Za ochronę Kaczyńskiego płacimy 1,6 mln zł. PO sporo wydaje za to na alkohole. Oto nieznane wydatki partii

Ile kosztuje roczna ochrona prezesa Kaczyńskiego? PiS rok temu przeznaczyło na nią blisko 1,6 mln zł - wynika z danych stowarzyszenia Kierunek Zmiana, które zebrało najbardziej kontrowersyjne wydatki partii politycznych. PO tymczasem na "dziwne" faktury, w tym na alkohole, wydała w 2014 r. niecałe 350 tys. zł.
"Przygotowaliśmy listę najbardziej interesujących i kontrowersyjnych wydatków partyjnych z lat 2013 i 2014. Są to rzetelnie zebrane, wyszukane w PKW kwoty, które partie podały do corocznych rozliczeń. Zaznaczamy - to tylko niektóre pozycje, a i tak - jak sami Państwo zobaczą - opiewają na pokaźną sumkę. I to wszystko z naszych podatków" - pisze stowarzyszenie Kierunek Zmiana w raporcie podesłanym do naszej redakcji. Co w nim znajdziemy?

PiS hojnie płaci dwóm firmom

Okazuje się, że największa partia opozycyjna upodobała sobie szczególnie dwie firmy - GROM Group i MTML sp. z o.o. Ta pierwsza odpowiada za ochronę prezesa Kaczyńskiego. Druga - za oprawę medialną. I tak w 2014 r. PiS wpłaciło na konto GROM Group 1,6 mln zł.



Z drugą firmą jest nieco więcej kłopotu. PiS w 2013 r. zapłaciło MTML nieco ponad 2,7 mln zł. O samej firmie jednak niewiele wiadomo. "Wiemy tylko tyle, że firma widniejąca pod nazwą MTML sp. z o.o. zajmuje się dostarczaniem oświetlenia, nagłośnienia i organizacją eventów, a jej prezesem jest Tomasz Pierzchalski" - pisze Kierunek Zmiana. Więcej można się o niej dowiedzieć z zeszłorocznej publikacji tygodnika "Wprost".

MTML ciągle zarabia krocie na PiS

MTML jest agencją zajmującą się między innymi rozrywką i organizowaniem eventów. Także partyjnych. Tomasz Pierzchalski w siedzibie PiS pojawił się kilka lat temu jako bliski współpracownik Adama Lipińskiego, wiceszefa Prawa i Sprawiedliwości. - Kiedyś nawet woził Lipińskiego swoim prywatnym samochodem, leciwym czerwonym fordem - wspomina jeden z rozmówców "Wprost" z biura partii. Szybko stał się jednym z najbardziej zaufanych ludzi na Nowogrodzkiej. Za zaufaniem zaczęły płynąć szerokim strumieniem duże kwoty.

"Wprost" pytało Pierzchalskiego o szczegóły tych eventów. Ten jednak zasłaniał się niepamięcią i klauzulami poufności. Wiadomo jednak, że jego firma nadal ma się świetnie. Głównie dzięki partii Kaczyńskiego. Z raportu Kierunku Zmiana wynika, że PiS przelało firmie MTML w 2014 r. ponad 1,6 mln zł.

PO lubi spotkania i alkohole

Jak sytuacja wydatków wygląda w partii rządzącej? PO nie wstydzi się wydawać pieniędzy z budżetu w fast foodach czy w sklepach monopolowych. Na liście znajdziemy rachunki po kilka tysięcy złotych również w restauracjach, np. Viking w Częstochowie (2,5 tys. zł), Magnum Pub (1230 zł) oraz Wirtuozeria (8330 zł) w Bielsku-Białej. W ubiegłym roku w samym sklepie z alkoholami partia zostawiła ponad 17 tys. zł.



PO szczególnie upodobała sobie sklep Lubelski Świat Alkoholi. W ciągu jednego dnia (21.01.2014 r.) politycy potrafili wydać tam dokładnie 8433 zł. Czy były to prywatne zakupy? Tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że dwa dni później (23.01.2014 r.) odbyło się spotkanie zarządu krajowego Platformy Obywatelskiej. Czy ma to jednak ze sobą coś wspólnego? Partie nie muszą się tłumaczyć, w jakim celu wydają nasze pieniądze. A szkoda.

"To jednak tylko kropla w wydatkach, ponieważ w podsumowaniu tych co ciekawszych, wydawałoby się - drobnych i nieznaczących - pozycji okazało się, iż PO w 2013 roku wydała ponad 800 tys. zł" - pisze stowarzyszenie. W roku ubiegłym suma ta nie przekraczała już 350 tys. zł.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas



Więcej o: