Rząd nie chce powtórki z Amber Gold. Nowe uprawnienia KNF, 10 mln zł kary i do 5 lat więzienia

Rząd kończy prace na ustawą, która wyposaży Komisję Nadzoru Finansowego w narzędzia szybkiego reagowania w walce z parabankami - informuje ?Puls Biznesu?. Dzięki większym uprawnieniom i wyższym karom KNF ma skuteczniej walczyć z firmami takimi jak Amber Gold.
Prace nad tzw. ustawą antyparabankową trwały dwa lata i jak donosi "Puls Biznesu", rząd jest już bardzo blisko jej przyjęcia. Ustawa przewiduje wyposażenie KNF w nowe narzędzia i szersze uprawnienia w walce z parabankami takimi jak Amber Gold. Podwyższone mają być także kary za prowadzenie działalności bankowej bez zezwolenia. Ustawa powinna zostać przyjęta przez parlament jeszcze w tej kadencji.

Bat na parabanki

Najważniejszą bronią w rękach Komisji mają być szersze uprawnienia i możliwości sprawdzania firm prowadzących działalność bankową bez zezwolenia oraz przyjmujących depozyty. Przewodniczący KNF będzie mógł zarządzić postępowanie wyjaśniające wobec podmiotów podejrzanych o prowadzenie działalności parabankowej. Kierownictwo takiej firmy będzie miało obowiązek udzielać wszelkich informacji i dokumentów potrzebnych Komisji do zbadania sprawy. Za utrudnianie prowadzenia śledztwa grozić będą nawet 2 lata więzienia i pół miliona złotych kary. KNF będzie mogła w takich przypadkach prosić o wsparcie policji.

Dzięki nowym uprawnieniom postępowania prowadzone przez Komisję maja być szybsze i nie będą mogły trwać dłużej niż pół roku. Po upływie tego terminu KNF będzie musiała zawiadomić prokuraturę o podejrzeniu przestępstwa albo zamknąć sprawę.

Ustawa przygotowywana przez rząd zakłada także podniesienie kar dla parabanków. Za prowadzenie działalności bankowej bez zezwolenia będzie groziła grzywna nawet 10 mln. zł (dotąd było to 5 mln. zł) i kara pozbawienia wolności nawet do 5 lat (dotąd 3 lata).

Kosztowny Amber Gold

Najgłośniejsza afera parabankowa ostatnich lat dotyczyła firmy Amber Gold, która kusiła klientów wysokim oprocentowaniem lokat dzięki rzekomym inwestycjom w złoto i inne kruszce. Firma okazała się piramidą finansową i przepadło większość pieniędzy w niej ulokowanych. Roszczenia 20 tys. klientów firmy opiewają na ok. 700 mln zł. Syndykowi jak dotąd udało się odzyskać tylko 36,5 mln. zł.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas



Więcej o: