanej, a nawet wzrastającej liczebności, po gatunki zagrożone wymarciem, bądź współcześnie już wymarłe. Informacje o współczesnym stanie wszystkich organizmów żywych zawiera "Czerwona Lista Gatunków Zagrożonych", aktualizowana na bieżąco przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody (IUCN). Obecnie na Czerwonej Liście IUCN znajduje się ponad 134 400 gatunków, z czego ponad 37 400 zagrożonych wyginięciem, w tym m.in. 41 proc. płazów, 26 proc. ssaków i 14 proc. ptaków.

Czapla biała, gatunek wykazujący w Polsce wzrost liczebności.Czapla biała, gatunek wykazujący w Polsce wzrost liczebności. Prof. dr hab. Aleksander Winiecki, UAM

Ponad 80 proc. gatunków ptaków występuje na kontynentach, jednakże zdecydowana większość wymarłych gatunków (około 88 proc.) zamieszkiwała wyspy. Przyczyną całkowitej eksterminacji tych ostatnich, zasiedlających powierzchniowo małe wyspy, była bezpośrednia i pośrednia działalność człowieka. To konsekwencja antropogenicznej zmian ekosystemów wysp, aktywnego zabijania ptaków w celach kulinarnych i "dla podtrzymania tradycji", wytępienie przez sprowadzone, obce geograficznie gatunki zwierząt (np. bydło, koty, psy, szczury a nawet węże). Ptaki zasiedlające kontynenty zdają się być mniej podatne na wymarcie, od roku 1500 udokumentowano wyginięcie jedynie sześciu gatunków.

Niepokojący jest jednak fakt definitywnego wytępienia gołębia wędrownego. W ostatnich dekadach XIX stulecia był to najliczniejszy ptak na świecie, występujący w Ameryce Północnej w liczebności miliardów osobników. W ciągu zaledwie 40 lat - do roku 1914, głównie w wyniku niczym nieograniczonych polowań, ludzie wyeliminowali ten gatunek z powierzchni Ziemi. To przykład braku prawnych ograniczeń działalności ludzi w środowisku naturalnym.

Coraz liczniejsze są sygnały wskazujące, iż wiązane z działalnością człowieka globalne ocieplenie spowoduje spadek liczebności, zmiany areałów lęgowych, a nawet wymarcie kolejnych gatunków ptaków. Przykładowo, pingwiny cesarskie, gniazdujące na Antarktydzie w liczbie ok. 236 000 par, mogą wyginąć do końca naszego stulecia. Bezpośrednim powodem będzie przewidywany niedostatek pokarmu (morskich skorupiaków) w coraz cieplejszych wodach Oceanu Południowego (Antarktycznego).

Kierunki daleko idących zmian w awifaunie lęgowej Europy przewidywanych do końca obecnego stulecia przedstawiono w monumentalnym opracowaniu z roku 2007 zatytułowanym "Atlas klimatyczny europejskich ptaków lęgowych" (A climatic atlas of European breeding birds). Autorzy rozważyli trzy alternatywne scenariusze przyszłego klimatu Europy na koniec XXI wieku, przewidujące zmiany siedlisk dla każdego z analizowanych 431 gatunków ptaków. Wyniki są zbieżne. Areały lęgowe licznych gatunków przesuną się o kilkaset, a nawet 1000 kilometrów w kierunku północno - wschodnim. W Europie ptaki będą gniazdowały na obszarach zmniejszonych średnio do 80 proc. obecnej powierzchni areałów. W ogólnym bilansie bogactwo gatunkowe ptaków lęgowych zwiększy się w Fennoskandii i Islandii, natomiast w południowej i środkowej Europie zmniejszy się. Zatem w przypadku Polski z powodu zmian klimatycznych oczekiwany jest zanik wielu dotychczas lęgowych gatunków ptaków, a powierzchnia ich rozrodu ulegnie ograniczeniu. Dobitnie potwierdzają to najnowsze badania naukowe, zjawisko to może zauważyć nawet jedna osoba. Przykładem tego są efekty mojego 50-letniego okresu zajmowania się ptakami (o czym dalej).

