Takiej korupcji nie było dawno. Kierownicy sieci Kaufland, Carrefour, Real i Makro trafili przed sąd

Menedżerowie sieci Kaufland, Carrefour, Real i Makro Cash & Carry przed sądem. Według prokuratury przyjmowali oni łapówki w zamian za wprowadzenie do sprzedaży i lepszą ekspozycję towarów, takich jak: alkohole Sobieski, woda mineralna Ustronianka, napoje Zbyszko oraz Red Bull - pisze "Gazeta Wrocławska".
"Rekordzista, pracownik Kaufland Polska, miał przyjąć 4,1 mln zł. - Miał też dostać do prywatnego użytku auta Nissan Patrol GR i Subaru SHS Forester" - czytamy w "Gazecie Wrocławskiej".

Choć cały proceder rozgrywał się w latach 2005-10, dopiero teraz dowiadujemy się, jak duża była skala przestępstw. Zarzuty postawiono już 29 osobom.

Jak to działało?

Ci producenci, którzy mieli problem, aby przebić się ze swoją ofertą do danej sieci handlowej, mogli liczyć na "pomoc" pośrednika, który gwarantował umowę ze sklepem za łapówkę. "Łapówkę zaś kamuflowano pod pretekstem umów na przykład na usługi marketingowe" - pisze "GW".

Ale to nie wszystko. Za pieniądze można było również kupić lepszą ekspozycję swojego towaru na sklepowych półkach. Towary były wystawiane na sklep "niezależnie od jakości ofert konkurencyjnych", mówi akt oskarżenia. Według prokuratury aż 49 firm korzystało z oferty skorumpowanych menedżerów. Wśród nich były m.in. producent alkoholi Sobieski, wody mineralnej Ustronianka, napojów Zbyszko, napoju energetycznego Red Bull, czy Niemiroff Polska

Do tej pory skazano w sprawie już 13 osób.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas





Więcej o: