Opodatkowanie e-sklepów. Szefowa Frisco.pl nie zostawia na pomysłach rządu suchej nitki

- Obłożenie podatkiem obrotowym e-sklepów w Polsce może zachwiać rynkiem e-commerce w naszym kraju, łącznie z upadkiem wielu polskich przedsiębiorców prowadzących sprzedaż przez internet - mówi dla serwisu portalspozywczy.pl Katarzyna Kazior, prezes zarządu Frisco.pl.
Nic dziwnego, że pomysły rządu nie znajdują uznania wśród najbardziej zainteresowanych nowym podatkiem, czyli branży e-commerce. Warto się jednak pochylić nad kilkoma argumentami handlowców w sieci. Katarzyna Kazior, prezeska Frisco.pl, w wywiadzie dla portaluspozywczego.pl wymienia kilka z nich:

1. Podatek obrotowy od e-sklepów otworzy przestrzeń polskiego internetu dla podmiotów zagranicznych lub podmiotów prowadzących sprzedaż z zagranicy. Dlaczego?

2. Bo dla klienta w sieci liczy się przede wszystkim cena. A ta, by była najniższa, zmusza e-sklepy do działania na minimalnej marży.

3. Przygniecione dodatkowym podatkiem staną się mniej konkurencyjne, a przez to ustąpią miejsca większym podmiotom zagranicznym, które będzie stać na zapłacenie nowej daniny.

4. Jeszcze gorzej może być w przypadku działającej w sieci branży spożywczej. - W przypadku sprzedaży produktów spożywczych w sieci wprowadzenie podatku od obrotu ma jeszcze dodatkowy negatywny aspekt. W tej branży bowiem koszty operacyjne są wyższe niż w tradycyjnych sklepach, stąd też działalność jest na dużo niższej marży. Dalsze jej obniżanie poprzez podatek obrotowy tym samym może okazać się zabójcze - mówiła kilka dni temu Kazior dla portaluspozywczego.pl.

Warto dodać, że ostra konkurencja w internecie sprawia, że wiele e-sklepów tonie w długach. Jak pisała pod koniec listopada 2015 r. "Rzeczpospolita", zaległości wobec partnerów ma 2,5 tys. sklepów internetowych na 15 tys. istniejących. Z danych Krajowego Rejestru Długów wynika, że zaległości firm handlujących głównie przez serwis Allegro wynoszą 102 mln zł, a 14 mln - prowadzące samodzielnie sprzedaż.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas