Rząd i UOKiK wypowiadają wojnę naciągaczom na garnki i "cudowny" sprzęt medyczny. Tak ma zmienić się prawo

Konieczność zgłaszania pokazów np. garnków czy sprzętu medycznego, oraz nieważność umów zawartych z firmami niewpisanymi do stosownego rejestru - to pomysły UOKiK na walkę ze spółkami naciągającymi starsze osoby na drogie zakupy.
prezes UOKiK Marek Niechciał i wicepremier, przewodnicząca Komitetu Społecznego Rady Ministrów Beata Szydło prezes UOKiK Marek Niechciał i wicepremier, przewodnicząca Komitetu Społecznego Rady Ministrów Beata Szydło źródło: Komitet Społeczny Rady Ministrów

Wicepremier Szydło bierze sprawy w swoje ręce

Po zmianie premiera pod koniec zeszłego roku, Beata Szydło, już w randze wicepremiera, stanęła na czele nowo powołanego Komitetu Społecznego Rady Ministrów. Ten organ doradczy przy premierze ma zajmować się m.in. szeroko pojętą poprawą materialnej i prawnej sytuacji rodzin.

Właśnie dowiedzieliśmy się, co jest jedną z pierwszych spraw, którą Komitet Społeczny postanowił się zająć. We współpracy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów rząd wypowiedział wojnę naciągaczom, oszukującym głównie starsze osoby.

Chodzi o dwa typy oszustw. Po pierwsze, to zaproszenia na darmowe badania lekarskie, odbiory nagród czy występy artystyczne, które okazują się nachalną sprzedażą np. garnków czy produktów medycznych. Po drugie, to podawanie się w rozmowach telefonicznych czy podczas osobistych wizyt za przedstawicieli dotychczasowego dostawcy np. prądu czy gazu, i podpisywanie z nieświadomymi osobami niekorzystnych umów.

Mleko się rozlało - UOKiK nakłada kary na firmy 'wciskające' drogie garnki i inny sprzęt Mleko się rozlało - UOKiK nakłada kary na firmy 'wciskające' drogie garnki i inny sprzęt Fot. Pixabay

Pomysły na ukrócenie oszustw

Przy Komitecie Społecznym Rady Ministrów powstał zespół roboczy, który ma wypracować zmiany w prawie ukrócające oszustwa na seniorach. Jak poinformował prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, wśród propozycji jest m.in. wprowadzenie wymogu zgłaszania "pokazów" garnków czy sprzętu medycznego np. z dwutygodniowym wyprzedzeniem do Inspekcji Handlowej czy regionalnych Rzeczników Konsumentów - tak, aby ci mogli potem weryfikować praktyki na takich wydarzeniach.

Innym możliwym rozwiązaniem jest stworzenie internetowego rejestru spółek organizujących "pokazy". Gdyby jakiejś firmy nie było w takim wykazie, umowy zawarte przez nie podczas "pokazów" byłyby nieważne. Kwestia rozwiązań ustawowych jest na bardzo wstępnym etapie, pomysły dopiero będą się klarować.

. . UOKiK

Przekręty jakich mało

Lista zarzutów wobec firm organizujących "pokazy" jest długa. Chodzi m.in. o fakt, że konsumenci nie są informowani o handlowym charakterze wydarzenia - dostają zaproszenia na darmowe badania lekarskie. W trakcie tych nieskomplikowanych badań są u nich "diagnozowane" dolegliwości - na które mają pomóc oferowane akurat produkty, np. garnki rzekomo umożliwiające przygotowywanie potraw obniżających cholesterol czy materace albo koce posiadające ponoć właściwości rehabilitacyjne. Ostatnio głośno było np. o karze dla firmy kuszącej na takich pokazach matami termicznymi, których rzekomo miał używać sam papież Jan Paweł II. Poza wątpliwą jakością produktu (z pewnością nieprzystającą do ceny) problem był też w tym, że maty te zaczęły być produkowane już po śmierci Jana Pawła II.  

Oferowane na pokazach sprzęty nie są warte swojej ceny - to m.in. zwykłe, kupowane hurtowo za grosze lampy solne, materace czy garnki, które następnie sprzedawane są za grube tysiące złotych. Jak informuje prezes UOKiK Marek Niechciał, zdarzały się na takick pokazach i produkty kosztujące kilkanaście tysięcy złotych - czyli nawet równowartość rocznej emerytury. "Fachowości" oszustom ma dodawać np. fakt ubioru białego kitla czy noszenie stetoskopu na szyi. Do tego dochodzi m.in. utrudnianie zwrotu sprzętów czy podawanie fałszywych danych kontaktowych. Niestety, zdarza się, że w procederze biorą udział także banki, które na miejscu oferują pożyczki na drogi sprzęt medyczny.

- Jedną piątą skarg konsumenckich do UOKiK stanowią właśnie zgłoszenia dotyczące takich pokazów - mówi prezes UOKiK Marek Niechciał. - Stosunkowo często pokazy są organizowane np. w sanatoriach.

. . źródło: instagram.com/hanna_lis/ ; Shutterstock.com/NotarYES

Uwaga też na sprzedawców prądu czy gazu

Innym typem oszustw nakierowanych głównie na osoby starsze jest podawanie się w rozmowach telefonicznych czy podczas osobistych wizyt za przedstawicieli dotychczasowego dostawcy np. prądu, gazu czy telefonii, i podpisywanie z nieświadomymi osobami niekorzystnych umów. Tacy oszuści informują o konieczności sporządzenia aneksu do obecnej umowy (np. z powodu nowelizacji przepisów prawnych),  kusząc przy tym wizją niższych rachunków.

Dopiero po jakimś czasie okazuje się jednak, że klient związał się z zupełnie nową firmą, a wysokość rachunków zamiast spaść, idą w górę. Wtedy takie spółki np. nie respektują oświadczeń o odstąpieniu od umowy lub każą sobie płacić za to horrendalne kwoty.

Ostatnio pisaliśmy o takich praktykach firm Energetyczne Centrum, Novum i Energa-Obrót. Ofiarą oszustów padła też niegdyś matka Hanny Lis.

. . UOKiK

Rusza kampania edukacyjna

Poza propozycjami zmian w ustawie o wspieraniu rodziny, rusza również kampania edukacyjna ostrzegająca emerytów przed opisanymi oszustwami. Spoty będą emitowane m.in. w telewizji i radiu. UOKiK przypomina w nich m.in. o prawie do odstąpienia od umowy zawartej na odległość (czyli poza lokalem sprzedawcy - m.in. na pokazach czy podczas wizyty sprzedawcy w domu) w terminie do 14 dni od dnia jej podpisania.