Co trapi polską kolej? Oto najważniejsze zadania dla nowego szefa PKP. Łatwo nie będzie

Przywrócenie dialogu na kolei, integracja usług dla pasażera i przygotowanie do nowej perspektywy finansowej - to najważniejsze zadania, jakie stoją przed nowym zarządem PKP. Łatwo nie będzie.
- Do zarządu wracają kolejarze. W ubiegłych latach pojawiła się świeża krew w postaci osób, które znają się na finansach [np. były prezes Jakub Karnowski był wcześniej prezesem PKO TFI], ale stracono, niestety, wielu fachowców związanych z koleją, czy to od ruchu pociągów, czy od spraw technicznych - ocenia Adrian Furgalski, wiceprezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. - Dziś powinniśmy zachować rozsądne proporcje pomiędzy osobami z zewnątrz a osobami, które kolej znają od podszewki.

Nowy zarząd, starzy fachowcy?

- Mocną stroną nowych zarządzających jest to, że znają kolej oraz że zdobywali doświadczenia także poza branżą, więc znają trendy biznesowe. Teraz wracają do kolei, wnosząc świeże podejście. Mam nadzieję, że wraz z przyszłymi szefami spółek wchodzących w skład grupy stworzą zgraną drużynę, bo wyzwań przed nimi jest sporo - podkreśla Furgalski.

Konkretne zadania będą zależały od wytycznych resortu infrastruktury. PiS w kampanii wyborczej przedstawiał swoje pomysły zmian na kolei. Zgodnie z zapowiedziami zarządzanie nieruchomościami ma zostać przeniesione do PKP Polskich Linii Kolejowych, tym samym PKP SA może zostać rozwiązanie.

PKP Intercity w prywatnych rękach?

- Należy przypuszczać, że będziemy mieli do czynienia z początkiem końca PKP SA i to może być największe wyzwanie. Dodatkowo, jeśli nie będzie blokady, to nowy zarząd czeka również przygotowanie prywatyzacji największej spółki w portfolio, czyli PKP Intercity. Jestem przekonany, że pozostałe projekty, takie jak sprzedaż zbędnych nieruchomości, będą kontynuowane - zaznacza ekspert TOR.

Istotne będzie również rozliczenie poprzedniej perspektywy finansowej i przygotowanie nowej. Rząd przyjął Krajowy Program Kolejowy do 2023 r., który przewiduje, że na inwestycje kolejowe, przede wszystkim modernizację szlaków, trafi 67,5 mld zł. Dzięki realizacji programu powinna wzrosnąć długość linii kolejowych i warunki przewozów. Dokument był jednak krytykowany za zbyt dużą ogólność i brak weryfikacji zaplanowanych inwestycji.

Kolej dużych prędkości

- Te inwestycje nie zostały przepuszczone przez tzw. model ruchu, który pokazuje, że warto w daną linię inwestować, bo jest szansa na powrót pasażerów i towarów po jej modernizacji - mówi Furgalski. - Potrzebny jest audyt planów inwestycyjnych kolei. Komisja Europejska zwraca uwagę na to, że znowu nabieramy opóźnienia w nowej perspektywie, dlatego trzeba się przyjrzeć strukturom Polskich Linii Kolejowych i personaliom. To prawdopodobnie dwie rzeczy, które nie zapewniają sprawnej realizacji i przygotowania do inwestycji - podkreśla.

PiS zapowiadał wznowienie projektu budowy kolei dużych prędkości (tzw. projekt igrek) zamiast modernizacji już istniejących linii. Znacznemu skróceniu uległby czas podróży między Warszawą a Poznaniem i Wrocławiem.

Integracja, integracja, integracja...

- Intercity zaczyna odzyskiwać pasażerów, dlatego trzeba będzie kontynuować program wymiany taboru. Pieniądze są na to przygotowane, jest też lepsza polityka handlowa niż dotychczas, żeby pozyskiwać klientów. Było to już zapowiadane wiele lat, ale mam nadzieję, że w końcu dojdzie do skutku integracja usług dla pasażera - mówi ekspert.

PiS wskazywał również na dezintegrację systemu taryfowego w przewozach - dziś pasażer musi kupować bilet u wielu przewoźników, a lepszym rozwiązaniem mogłoby być wprowadzenie wspólnego systemu biletowego. Co więcej, docelowo taki system miałby być zintegrowany z kartami miejskimi, czyli transportem lokalnym.

- Dwa lata to wystarczający okres na to, żeby takie rozwiązanie, które funkcjonuje z powodzeniem w krajach Europy Zachodniej, wprowadzić w Polsce - ocenia Adrian Furgalski.

...i dialog

Nowy zarząd powinien również - zdaniem Furgalskiego - skupić się na dialogu ze stroną społeczną. Napięcie, które istnieje między władzami spółek a zarządami, nie sprzyja rozwojowi biznesu. Spór zbiorowy i zapowiedzi strajku w PKP Cargo wpłynęły na wyniki finansowe grupy i jej notowania na giełdzie. 17 grudnia spółka poinformowała o zawarciu porozumienia ws. zawieszenia strajku do końca marca 2016 r.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas





Więcej o:
Komentarze (19)
Co trapi polską kolej? Oto najważniejsze zadania dla nowego szefa PKP. Łatwo nie będzie
Zaloguj się
  • marty25

    Oceniono 11 razy 7

    Po prostu PKP dotknęła 'dobra zmiana'. Prostym wnioskiem jest taki, że do władzy dojdą związki zawodowe oraz bezrobotni z kręgów PiS. Za 2 lata przyniesie to konkretne efekty. Jakkolwiek złe by one nie były, będzie to wina Tuska, Żydów i masonów. Czyli standard. W sumie komentarz ten można by skopiować do pozostałych branż, w których Państwo jest właścicielem przedsiębiorstw.

  • milorex10

    Oceniono 7 razy 5

    Od poprzedniej niedzieli zmienił się rozkład jazdy na liniach podmiejskich. Pociąg Góra Kalwaria - Dęblin na W-wa Śródmieście jeszcze nigdy nie przyjechał punktualnie od kilkunastu dni. Spóźnienie od 10 do 40 minut codziennie w kierunku na Dęblin. Decydenci kolejowi to jednak jełopy.

  • dimo333

    Oceniono 7 razy 5

    2 rzeczy trapia : powolnosc i drozyzna biletow

  • homo-homini-lupus

    Oceniono 6 razy 4

    "Co trapi polską kolej?..."
    To PKP coś trapi?
    A więc te 500 tysięcy, które dostała Wasiak idąc na własne życzenie w ministry, to z firmy trapionej?
    No to jestem pod wrażeniem. Jak zresztą wszystkiego co ma w nazwie "polski".

    www.natemat.pl/117985,gigantyczna-premia-dla-nowej-minister-infrastruktury-dostanie-od-pkp-pol-miliona-zlotych

  • milorex10

    Oceniono 5 razy 3

    Polską Kolej trapi głupota kolejowych decydentów. Codziennie korzystam z usług kolei mazowieckich na trasie Grodzisk Mazowiecki - Otwock. Odcinek ok. 45 kilometrów pokonuję zwykle ok. 1,5- 2 godziny. Spóźnienia są porządku dziennym. Jadący z
    W-wy Śródmieście pociąg relacji Góra Kalwaria - Dęblin przez Otwock o godz. ok 7,40 rano (ze Śródmieścia), od kilkunastu dni nie przyjechał punktualnie. Normalne spóźnienie to 15 minut do 40 minut. Kolejowi decydenci dla mnie to jednak jełopy.

  • dato folland

    Oceniono 3 razy 1

    no bo kolej byla swietna z rzadow " starych fachowcow" co nawet nie mogli zorganizowac mycia pociagow ...bo po co ? bydlo i tak sie przewiezie...

  • rybirek

    0

    Zdjęcie przedstawiające ED-74 Pesy jest doskonałą ilustracją tego co trapi kolej.
    Z 14 sztuk kupionych w 2008 roku jeździ klika, reszta gnije w krzakach. Nikt do końca nie wie co z nimi zrobić. Konstrukcja niedana, te co jeździ kilka. PKP IC nie ma właściwie doświadczenia w utrzymaniu ETZ. Wszystkie ostatnie przetargi (Pendolino/Flirt/Dart) są razem z utrzymaniem przez producenta, przez x lat, co będzie poźniej ?

  • cajmero

    Oceniono 3 razy -1

    Trapi mnie pytanie-DLACZEGO NIGDY NIE ZAPROPONOWANO STANOWISKA Furgalskiemu czy innym "madrym" z TOR-u.
    Ps. Czy nie wypada zbadac przez prokuratorow sprzedazy tktelekom, pkpenergetyka, sposobow niszczenia tych spolek.
    Polecam serwis www.infokolej.pl. zakladka administracja
    Wlosy staja na glowie.

  • jakobhorner

    Oceniono 1 raz -1

    czyli jedna, k..wa, dalsza prywatyzacja?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX