Ustawa o zakazie handlu jest niejasna, więc PIP i ministerstwo sobie ją "poprawiły". Wielka kłótnia o słowo "oraz"

Z treści ustawy o zakazie handlu w niedziele nie wynika, iż ograniczeniem są objęte m.in. centra magazynowe czy dystrybucyjne - zwracają uwagę Państwowa Izba Handlu i Konfederacja Lewiatan. Tymczasem stanowisko Państwowej Inspekcji Pracy i Ministerstwa Pracy mówi, że w "niehandlowe" niedziele w takich miejscach także nie powinno się pracować.
Centrum Logistyczne Amazon Centrum Logistyczne Amazon Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Czy magazyn jest placówką handlową?

W polskim prawie zdarzały się już problemy z interpretacją spójników w ustawach, i wygląda na to, że właśnie mamy z tym kolejny kłopot.

Tym razem chodzi o ustawę ograniczającą handel w niedziele, a konkretnie o to, czy w "niehandlowe" niedziele mogą pracować centra dystrybucyjne, centra logistyczne albo magazyny należące do sieci handlowych. Według ustawy, zakazane jest w niedziele bez handlu powierzanie pracownikowi prac (w tym czynności "związanych z handlem, jak np. praca w magazynie) w "placówkach handlowych". "Placówkę handlową" zdefiniowano jako "obiekt, w którym jest prowadzony handel oraz są wykonywane czynności związane z handlem".


ustawa z dnia 10 stycznia 2018 r. o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz w niektóre inne dni

Biedronka Centrum dystrybucyjne w Gorzowie (otwarcie) Biedronka Centrum dystrybucyjne w Gorzowie (otwarcie) mat. prasowe

Kłopot ze spójnikiem

Zastosowanie spójnika "oraz" sugeruje koniunkcję, a więc "placówką handlową" jest w świetle ustawy obiekt, w którym zarówno się handluje, jak i wykonuje czynności związane z handlem. To oznacza, że np. w magazynach umiejscowionych przy sklepie praca w niedziele bez handlu jest zakazana (oczywiście nie dotyczy to wyjątków jak np. praca właściciela itd.). Ale co w sytuacji, gdy magazyny czy centra logistyczne działają osobno? Tak funkcjonują m.in. duże sieci handlowe. W takich magazynach nie jest prowadzony handel, wobec tego nie jest spełnione kryterium bycia "placówką handlową" i podlegania pod ustawę o ograniczeniu handlu.

Choć w zamyśle ustawa ograniczająca niedzielny handel miała dać wolne niedziele nie tylko pracownikom w sklepach, ale także właśnie w takich centrach logistycznych czy magazynach (tak projekt uzasadniali jego pierwotni autorzy - związkowcy z "Solidarności"), wygląda na to, że ustawodawca pozostawił pole do różnych interpretacji.

Centrum logistyczne Grupy Muszkieterów w Swadzimiu pod Poznaniem Centrum logistyczne Grupy Muszkieterów w Swadzimiu pod Poznaniem Fot. Grupa Muszkieterów

Zaskakujące stanowisko PIP i ministerstwa

No właśnie, co dotyczy interpretacji. Wbrew temu, co sugeruje treść ustawy, ze wspólnego stanowiska Państwowej Inspekcji Pracy i Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej dowiadujemy się, że "w placówce handlowej nie muszą być łącznie prowadzone handel i czynności związane z handlem".

Nie wydaje się słuszne przyjęcie, że odmienna od punktu prowadzenia sprzedaży lokalizacja powierzchni magazynowej, a także przypisanie tej powierzchni do kilku sklepów, powoduje automatycznie niepodleganie pracy tamże wykonywanej zakazom wynikającym z art. 5 ustawy. Przyjęcie innej interpretacji umożliwiłoby omijanie tego przepisu poprzez taką organizację placówek handlowych, aby część ich funkcji, niezwiązanych bezpośrednio z prowadzeniem sprzedaży, została wydzielona lokalowo

- czytamy w "interpretacji" PIP i resortu pracy. Jak donosiła "Rzeczpospolita", w pierwszą niedzielę z ograniczonym handlem (11 marca) magazyny największych sieci handlowych zostały skontrolowane przez inspektorów pracy. 

Centrum Logistyczne Maspex w Lublinie Centrum Logistyczne Maspex w Lublinie Fot. Maspex (materiały prasowe)

Polska Izba Handlu protestuje

- Stanowczo protestujemy przeciwko takiej wykładni tych przepisów. Interpretacja PIP nie ma żadnego oparcia w treści ustawy - kontruje Waldemar Nowakowski, prezes Polskiej Izby Handlu - Karanie przedsiębiorców prowadzących takie centra na podstawie przepisów ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta oraz niektóre inne dni, jest bezprawne - dodaje.

Niedopuszczalne jest "poprawianie" zamysłu twórców ustawy, tak jak to czyni Ministerstwo z PIP, poprzez przypisywanie innego znaczenia użytemu przez ustawodawcę spójnikowi (Według Ministerstwa i PIP "oraz" oznacza "lub"). Nie usprawiedliwia tego zwłaszcza przeświadczenie, że przepis w brzmieniu wyrażonym przez ustawodawcę okazuje się - jak się wyrażono - "możliwym" (łatwym) do ominięcia. Dlatego centra dystrybucyjne, gdzie nie prowadzi się handlu, nie podlegają ograniczeniom tej ustawy.

- czytamy w oświadczeniu Polskiej Izby Handlu.

Panstwowa Inspekcja Pracy Panstwowa Inspekcja Pracy &Fot. Jacek Marczewski / Agencja Wyborcza.pl

Konfederacja Lewiatan też zaniepokojona

Podobne zdanie wyrazili także przedstawiciele Konfederacji Lewiatan. Organizacja przypomniała, że "wyjęcie" centrów logistycznych spod zakazu rekomendował w zeszłym roku sam rząd - zauważając że zakaz pracy w centrach dystrybucyjnych może negatywnie wpłynąć na gospodarkę. Stąd interpretacja PIP i resortu pracy mocno zaskoczyła przedsiębiorców.

Definicja placówki handlowej zawarta w ustawie nie pozostawia żadnych wątpliwości, że jest to obiekt, w którym jest prowadzony handel oraz są wykonywane czynności związane z handlem. Uznanie, że centra dystrybucyjne wypełniają definicję placówki handlowej nie ma żadnego uzasadnienia w treści ustawy oraz zasadach wykładni prawa

- mówi Krzysztof Kajda, radca prawny dyrektor departamentu prawnego Konfederacji Lewiatan. Organizacja zaapelowała do PIP o powstrzymanie się od nakładania kar pieniężnych na centra logistyczne pracujące w niedziele do czasu rozstrzygnięcia rozbieżności między ustawą o wytycznymi.

Wiceminister "wyraża pogląd"

Wygląda więc na to, że ledwie ustawa ograniczająca handel weszła w życie, a już przydałoby się ją uściślić. W zeszłym tygodniu w odpowiedzi na interpelację poselską wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Stanisław Szwed "wyraził pogląd" (to cytat z odpowiedzi Szweda), że podmiot prowadzący wyłącznie centrum logistyczne czy wyłącznie centrum magazynowe nie jest objęty ustawą ograniczającą handel.

Zdaje się jednak, że "pogląd" wiceministra to nie do końca to, czego oczekują przedsiębiorcy, i nie poczuli się do końca uspokojeni (stanowiska Polskiej Izby Handlu i Konfederacji Lewiatan pojawiły się już po publikacji odpowiedzi na interpelację).

Problemów z interpretacją przepisów jest więcej, sporną kwestią są też np. showroomy (miejsca, w których klienci w niedziele "niehandlowe" mogliby np. przymierzać ubrania czy oglądać meble, ale ich nie kupować) czy galerie handlowe połączone z dworcami.

Więcej o: