Polak ukradł chińskiej gwieździe biżuterię wartą ponad pół miliona euro

10 miesięcy więzienia i 6 lat zakazu pobytu w Dani - to wyrok dla rabusia z Polski, który w grudniu ub.r. w Kopenhadze okradł chińską aktorkę.
33-latek z Polski ukradł 9 grudnia ubiegłego roku wartą ponad pół miliona euro biżuterię chińskiej gwiazdy telewizyjnej Liu Tao. Za zuchwały czyn, którego dopuścił się w hotelu w Kopenhadze, ukarano go 10 miesiącami więzienia - podaje AFP.

Rabuś z Polski 6 lat nie wjedzie także do Danii

Rafała I. zatrzymano trzy dni po włamaniu, w porcie Rodbyhavn na południu Danii, kiedy usiłował wsiąść na prom do Niemiec. Polak przyznał się do winy. W trakcie procesu utrzymywał jednak, że nic nie wiedział o istnieniu w hotelowym pokoju biżuterii, zegarków i gotówki o wartości około 575 tysięcy euro. Nie miał też pojęcia, kogo okrada. Rabuś dodał, że bardzo się wstydzi, poprosił sąd o szansę na naprawienie szkody.

Poza 10 miesiącami więzienia, kopenhaski sąd nałożył na niego 6-letni zakaz pobytu w Danii, który zacznie obowiązywać, gdy mężczyzna wyjdzie zza krat.

Chińska gwiazda kręciła spoty

Znana z wielu filmów aktorka Liu Tao w momencie kradzieży nagrywała w Danii spoty reklamowe dla jednej z duńskich firm obuwniczych.

Gwiazda napisała o incydencie na jednym z portali społecznościowych, że orzez 24 godziny była przerażona, jednak wciąż kocha ten bajkowy kraj, jakim jest Dania. Po kradzieży do pomocy Liu Tao stawili się duńska policji, chińska ambasada w Danii i duńska ambasada w Pekinie.