Czas 100 dolarów się kończy? Banknot "trzeba zabić", bo pomaga terrorystom, przestępcom i oszustom podatkowym

Lawrence "Larry" Summers, były sekretarz skarbu i niedoszły przewodniczący Rezerwy Federalnej w USA uważa, że "czas zabić banknot studolarowy".

Ekonomista przedstawił zarys swojego niecodziennego stanowiska na stronach "The Washington Post" Banknoty studolarowe powinny być wycofane z obiegu, aby utrudnić życie skorumpowanym, terrorystom, przestępcom i oszustom podatkowym - zauważył Larry Summers.

Czytaj też: Oto najbardziej innowacyjne firmy świata 2016

Summers przytacza wyniki badań, opublikowane przez naukowców z Harvard Business School. Autorzy badania wezwali do wycofania nie tylko banknotu o nominale 100 dolarów, ale także 500 euro, 50 funtów i 1000 franków szwajcarskich. Powód? A np. taki, że równowartość miliona dolarów w banknotach 500 euro waży niecałe 2,2 kg , podczas gdy ta sama kwota w banknotach 20-dolarowych to już 50 kg, co znacznie utrudnia logistykę nielegalnego obrotu gotówką.

Ekonomista wspomina też, że - w okresie powstawania euro - ostrzegał iż banknot 500 euro nie jest dobrym pomysłem. Summers stwierdza nawet, że gdyby nie upór Niemiec, to w życie mogłoby wejść międzynarodowe porozumienie, w ramach którego Stany Zjednoczone wycofałyby banknot o nominale 100 dolarów. Wyeliminowane banknotów o dużych nominałach byłoby wprawdzie lekką niedogodnością dla legalnego handlu, ale znacznie bardziej utrudniło by życie tym, którzy łamią prawo - zauważa.

Studolarowy banknot to drugi pod względem liczby egzemplarzy w obiegu amerykański banknot (najpopularniejsza jest jednodolarówka). W ciągu ostatnich 20 lat liczba banknotów z podobizną Benjamina Franklina wzrosła o 350 proc.

Na koniec wypada przypomnieć, że Mario Draghi, prezes Europejskiego banku Centralnego właśnie zapowiedział, że może wycofać z obiegu banknot o nominale 500 euro. Gdyby to samo zrobili Amerykanie byłaby to zupełna rewolucja w światowym obrocie gotówkowym.

- Najlepszym wyjściem byłoby zawarcie globalnego porozumienia zobowiązującego do powstrzymania się od emisji banknotów wartych więcej niż powiedzmy 50 czy 100 dolarów - zaznacza Summers. Jego zdaniem takie działanie byłoby demonstracją tego, że rządy są w stanie dbać o interesy zwykłych obywateli.

Źródło: Washington Post

Więcej o: