Rośnie liczba osób z emeryturą poniżej minimalnej. Szefowa ZUS: Jeżeli występujemy o ustalenie prawa do emerytury, to rozbijamy bank

Brak odpowiedniego stażu niezbędnego do wypłacania minimalnej emerytury jest problemem. Już ponad 160 tysięcy osób nie ma prawa do minimalnego świadczenia, a zdaniem prezeska ZUS liczba ta będzie rosła.
ZUS w Toruniu ZUS w Toruniu Fot. Mikolaj Kuras / Agencja Gazeta

137 miliardów złotych

W 2017 roku na emerytury wydano 137 miliardów złotych. Do tej kwoty doszły jeszcze wypłaty z tytułu rent (17,5 mld złotych) i rent rodzinnych (28 mld złotych). Obniżenie wieku emerytalnego, jak twierdzi w wywiadzie dla "Dziennika Gazety Prawnej" prezeska ZUS Gertruda Uścińska, przyczyniło się do wydania w 2017 roku niemal 2 mld złotych więcej. Można więc powiedzieć, że koszt obniżenia wieku emerytalnego jeszcze nie jest tak straszny, jak go malowano, chociaż skutki tej operacji w pełni odczujemy dopiero za kilka lat.

Dyrektor ZUS Gertruda Uścińska Dyrektor ZUS Gertruda Uścińska Fot. Adam Stępień / Agencja Gazeta

Przybywa pracujących emerytów

Warto zwrócić szczególną uwagę na dwa fakty, o których powiedziała prezeska Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Pierwszy z nich to rosnąca liczba pracujących emerytów.

- W grudniu ubiegłego roku mieliśmy 454 tys. emerytów, za których odprowadzane były składki na ubezpieczenia społeczne. W ciągu roku przybyło ich 65 tys. Natomiast całkowita liczba emerytów z ubezpieczeniem zdrowotnym jest znacznie większa i w grudniu 2017 r. wynosiła 689 tys. osób - zdradziła Gertruda Uścińska.

To oznacza, że blisko 690 tysięcy emerytów pracuje, równocześnie pobierając świadczenie. W tym 454 tysiące osób pracuje, nadal odkładając na emeryturę (dla osób samozatrudnionych, czyli prowadzących działalność gospodarczą, obowiązkowe jest tylko ubezpieczenie zdrowotne). Emerytów mamy w Polsce niemal 5,5 miliona, więc ich aktywność jest całkiem spora. Świadczyć to może zarówno o zbyt niskich świadczeniach, jak i o pozytywnej chęci dalszej pracy i dzielenia się doświadczeniem.

Pieniądze Pieniądze pixabay.com

Uścińska: Jeżeli występujemy o ustalenie prawa do emerytury, to rozbijamy bank

Oczywiście praca na emeryturze, jeżeli tylko wiąże się z dalszym płaceniem składek na ubezpieczenie społeczne, wpływa pozytywnie na wysokość emerytury. Jednak zdaniem Gertrudy Uścińskiej emeryci lepiej wyszliby, gdyby opóźnili przejście na emeryturę.

- Obrazowo można powiedzieć, że jeżeli występujemy o ustalenie prawa do emerytury, to rozbijamy bank, to znaczy zamieniamy zgromadzony kapitał składkowy na dożywotnie, comiesięczne świadczenie na warunkach obowiązujących tu i teraz. (...) Nawet jeśli na emeryturze taka osoba pracuje, to jej składki gromadzone są od nowa i później w celu doliczenia do emerytury będą musiały zostać znowu zamienione na dożywotnią kwotę miesięczną - powiedziała Gertruda Uścińska.

Większość emerytów woli jednak łączyć emeryturę z dochodami z pracy. Nawet minimalne świadczenie może bowiem znacząco zwiększyć miesięczne przychody nadal pracującej osoby. Co ma znaczenie tu i teraz. Prezeska ZUS uważa jednak, że emerytura powinna być podstawowym dochodem emeryta, a nie dodatkiem do emerytury.

Emeryci w Warszawie Emeryci w Warszawie Shutterstock

Niepokojący wzrost liczby emerytów bez prawa do minimalnego świadczenia

Rośnie liczba osób, które osiągają wiek emerytalny bez prawa do minimalnej emerytury (zakłada się, że w 2018 roku wyniesie ona 1027 zł brutto miesięcznie, czyli 876 zł netto). Takich osób jest już ponad 160 tysięcy i ich liczba będzie rosnąć. Zdaniem prezeski ZUS powodem tego stanu jest duża liczba osób o krótkim stażu pracy oraz o minimalnych lub wręcz zerowych składkach odłożonych na kontach. Przy okazji - najniższa emerytura wypłacana przez ZUS wynosi 4 grosze miesięcznie (słownie: cztery grosze).

Do minimalnej emerytury uprawnia odpowiedni staż pracy, do którego nie są zaliczane np. umowy o dzieło, które od lat są popularne wśród polskich pracodawców jako sposób na obniżenie kosztów. Liczba emerytów bez odpowiedniego stażu i odpowiedniej kwoty kapitału na kontach emerytalnych będzie więc nadal rosnąć.

Brak odpowiedniego stażu uprawniającego do pobierania emerytury minimalnej dotyczy też osób, które były długotrwale bezrobotne.