Dzisiaj Amerykanie podejmą najważniejszą decyzję gospodarczą w tym roku. Opłaci się sprzedać złotego?

Dzisiaj kończy się dwudniowe posiedzenie amerykańskich władz monetarnych. Janet Yellen, szefowa Fedu, od kilku tygodni dawała sygnały, że jest gotowa podnieść stopy procentowe, które od niemal dekady stoją w miejscu. To najważniejsza decyzja gospodarcza w tym roku. Jak zachowa się nasz złoty?
Najwyższy czas. Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że Amerykanie zdecydują się w końcu podwyższyć stopy procentowe. Jak wskazują ekonomiści, gospodarka USA od dawna jest już gotowa na wyższy koszt pieniądza.

Dalsze zwlekanie podniosłoby tylko poziom niepewności i przyniosło więcej szkody niż pożytku. Inflacja w USA wzrosła w listopadzie do 2 proc., co ostatecznie zakneblowało usta przeciwnikom wprowadzenia zmian.

Sama podwyżka nie taka ważna

Decyzja Janet Yellen, szefowej Fedu, da wyraźny sygnał inwestorom. Jeśli stopy pójdą w górę, będzie to oznaczało, że amerykańska gospodarka awansowała po kryzysie z 2008 r. do wagi półśredniej. Jeśli wszystko pozostanie bez zmian, rynki odbiorą tę decyzję za powrót do wagi koguciej.

Zresztą sama w sobie podwyżka nie jest aż tak ważna dla rynków finansowych. Najważniejszy będzie komunikat Fedu i ewentualna zapowiedź dalszych stopniowych podwyżek.

Co ze złotym?

Jak wobec dzisiejszej zapowiadanej decyzji zachowa się nasza waluta? Analitycy zdają się być zgodni. Złoty chude lata ma już za sobą.

- Gospodarki rynków wschodzących, w tym Polski, najgorsze mają już za sobą. W takim środowisku złoty powinien odrabiać straty do euro i franka, dolar i funt szterling pozostaną natomiast nadal drogie - mówi nam Bartosz Sawicki, kierownik departamentu analiz TMS Brokers.

Złoty przed decyzją się osłabia i za euro płacimy obecnie 4,33 zł, za dolara 3,96 zł, a za franka szwajcarskiego 4 zł.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas





Więcej o: