Kaszubski w ckliwym filmiku: "Jestem niewinny". Prokurator: "Jest w tej chwili poszukiwany"

Piotr Kaszubski, znany jako "20-letni milioner", przeprasza Polaków za "biznesy na granicy prawa". Młodzieniec, który miesiącami naciągał ludzi na zazwyczaj niedziałające suplementy i zarobił na tym co najmniej kilkadziesiąt milionów złotych, prosi teraz o przebaczenie. Tłumaczy, że jest niewinny i ma na to argumenty. Prokuratura nadal jest innego zdania.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas

Po dłuższym czasie milczenia 20-letni milioner zaskakuje. Umieszcza w sieci rzewne nagranie, na którym robiąc niewinne miny, wzdychając z bólem i przewracając oczami, przeprasza Polskę i Polaków za "niedociągnięcia prawne i biznesy, które często były na granicy prawa". Do mediów rozsyła oświadczenie, w którym bije się w pierś i odnosi do zarzutów, które mu postawiono w ciągu ostatnich kilku miesięcy.

Jakie wrażenie można mieć po obejrzeniu opublikowanego przez Piotra Kaszubskiego nagrania? Niewinny, zagubiony chłopak, który "nie uważa się za złego człowieka i nie jest bandziorem". - Przepraszam za interesy, które były czasem nie do końca moralne. Mam wrażenie, że się bardzo pogubiłem. W pewnym momencie biznes wymknął mi się spod kontroli - mówi do nas z ekranu.

"Milioner, który ma uczucia", poszukiwany

Tym ckliwym nagraniem wideo zdaje się przekonywać do swej niewinności sporą część internautów. "Taki ludzki się stałeś, szczery i prawdziwy. Milioner, który ma uczucia, który się ich nie wstydzi. Nie znam drugiego takiego, przynajmniej jeszcze o nikim takim nie słyszałam", "Nie poddawaj się, bądź sobą i idź z podniesioną głową. Każdy popełnia błędy, każdy zalicza wpadki" - to zaledwie dwa z wielu pozytywnych komentarzy pod filmem zamieszczonym na profilu Kaszubskiego.


Wypowiedzi fanów Piotra Kaszubskiego / fot. Facebook

Trudno jednak wierzyć w nawrócenie "najmłodszego polskiego milionera". Wielokrotnie już pisaliśmy o jego szemranych interesach, kolejnych zarzutach prokuratorskich i w końcu jego aresztowaniu. Sytuacja Kaszubskiego jest skądinąd z dnia na dzień coraz gorsza. - Sąd wydał postanowienie o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące. Poszukujemy tej osoby, na razie bez listu gończego. Jeżeli jednak będzie to nieskuteczne, będziemy go poszukiwali listem gończym - informuje nas prokurator Przemysław Nowak z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

20-letni milioner już raz był w areszcie. W czerwcu przesiedział tam jeden weekend i został zwolniony po wpłaceniu 200 tys. zł, ponieważ sąd zastrzegł wówczas możliwość uchylenia tymczasowego aresztowania za poręczeniem majątkowym. Na początku sierpnia uwzględnione jednak zostało zażalenie prokuratury i sąd wydał postanowienie o zastosowaniu bezwzględnego tymczasowego aresztu.

"Nieprawdziwe informacje"

Kaszubski konsekwentnie przekonuje o swojej niewinności, wierząc, że część postępowań w jego sprawie zostanie niebawem umorzona. "Pojawia się w mediach tyle informacji, które albo nie są prawdziwe, albo nie do końca są prawdziwe. I dlatego chcę się do nich ustosunkować" - mówi na nagraniu.

Przypomnijmy: Piotrowi Kaszubskiemu postawiono w sumie sześć zarzutów. Najważniejsze dotyczą oszustwa i usiłowania popełnienia oszustwa. - Wiele osób, które składały zawiadomienia do prokuratury i zostały przesłuchane w charakterze pokrzywdzonych, zeznało, że otrzymały suplementy diety inne, niż zamawiały, lub nie otrzymały ich wcale - wyjaśniał nam w czerwcu zastępca prokuratora rejonowego dla Warszawy-Mokotowa Wojciech Sołdaczuk.

Drugi zarzut - usiłowania oszustwa - dotyczy wysyłania egzekucyjnych wezwań do zapłaty za różnego rodzaju suplementy diety do osób, które tych specyfików wcale nie zamawiały. Trzeci zarzut dotyczy oszustwa na szkodę konkretnej osoby na kwotę 60 tys. zł, dwa zarzuty z ustawy o prawie farmaceutycznym i jeden z ustawy o kosmetykach (chodzi o wprowadzenie do obrotu bez zezwolenia preparatu wybielającego zęby WhiteTime).

Kaszubski nie uznaje zarzutów

"Zarzuca mi się wprowadzenie do obrotu żelu do wybielania zębów WhiteTime ze stężeniem 16 proc. substancji aktywnej. Zgodnie z polskim prawem taki produkt był produktem profesjonalnym i mógł być sprzedawany tylko przez stomatologów. Jednak nie wzięto pod uwagę, że sprzedawała go amerykańska spółka, gdzie takie stężenie jest zgodne z prawem" - odpiera zarzuty prokuratury w piśmie przesłanym do redakcji, doskonale jednak zdając sobie sprawę, że wspomniany żel powinien być sprzedawany w Polsce jedynie za pośrednictwem lekarzy.

"Zarzuca mi się, że nie wysłałem do 20 osób tego, co zamówiły i zapłaciły. Chodzi o 20 osób z 400 000 klientów. Gdzie jest zamiar oszustwa, skoro 399 980 osób dostało to, co zamówiło? Zarzut ten jest dosłownie pod publikę" - oburza się Kaszubski.

Przypomnijmy jednak, co prokurator Nowak mówił nam w maju tego roku: - W postępowaniu prowadzony jest wątek oszustwa, a więc ewentualnego doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielu osób w związku z oferowaniem produktu, który nie spełnia według klientów ich oczekiwań, oraz wprowadzenia w błąd co do zasad zawieranych umów jego sprzedaży. O popełnieniu przestępstwa oszustwa prokuraturę zawiadomiło co najmniej kilkaset osób - informował wówczas prokurator.

W kontrze z tłumaczeniami Piotra Kaszubskiego przedstawiamy archiwalne wypowiedzi przedstawicieli prokuratury, która dziś - co zrozumiałe - nie chce prowadzić z nim dyskusji za pomocą mediów. - Tego rodzaju polemika pomiędzy prokuratorem a oskarżonym powinna być prowadzona przed sądem (a więc publicznie) po skierowaniu aktu oskarżenia - ucina prokurator Przemysław Nowak.

Po zapoznaniu się z przesłanym przez Kaszubskiego do redakcji oświadczeniem stwierdza: - Argumentacja przedstawiona przez podejrzanego nie znajduje odzwierciedlenia ani w materiale dowodowym, ani w obowiązujących przepisach.

Fundacja rodziny Kaszubskich

W nagraniu umieszczonym w internecie "nawrócony" Kaszubski informuje, że zamierza przeznaczyć 400 tys. zł na cele charytatywne. Nie precyzuje jednak konkretnego adresata darowizny, wspomina natomiast o powstaniu Fundacji Rodziny Kaszubskich, która ma rzekomo wspierać młodzież w realizacji marzeń.

Piotr Kaszubski zgodził się na publikowanie jego wizerunku i nazwiska.



Robert Biedroń na żywo w Gazeta.pl!

Chcesz wiedzieć więcej i szybciej? Ściągnij naszą aplikację Gazeta.pl LIVE!