W skali Europy, z powodu omawianych zmian, przewidywane jest wymarcie aż 25 proc. gatunków ptaków. W tym kontekście należy uwzględnić dodatkowe zjawiska, oczekiwane zwłaszcza w Europie Środkowej. To postępujące zmiany form użytkowania gruntów, stosowanych nowych technologii, zmiany demograficzne społeczeństwa. Przekształcenia awifauny mogą być jeszcze poważniejsze niż wyżej przedstawiłem. Ogranicznikiem przesunięcia populacji lęgowych ptaków w kierunku północnym jest bowiem zmniejszająca się w tym kierunku długość dnia, w konsekwencji okresu wegetacji i w następstwie ilości pokarmu (np. owadów). W przypadku ptaków wędrownych, zwłaszcza migrantów długodystansowych, mogą nastąpić zmiany na ich dotychczasowych zimowiskach, miejscach postoju na trasie migracji oraz możliwość zwiększenia odległości między lęgowiskami i zimowiskami.

Stan i zmiany świata ptaków w Polsce

Według najnowszych danych Komisji Faunistycznej Sekcji Ornitologicznej Polskiego Towarzystwa Zoologicznego (koniec 2020 r.), krajowa lista ptaków zawiera 463 gatunki, w tym 236 lęgowych (kolejne 24 uznano za wymarłe jako lęgowe w czasach historycznych). Mimo powstania wiekopomnych dzieł Władysława Taczanowskiego ("Ptaki krajowe", 1882) i prof. Jana Sokołowskiego ("Ptaki Ziem Polskich", 1936, 1958, 1972), pierwszym nowoczesnym opracowaniem stanu awifauny Polski w obecnych granicach była książka prof. Ludwika Tomiałojcia pt. "Ptaki Polski - wykaz gatunków i rozmieszczenie" (1972 r.). Pamiętam, że jako uczeń ósmej klasy szkoły podstawowej, rozpoczynając swoją świadomą przygodę z ptakami w gronie starszych kolegów i studentów Koła Przyrodników UAM w Poznaniu, pod czujnym okiem naukowców, dwa lata czekałem na pojawienie się powyższej książki.

Efektem moich obserwacji terenowych w Polsce (a później zaprogramowanych badań), były udokumentowane, uwiarygodnione fotografiami, obecnością współobserwatorów i zweryfikowane przez Komisję Faunistyczną stwierdzenia gatunków, które obecnie uznaje się w kraju za wymarłe bądź na granicy zaniku. Przykładowo, w sąsiedztwie współczesnego Collegium Biologicum UAM w Poznaniu, stwierdzałem lęgi wymarłych już błotniaków zbożowych i krasek (potem jeszcze m.in. na torfowiskach pod Koninem i w dolinie Biebrzy). Dowodem obserwacji ostatnich w Polsce lęgowych dropi (najcięższych w Polsce i na świecie ptaków latających) było stwierdzenie w roku 1973 stada tych ptaków na ówczesnym lęgowisku obejmującym PGR-owske pola koło Stęszewa pod Poznaniem (zachowałem zgubione wtedy przez dropia pióro - patrz poniższa fotografia).

Pióro wymarłego w Polsce dropia, zgubione przez ptaka na lęgowisku pod PoznaniemPióro wymarłego w Polsce dropia, zgubione przez ptaka na lęgowisku pod Poznaniem Prof. dr hab. Aleksander Winiecki, UAM

W latach 1977-1979, współuczestnicząc w zespołowych badaniach ptaków Kotliny Biebrzańskiej (przyszłego parku narodowego), fotografowałem gniazda i obrączkowałem pisklęta wymarłych już w kraju: biegusów zmiennych, mew małych, błotniaków zbożowych, także bekasika, dzierzby rudogłowej. Tamże, ale też nad środkową Wartą w rejonie Konina i pobliskich rozległych torfowiskach, regularnie znajdowałem gniazda obecnie wymarłych bądź ostatnich w Polsce rożeńców, batalionów, krasek. W Białowieskim Parku Narodowym nieopodal gniazda wymarłego już orzełka. Identycznych doznań zapewne nie doświadczą już ornitolodzy młodszego pokolenia. Choć przecież wymierają kolejne gatunki i wkrótce ornitolodzy powiedzą "a za moich czasów…".

Błotniak zbożowy, młody samiec - gatunek jako lęgowy wymarły w PolsceBłotniak zbożowy, młody samiec - gatunek jako lęgowy wymarły w Polsce Prof. dr hab. Aleksander Winiecki, UAM

Zmiany w awifaunie Polski dokumentują coraz liczniejsi, zorganizowani w zespoły, zaopatrzeni w doskonały sprzęt terenowy i najnowszą światową literaturę, jak nigdy mobilni obserwatorzy. Wzajemną komunikację umożliwia im nieznany dawniej szybki obieg informacji (internet). Jeszcze w roku 1981 Sekcja Ornitologiczna Polskiego Towarzystwa Zoologicznego wydała drukiem "Informator ornitologiczny". To spis nazwisk i adresów 486 krajowych ówczesnych obserwatorów ptaków (szacunkowo połowa z nich pojawiła się w nim okazjonalnie, na krótki czas). Książkowy "Atlas rozmieszczenia ptaków lęgowych Polski: 1985-2004" zawiera już naukowo zweryfikowane dane dostarczone przez 1200 obserwatorów ptaków, a wydana w roku 2020 "Czerwona lista ptaków Polski" zawierająca dane z lat 2010-2019 (1,4 miliona obserwacji) zebrane przez 1600 obserwatorów w ramach programu Monitoringu Ptaków Polski (część Państwowego Monitoringu Środowiska) oraz zdeponowanego w bazie Ornitho.pl.

Środkowa Warta pod Pyzdrami, fragment nieobwałowanej doliny rzecznej o niedużym stopniu przekształcenia przez człowieka.Środkowa Warta pod Pyzdrami, fragment nieobwałowanej doliny rzecznej o niedużym stopniu przekształcenia przez człowieka. Prof. dr hab. Aleksander Winiecki, UAM

Bogactwo obserwatorów ptaków i intensywność ich badań umożliwia coraz precyzyjniejszą ocenę stanu i zmian krajowej awifauny. Wspomniana "Czerwona lista ptaków Polski", opierając się na wprowadzonych przez IUCN międzynarodowych kryteriach zagrożenia wszystkich organizmów (w tym ptaków), prezentuje smutną rzeczywistość. Suche liczby są następujące: w Polsce wymarło 16 gatunków, krytycznie zagrożonych jest 12, zagrożonych - 10, narażonych na wyginięcie - 25, bliskich zagrożenia - 14. Do grup gatunków w najwyższych kategoriach zagrożenia należą ptaki wodne i terenów od wód zależnych (wilgotne i zalewowe łąki i pastwiska, torfowiska) - 63 proc., kolejne - związane z krajobrazem rolniczym - 18 proc. i ze środowiskiem leśnym - 15 proc.

Gawron - w Polsce narażony na wyginięcie.Gawron - w Polsce narażony na wyginięcie. Prof. dr hab. Aleksander Winiecki, UAM

Bez natychmiastowych, skokowych zmian w sposobie zagospodarowania i użytkowania tych środowisk, czeka nas pogłębienie katastrofy ekologicznej. Nadal są powielane błędy w dotychczasowej polityce przestrzennej państwa - w gospodarce wodnej, leśnej, zarzadzaniu gruntami rolnymi, urbanistyce. To problem znany i dogłębnie udokumentowany, wart omówienia w innym opracowaniu. Wymieranie ptaków to przejaw negatywnych, antropogenicznych zmian przestrzeni ich występowania, w konsekwencji - także środowiska życia ludzi. Obyśmy jako Polacy nie musieli dzielić losów już wcześniej wymienionych, wymarłych i wymierających gatunków oraz tylko pozornie rozpowszechnionych, a obecnie zagrożonej wymarciem czajki, narażonych na wyginięcie (a nadal łownych!) kaczek - głowienki i czernicy, a nawet narażonego na wymarcie… gawrona.

Prof. dr hab. Aleksander Winiecki, UAMProf. dr hab. Aleksander Winiecki, UAM Archiwum prywatne

Prof. dr hab. Aleksander Winiecki: pracownik i wieloletni kierownik Zakładu Biologii i Ekologii Ptaków Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, obecny bądź były, wieloletni członek/przewodniczący rad naukowych: Parku Narodowego Ujście Warty, Zespołu Parków Krajobrazowych Województwa Wielkopolskiego, Regionalnej Rady Ochrony Środowiska w Poznaniu, Komitetu Zoologii PAN, Instytutu Środowiska Rolniczego i Leśnego PAN, Stacji Ornitologicznej/Zakładu Ornitologii PAN w Gdańsku, Rady Dorzecza Warty przy Dyrektorze Regionalnej Dyrekcji Gospodarki Wodnej w Poznaniu, członek-założyciel Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków, wieloletni członek Komisji Faunistycznej SO PTZool., od roku 2002 członek Wojewódzkiego Zespołu Realizacyjnego ds. programu NATURA 2000, biegły z zakresu ochrony przyrody. Autor licznych publikacji i ekspertyz naukowych.

Więcej o: