Macie prąd od tych firm? Będą zwracać pieniądze. Wcześniej zachowywały się żenująco

Firmy Energetyczne Centrum, Novum i Energa-Obrót po postępowaniach UOKiK zobowiązały się do zwrotu opłat pobranych od klientów za rozwiązanie umów oraz do wypłaty symbolicznych (niestety) rekompensat. Akwizytorzy naciągali klientów, podając się za przedstawicieli konkurencji.
Emeryci w Warszawie Emeryci w Warszawie Shutterstock

Podają się za kogoś innego

Scenariusz jest niestety zwykle taki sam - do (zazwyczaj) seniorów przychodzą osoby podające się za przedstawicieli dotychczasowego sprzedawcy prądu, gazu czy usług telekomunikacyjnych i informują o konieczności sporządzenia aneksu do obecnej umowy. Kuszą przy tym wizją niższych rachunków. Po jakimś czasie okazuje się jednak, że klient związał się z zupełnie nową firmą, a wysokość rachunków zamiast spaść, idą w górę.

Licznik energii elektrycznej Licznik energii elektrycznej Fot. Karol Piętek / AG

Grozili m.in. odcięciem światła

Tak właśnie było w przypadku osób reprezentujących spółki Energetyczne Centrum, Novum i Energa-Obrót. W trakcie wizyt podawali się za przedstawicieli dotychczasowych sprzedawców prądu i informowali o konieczności zmiany umowy np. z powodu nowelizacji przepisów prawnych czy likwidacji spółki.

"Osoba, która podpisała ze mną umowę, podała się za pracownika Rejonu Energetycznego PGE Obrót SA i przy każdym moim zastrzeżeniu, że nie chcę rezygnować z Rejonu Energetycznego, zapewniała mnie, że tak będzie i że PGE Obrót zmienia tylko nazwę. Po kilku dniach poszłam do Biura Obsługi Klienta i okazało się, że nic takiego nie ma miejsca. Pracownik firmy Novum świadomie okłamał mnie i celowo zapewniał, że chodzi tylko o zmianę nazwy i muszę podpisać, bo tamta nazwa będzie już nieaktualna"
"(...) przyszedł do mnie pan w sprawie światła, zapytał, na kogo u mnie jest prąd, odpowiedziałam, że na mojego męża, ale mąż nie żyje. Powiedział więc, że muszę uregulować sprawy związane z energetyką, bo w przeciwnym razie odetną mi światło. Pan kazał podać wszystkie dane mojego męża i powiedział, że na niego ma być spisana ta umowa. Czując zagrożenie życia bez światła, podpisałam dokumenty, które pan dał mi do podpisania"
"Miało być taniej, a jest 100% drożej. Do tej pory rachunki za prąd były w wysokości około 50 do 70 zł miesięcznie, a te z Novum są po ponad 100 zł"

- cytuje skargi klientów (jest ich całe mnóstwo) Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, który zajął się sprawą. I zarzuca firmom szereg niegodziwych zachowań.

Długa lista przewinień

Spółki Novum i Energetyczne Centrum nie informowały, że konsumenci będą musieli opłacać dwie faktury (za dystrybucję energii od poprzedniego operatora oraz drugą za sprzedaż od nowego przedsiębiorcy). Klienci Energa-Obrót musieli ponosić koszty dodatkowej opłaty handlowej. 

Akwizytorzy Energetycznego Centrum nie zostawiali też konsumentom podpisanych dokumentów (podobnie robili reprezentanci Energa-Obrót), nie informowali o prawie odstąpienia od umowy (tak samo jak Novum), nie przekazywali wzoru formularza o odstąpieniu od umowy, nie respektowali oświadczeń o odstąpieniu od umowy (pomimo że konsumenci wysłali takie dokumenty, spółka kontynuowała proces zmiany sprzedawcy i wysyłała wezwania do zapłaty) oraz wciskali klientom dodatkowo płatne umowy ochrony ubezpieczeniowej i prywatnej opieki medycznej.

. . fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

Zwroty i rekompensaty

Wskutek działań UOKiK spółki Energetyczne Centrum oraz Novum zobowiązały się do zwrotu klientom wszelkich kosztów poniesionych przez nich wskutek rozwiązania umów albo umożliwienia bezpłatnego rozwiązania jeszcze trwających kontraktów. Dodatkowo klienci Energetycznego Centrum otrzymają rekompensaty w wysokości 15-30 zł, a Novum 46,13 zł. Z kolei część klientów wprowadzonych w błąd przez akwizytorów Energi-Obrót dostaną rekompensaty w wysokości 56 zł.

O swoich zobowiązaniach wszystkie spółki poinformują klientów listownie (lub już mogły to zrobić). Pełny wykaz rekompensat dostępny jest na stronie UOKiK.

- Gdyby nie nasze decyzje, klienci musieliby walczyć w sądzie o zwrot tej kwoty - mówi prezes UOKiK, Marek Niechciał.

. . źródło: instagram.com/hanna_lis/ ; Shutterstock.com/NotarYES

Podobnych oszustów jest mnóstwo

Niestety podobne oszustwa akwizytorów z firm telekomunikacyjnych czy z dostawców prądu albo gazu nadal są nagminne. Przykładowo - rok temu karę aż ponad 10 mln zł UOKiK wymierzył spółce Polski Prąd i Gaz. Ta decyzja jeszcze się nie uprawomocniła. Jak informuje Urząd, w Urzędzie Regulacji Energetyki toczy się postępowanie w sprawie cofnięcia temu przedsiębiorcy koncesji na obrót energią elektryczną.

Dużo skarg jest też m.in. na spółkę Twoja Telekomunikacja - postępowania w jej sprawie trwają w UOKiK i prokuraturze. Jedną z ofiar akwizytorów reprezentujących spółkę była m.in. matka Hanny Lis.

- Problem podszywania się akwizytorów pod dotychczasowych dostawców dotyczy głównie sprzedawców prądu, a także usług telekomunikacyjnych. Apeluję do osób starszych o ostrożność przy zawieraniu tego typu umów. Proszę pamiętać, że nie ma obowiązku podpisania umowy w obecności przedstawiciela handlowego. Lepiej poprosić o pozostawienie przez niego danych lub proponowanej umowy - radzi prezes UOKiK Marek Niechciał.

- Zachęcam też do składania reklamacji u przedsiębiorców, którzy wprowadzili nas w błąd. Skargi, które złożyli konsumenci, mogą później stanowić podstawę kształtowania zobowiązań w decyzjach UOKiK - dodaje Niechciał.

Więcej o: