Ten błąd ministerstwa może obciążyć setki zwykłych firm. Podatek bankowy do poprawy?

Ministerstwo finansów może mieć poważny problem. Tzw. podatek bankowy miał w zamyśle obciążyć banki, ubezpieczycieli i instytucje pożyczkowe. Ale może okazać się, że daninę zapłacą także firmy udzielające pożyczek swoim pracownikom. Błąd może obciążyć setki pracodawców. Dlaczego?
Zacznijmy od początku. "Puls Biznesu" dotarł do analizy prawnej przygotowanej przez jedną ze znanych firm konsultingowych, która krytykuje zapisy nowego podatku bankowego. Okazuje się, że niedopatrzenie ministerstwa może spowodować, że zapłacą go nie tylko instytucje finansowe, ale wszystkie firmy, które dobrze sobie radzą i mają rozbudowany system pomocy socjalnej.

O co dokładnie chodzi?

Przypomnijmy, że podatek od aktywów, który obowiązuje od pierwszego lutego, muszą płacić banki, ubezpieczyciele oraz firmy pożyczkowe. To z tymi ostatnimi jest największy kłopot. "W instytucjach pożyczkowych zwolnienie z podatku dotyczy aktywów do 200 mln zł, ale problem zaczyna się z definicją podatnika, którą określa ustawa o kredycie konsumenckim" - pisze PB.

W ustawie czytamy, że instytucją pożyczkową są nie tylko firmy, które pożyczek udzielają, ale również każdy "przedsiębiorca, który w zakresie swojej działalności gospodarczej lub zawodowej, udziela lub daje przyrzeczenie udzielenia konsumentowi kredytu."

Oznacza to ni mniej, ni więcej, że każda firma, której obrót przekracza 200 mln zł i udziela kredytów swoim pracownikom będzie zmuszona zapłacić nowy rządowy podatek. Takich firm są setki.

Obciążenia mogą dosięgnąć spółki skarbu państwa, ale również zupełnie prywatne firmy, które, zazwyczaj dzięki niskooprocentowanym, bądź zupełnie pozbawionym marży pożyczkom, pomagają swoim pracownikom. Taki obrót sprawy wypaczyłby pierwotny zamysł rządu, który chciał większej odpowiedzialności finansowej banków w kwestiach społecznych.

Ministerstwo: "To nie było naszą intencją"

Co na to Ministerstwo Finansów? Resort Pawła Szałamachy odcina się od takiego interpretowania przepisów. "Zgodnie z naszą intencją, adresatem podatku w tym przypadku są wyłącznie tzw. firmy pożyczkowe działające na polskim rynku. Obecnie prowadzona jest analiza przepisu w celu ustalenia, czy jego brzmienie może prowadzić do rozbieżnych interpretacji w tym zakresie" - dowiedzieliśmy się w ministerstwie.

W przypadku stwierdzenia takich wątpliwości, minister przedstawi oficjalne stanowisko wyjaśniające sposób interpretacji przepisu. Czy jednak resort zmieni niejasne prawo, czy tylko jego wykładnię? Tego ministerstwo już nie podało.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas